Bigos po polsku

Ten bigos nie jest niczym nowym.  Ukazał się już dwukrotnie, raz na ówczesnej liście niezbyt postempackiej, potem na Rewirach.

Przepis jest wypróbowany, jak zresztą większość z zamieszczanych tu opisów, a także serwowany wielokrotnie na wielu polskich i polonijnych imprezach.  Będzie trochę autoszyderstwa, wtedy na czasie, ale nie chce mi się już przeredagowywać.

Bigos po polsku

Nikt tak nie potrafi narobić bigosu jak ci dziwacy znad Wisły. My robimy taki bigos, że potem nie ma Herkulesa na tę stajnię Augiasza. Zresztą cóż może poradzić doryjski heros w pojedynkę. Nec Hercules contra plures, czyli kiedy ludu kupa to Herkules noga. Szczególnie gustują w tworzeniu bigosu przedstawiciele Góry oraz ich poplecznicy. Jak zresztą widać. Do dziś odbija się echem szerokim bigos made in Poland. Czytaj dalej

Reklamy