O pierdołach marcowych (’68).

O pierdołach marcowych (’68).

 

pink

 

Rewolta Marcowa – narodziny, życie i śmierć PRL
Autor Jerzy Brochocki
Miejsce wydania Warszawa; Wydano w roku 2000 ISBN 83-86449-27-6; Dom Wydawniczy „Ostoja”; Andrzej Siekierżycki; ul. Targowa 29/12; 32-065 Krzeszowice; NIP 676-120-05-89; tel. 12-282-63-01, fax 12-258-14-81; www.ostoja.pl; e-mail: ostoja[at]ostoja.pl (Wydawnictwo); ksiegarnia[at]ostoja.pl (Księgarnia Wysyłkowa); konto bankowe: PKO BP CO Inteligo 50 1020 5558 1111 1498 2960 0007

*                        *                         *

Fragmenty książki

Przez cały okres PRL aż do marca 1968 roku nie wolno było rozpowszechniać informacji krytycznie oceniających rolę lobby żydowskiego w PRL, nie wolno było, nawet po Październiku 1956, pisać czy mówić o tym kto kierował aparatem terroru w PRL itd. Wolno było pisać o szowinizmie niemieckim, ukraińskim, amerykańskim, francuskim a zwłaszcza polskim. Nie wolno było pisnąć nawet o szowinizmie żydowskim.

Ta blokada trwała czterdzieści pięć lat PRL z krótką przerwą w marcu 1968. W tym sensie marzec 1968 roku był wydarzeniem ważnym. To w marcu 1968 roku uczyniono jedyną w historii PRL próbę zrównania praw Żydów i Polaków.

Rozdział 1
Korzenie zła

Łatwej i prostej, a raczej prostackiej, odpowiedzi na pytanie czym był Marzec 1968 roku udzielił Aleksander Kwaśniewski i lobby żydowskie w Polsce. Była to – ich zdaniem – antysemicka prowokacja przeprowadzona przez tzw. Partyzantów. Był to także wybuch „tradycyjnego, polskiego antysemityzmu”.

Nie po raz pierwszy w powojennych dziejach Polski oskarżenie o antysemityzm podnoszone jest tu, na polskiej ziemi. Tak było w strasznych latach stalinowskich. Tak było w okresie po Październiku 1956 roku, gdy tzw. szkoła szyderców zalewała prasę i radio antypolskimi publikacjami, gdy w ogromnych nakładach wydawano obrażające naród polski książki, produkowano znieważające Polaków filmy, wyszydzano naszą historię. Oskarżano o antysemityzm Kościół katolicki, ruch narodowy, Armię Krajową.

Nigdy jednak, nawet w okresie wszechwładzy Jakuba Bermana, Hilarego Minca i Romana Zambrowskiego, żaden przedstawiciel rządzących nie ośmielił się wystąpić z oskarżeniem o antysemityzm całego polskiego narodu. Stało się to dopiero w wolnej, demokratycznej Polsce w trzydziestą rocznicę wydarzeń marcowych.

Czytaj dalej

Reklamy