Przegrana bitwa Kościoła Katolickiego, z żydowskimi hierarchami Episkopatu Polski.


Przegrana bitwa Kościoła Katolickiego, z żydowskimi hierarchami Episkopatu Polski.

 

hirarchia-koc59bcielna-usuwa-krzyc5bce-z-oc59bwic499cimia

Rabin Joskowicz z wizytą u Prymasa (1989)

Owoce pontyfikatu Jana Pawła II:

Polskie klęski – Kalendarium konfliktu oświęcimskiego — Od tego się zaczęło.

Polskie klęski: Sławomir Cenckiewicz, Krzysztof Cierpisz – Kalendarium konfliktu oświęcimskiego.

OŚWIĘCIMSKA HEKATOMBA NARODU POLSKIEGO i dziwne DZIAŁANIA HIERARCHII KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO w POLSCE czyli KOMU poza ŻYDAMI przeszkadzały SIOSTRY KARMELITANKI na MIEJSCU KAŹNI SETEK TYSIĘCY POLAKÓW ?!!!

jan-pawec582-ii-wchodzi-do-rzymskiej-synagogi-i-obejmuje-gc582c3b3wnego-rabina_gazetawarszawska-com_bibula-com

Zaprzeczając przeszłym naukom, Jan Paweł II wchodzi do rzymskiej synagogi i obejmuje głównego rabina/gazetawarszawska.com/bibula.com

*****

MARZEC 1983 – WRZESIEŃ 1998

12 styczeń 1983  – siostra Zofia Jaśniak, przełożona domu sióstr karmelitanek bosych  w  Poznaniu, zwraca się do  Urzędu do Spraw Wyznań  w Warszawie z prośbą o założenie domu zakonnego w Oświęcimiu, w budynku starego teatru usytuowanego obok Żwirowiska.

2 luty 1983  – prowincjał karmelitów bosych o. Eugeniusz Jan Morawski w liście do Urzędu do Spraw Wyznań  poparł ideę założenia klasztoru kontemplacyjnego  w pobliżu  byłego niemieckiego obozu Auschwitz. Prowincjał napisał m.in.:

„uważamy za nieulegającą wątpliwości potrzebę założenia oraz nieustannej modlitwy  i  pokuty w  tym  miejscu, które  bez Chrystusowego Krzyża tchnie beznadziejnością”.

14 czerwca 1984 – po wielu trudnościach prezydent Oświęcimia Andrzej Tolka oddaje siostrom karmelitankom z Poznania w użytkowanie wieczyste terenu państwowego, zabudowanego budynkiem  tzw. starego teatru, na siedzibę klasztoru kontemplacyjnego.

26 czerwca 1984  – w  Państwowym Biurze Notarialnym podpisano akt notarialny, na mocy którego siostry karmelitanki bose z Poznania stały się prawnymi właścicielami budynku „starego teatru” i przylegającego do niego terenu na 99 lat.

2 sierpnia 1984  – do Oświęcimia przybyły pierwsze siostry karmelitanki.

30 grudnia 1985  – klasztor sióstr karmelitanek  p.w. Świętych Obcowania w Oświęcimiu erygowano kanonicznie.

maj 1985  – w  specjalnej  ulotce  niemiecka organizacja  katolicka  „Kirche in Not” („Kościół w potrzebie”), która na prośbę kardynała Stefana Wyszyńskiego  objęła  patronat nad sześćdziesięcioma klasztorami  kontemplacyjnymi w Polsce, nawołuje  katolików do materialnego wsparcia powstającego w Oświęcimiu Karmelu.

W Niemczech ukazał się numer specjalny dwumiesięcznika „Echo der Lie be”  w  którym wydawca pisma o. Werenfried van Straaten, zamieścił apel do społeczeństwa krajów Beneluksu, by pomogły siostrom karmelitankom z Oświęcimia w adaptacji zniszczonego „starego teatru”.

Apel o. van Straatena, który  nosił tytuł Geschenk fuer den Papst – ein Klo ster in Auschwitz (Klasztor w Oświęcimia w darze dla Papieża), nadał rozgłos powstaniu klasztoru nieopodal muzeum Auschwitz.

14 października 1985  – brukselska  popołudniówka  „Le Soir”  daje  początek oszczerczej kampanii przeciwko Kościołowi katolickiemu  i dobremu imieniu Polski i Polaków. Na łamach „Le Soir” pisano, że

„w tym miejscu nikt nie ma prawa niczego sobie zakładać ani budować”, zaś  „Oświęcim  powinien  pozostać  przede  wszystkim  pomnikiem ofiar ludobójstwa Żydów“.

28 marca 1986  – pięciu wielkich rabinów europejskich sprzeciwia się powstaniu oświęcimskiego karmelu.

„Uważamy za rzecz niemożliwą do przyjęcia, aby uświęcać ziemię, która  została  sprofanowana  i  przeklęta, zroszona  krwią  milionów ofiar” napisali rabini.

13 kwietnia 1986  – wizyta Jana Pawła II w głównej synagodze rzymskiej.

kwiecień 1986  – pierwsze wtargnięcie członków Światowego Kongresu  Żydów na teren posesji karmelitanek.

Żydzi grożą wysadzeniem budynku w powietrze i obrzucają zakonnice wyzwiskami.

13 maja 1986  –  komunikat 213.  Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski  informuje, iż

„w momencie ożywienia dialogu  chrześcijańsko-żydowskiego, czego wyrazem była niedawna wizyta Ojca św. w synagodze rzymskiej“ powołano do życia Podkomisję ds. Dialogu z Juda­izmem.

W  podkomisji  tej  zasiedli  między  innymi  znani przeciwnicy klasztoru i krzyża w Oświęcimiu – bp Henryk Muszyński (prze­wodniczący), ks. Stanisław Musiał oraz Jerzy Turowicz.

Wkrótce  po  powołaniu podkomisji kardynał Franciszek Macharski zwrócił się do ks. S. Musiała i J. Turowicza z prośbą o przygotowanie rozmów z Żyda­mi  protestującymi  przeciwko  istnieniu  klasztoru. Chodziło  także o wybranie przedstawicieli Kościoła z Europy Zachodniej do rozmów ze stroną żydowską.

Znamienny jest fakt, iż do delegacji kościelnej nie wybrano nikogo, kto reprezentowałby stronę bezpośrednio zainteresowaną – przykładowo: przełożona sióstr karmelitanek, prowincjał ojców karmelitów bosych w Polsce.

22 czerwca 1986  – artykułem Jerzego Turowicza  pt. „Karmel w Oświęcimiu”, „Tygodnik Powszechny”  rozpoczął  kampanię  skierowaną  przeciwko oświęcimskiemu klasztorowi karmelitanek.

Argumentował on, że obecność sióstr karmelitanek w tym miejscu obraża uczucia Żydów.

22 lipca 1986 (!!!)  – w Genewie odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli Kościoła katolickiego  i  środowisk  żydowskich  w sprawie sytuacji w Oświęcimiu.

Stronę kościelną  reprezentowali czołowi moderniści: kardynałowie  Godfried Danneels (arcybiskup Brukseli), Albert Decourtray (arcybiskup Lyonu), Jean Marie Lustiger (arcybiskup Paryża), Franciszek Macharski (arcybiskup Karkowa), oraz ks. Stanisław Musiał SI i Jerzy Turowicz.

Środowiska żydowskie  reprezentowali natomiast: Tullia Ze vi – przewodnicząca  Unii Wspólnot Żydowskich  we Włoszech, Wielki Rabin  Francji – Rene  Samuel  Sirat,  Theo  Klein – przewodniczący  Rady  Przedstawicielskiej Instytucji Żydowskich  we  Francji  i  Europejskiego Kongresu Żydowskiego, Marcus Pardes – prezydent Komitetu  Koordynacyjnego Organizacji Żydowskich  w Belgii  oraz Ady Steg – prezydent Powszechnego Zjednoczenia Żydowskiego. W komunikacie końcowym czytamy:

„Dialog winien trwać nadal \ by można było definitywnie ustalić za- dowalający sposób poszanowania tego jedynego miejsca znajdujące go się na polskiej, chrześcijańskiej ziemi”.

Poinformowano także o wspólnie zredagowanej tzw. Deklaracji Oświęcimskiej, dzięki której wyrażono

„swoje wspólne pragnienie liczenia się z niekwestionowaną rzeczywistością symbolicznego charakteru b. obozu zagłady Auschwitz, pomnika i pamięci shoah”.

Sama Deklaracja Oświęcimska, rozpoczynająca się od słów „Zakhor! – Pamiętaj!”  jest bardzo krótka.  Czytamy  w  niej, że tereny Auschwitz i Birkenau są symbolicznymi miejscami

„ostatecznego rozwiązania  „w imię którego hitlerowcy dokonali eksterminacji (shoah) sześciu milionów Żydów którzy zginęli „w opuszczeniu i pośród obojętności świata”.

Właśnie zdanie mówiące o „opuszczeniu” i „obojętności świata” stało się podstawą  do  oskarżenia Polaków  o obojętność, a nawet o sprzyjanie eksterminacji Żydów podczas II wojny światowej.

Kampanię tę realizowano także w Polsce, szczególnie na łamach  „Tygodnika Powszechnego”. Miała ona uzmysłowić Polakom ogrom krzywd jakie popełnili oni względem Żydów podczas II wojny światowej.

Miało to doprowadzić do sytuacji, w  której  polskie społeczeństwo, chcąc odkupić  swe  winy  z  czasów  ostatniej wojny, zgodzi  się na przeniesienie klasztoru sióstr karmelitanek w Oświęcimiu.

Było to przygotowywanie gruntu pod decyzje, które miały zapaść podczas drugiego spotkania w Genewie.

listopad 1986  – Jerzy Turowicz w krakowskim Klubie Inteligencji Katolickiej wygłosił odczyt na temat źródeł antysemityzmu w Polsce.

Uzupełnienie (!!!):  powyższego.  Spotkanie nie odbyło się w „Genewie” jak pisze  autor, ale  na  jakiejś  wsi, w  prywatnym  domu żydowskim, u żyda o nazwisku Rothschild.

Jest tu konieczne podkreślić to, że decyzją kardynała Macharskiego, który był  wtedy  metropolitą krakowskim, negocjacje o katolickim klasztorze, o sprawach polskich, nie  toczyły  się  w diecezji krakowskiej, w domu biskupa, a na prywatnej posiadłości u żyda w Szwajcarii.

Negocjacje  te  odbywały  się  u  żyda, bo  –  jak kard. Macharski stwierdził (lub zgodził się ) – negocjacje  powinny  być  przeprowadzone  na  gruncie neutralnym. Willa żydowska była miejscem właściwym, bo dom biskupi w Krakowie takim miejscem nie był.

Później, Jan Paweł II dokonał nowego podziału diecezjalnego i sprawy Karmelitanek swobodnie już toczyły się poza plecami Narodu, bo nowa diecezja – na prowincji zabitej deskami

– nie podlegała takiej kontroli społecznej jak diecezja krakowska, czyli faktycznie, było to świadome oszustwo.

Od dziś   za 2 lata, karmelitanki z Oświęcimia zostaną przeniesione poza obręb obozu.

Tak zostało zadecydowane  przez siedemnaście osobistości i żydowskich i katolickich, zgromadzonych  za zamkniętymi drzwiami  w niedzielę 23 lutego  w  rezydencji Edmunda Rothschilda w Pregny niedaleko Genewy, z zamiarem zakończenia polemiki wywołanej instalacją w październiku 1984 klasztoru w miejscu,

gdzie nazistowscy kaci przechowywali mordercze gazy oraz nadające się do spieniężenia ( ubrania, buty etc.) ich ofiar.

Pomimo “deklaracji oświęcimskiej” podpisanej przez władze katolickie i żydowskie dnia 22 lipca 1986 w Genewie, spotkanie w Pregny zostało ot- warte w atmosferze niepokoju.

W  przemówieniu zagajającym prof. Ady Steg —  prezydent  Światowego Zjednoczenia Żydowskiego przypomniał,

że założycielka klasztoru twierdziła,

iż karmelitanki nie opuszczą swego klasztoru obecnego oraz, że nie miały bynajmniej zezwolenia żydowskiego, jako że

“nie  są  zainteresowani  Oświęcimiem, nie  zbudowali tam pomnika i nie umarli tam”.

Na te wywody prof. Steg odpowiedział tak;

“My którzyśmy przeżyli, jesteśmy rzecznikami /…/ i dodam zastępca mi  nieobecnych sześciu milionów   naszych braci, których  marzenia zostały brutalnie zduszone. Dźwigamy  ciężki  i cenny i święty ciężar ich pamięci /…

/ Oświęcim jest symbolem niejednego wydarzenia, lecz jednej rzeczy: tej  rzeczy  nie  do  pojęcia nie do pomyślenia i nie do wyrażenia jaką  jest Shoah / Holokaust/ .

Orędzie  żydowskie  —    zostało wysłuchane   w szczególności przez kard. Macharskiego, biskupa  krakowskiego, a  więc diecezji, w  obrębie  której znajdują się pozostałości, obozu zagłady w Oświęcimiu.

Jego stanowisko jakby się zbliżyło do stanowiska swych odpowiedników zachodnich  w  ciągu kilku ku miesięcy, zwłaszcza od czasu, gdy udał się do Jerozolimy, by  skupić się przy memoriale Jad Waszem poświęconym ofiarom Shoah.

Ze swej strony kard. Decourtray arcybiskup Lyonu oświadczył , że jest

bardzo szczęśliwy i bardzo ulżony, jako że przybył “zaniepokojony” na to zebranie, któremu przewodniczył Theo Klein, prezydent Rady Reprezentacyjnej Instytucji żydowskich we Francji – CRIF.

Delegacja katolicka. w której brał udział również   kard. Lustiger, arcybiskup Paryża, zobowiązała  się  do  utworzenia

“poza  obszarem Oświęcim Brzezinka”  ośrodka  informacji  i modlitwy przeznaczonego do “podsycania wymiany poglądów   między kościołami europejskimi na temat Shoah oraz także na temat męczeństwa polskiego”, jak również “, żeby przeciwstawiać się dezinformacji i banalizacji Shoah i przeciw rewizjonizmowi”.

Jeśli chodzi o karmel to znajdzie on pomieszczenie w nowym ośrodku przeznaczonym, by popierać   dialog między żydami a chrześcijanami mając na uwadze uczucia wyrażone w sposób uzasadniony przez delegacją żydowską” .

W konsekwencji nie powinien mieć miejsca stały kult katolicki na terytorium obozów zagłady.

Kard. Macharski  zobowiązał  się do czuwania nad realizacją tak ustalonego projektu, zaś dygnitarze katoliccy zachodni ze swej strony zobowiązali się do zgromadzenia środków po­trzebnych na ten cel i do realizacji   projektu w ciągu 24 miesięcy.

Reprezentanci  judaizmu,którzy   domagali się  tylko  terminu  dwunastu miesięcy, zgodzili się na przedłużenie, gdy rozmówcy zwrócili im uwagę, że w Polsce sprawy się toczą powoli.

Wszyscy uczestnicy zebrania ocenili, że doszli do wspólnego porozumienia,  by  “podkreślić”  szczególny  aspekt  Shoah wśród tragedii hitlerowskiej, która tak ciężko poraniła narody Europy, zwłaszcza naród polski, jak  również, aby uznano  tożsamość oraz wiarę każdego mężczyzny lub kobiety za życia oraz po śmierci”.

Kard. Lustiger został zobowiązany do zdania sprawy papieżowi z niniej szego zebrania.

Izabella Vishnic

/1/ Osobistości katolickie:

  • Kard. Daneels /Belgia/,
  • kard. Decourtray /Iyon/,
  • kard. Lustiger /Paryż/.
  • kard. Macharski Kraków/,
  • ojcowie Dujardin, Dupuy.
  • Musiał i Turowicz /swiecki/.

Osobistości żydowskie:

  • wielki rabin Sirat. pp. Gerard Riogner / Światowy Kongres żydowski/,
  • Ady Steg /prezydent Światowego Zjednoczenia Izraelickiego/ ,
  • Theo Klein / prezydent CRIF,
  • Chock prezydent konsystorza izraelskiego w Belgii,  
  • Ehrlich / przedstawiciel  na  Europę  Bnai Brith międzynarodowego/.
  • Tardes / prezydent rady konsultacyjnej organizacji żydowskich w Belgii/
  • Sabina Reitmann /zobowiazana do koordynacji/
  • oraz Hoffenberg / delegat Bnai Brith przy UNESCO.

Le Monde

Tlum H.M  .KSC1995

Powyżej, kopie tłumaczenia, tłumacz Helena M. więźniarka  oświęcimska, jedna z pierwszych, które osadzono w obozie. Była to kara za przewożenie cudzego listu, który zawierał niewłaściwe treści.

11 stycznia 1987  – Jan Błoński publikuje na łamach „Tygodnika Powszechne go”   artykuł  pt.” Biedni Polacy patrzą na getto”, w  którym oskarża Polaków o współpracę z Niemcami w zagładzie Żydów.

22 lutego 1987   – w Genewie miało miejsce drugie spotkanie delegacji katolickiej  i  żydowskiej w sprawie Oświęcimia. Obie delegacje przyjechały w rozszerzonym składzie.

Kościół katolicki reprezentowali:

  • kard. Godfried Danneels,
  • kard. Albert,
  • kard. Jean Marie Lustiger,
  • kard. Franciszek Macharski,
  • bp Kazimierz Górny (sufragan krakowski),
  • o. Bernard Dupuy i o. Jean Dujardin (członkowie Komisji Episkopatu Fran cji ds. Dialogu z Judaizmem),
  • oraz ks. Stanisław Musiał SI i Jerzy Turowicz.

Ze strony żydowskiej w spotkaniu udział wzięli:

  • Tullia Ze vi,
  • Rene Samuel Sirat,
  • Theo Klein,
  • Marcus Pardes,
  • Ady Steg,
  • Sam Hoffenberg – stały delegat loży masońskiej B’nai B’rith przy UNESCO w Paryżu,
  • Ernest Ehrlich – przedstawiciel B’nai B’rith na Europę,
  • Gerard Riegner – reprezentant Międzynarodowego Komitetu Żydowskiego dla Konsultacji Międzyreligijnych
  • oraz Georges Schnek – przewodniczący konsystorza izraelskiego w Belgii.

Zdaniem  bpa Górnego (obecny  ordynariusz  diecezji  rzeszowskiej), który jako  jedyny  nie podpisał wspólnej Deklaracji,  w  Genewie  przeforsowany został punkt widzenia jednej strony.

We wspólnie  zredagowanej Deklaracji  strona katolicka zobowiązała się do „,stworzenia ośrodka informacji, wychowania, spotkań i modlitwy“.

W drugim punkcie jest mowa o tym, że nowy ośrodek „zostanie stworzony poza obszarem obozów Auschwitz i Birkenau.

W Deklaracji wymienia się też cele mającego powstać ośrodka:

„walka z dezinformacją i banalizacją shoah oraz z rewizjonizmem’

przyjmowanie  grup  odwiedzających obozy w celu uzupełnienia ich informacji  —  „popieranie spotkań miedzy żydami i chrześcijanami „.

Najważniejsza jest jednak końcowa część Deklaracji w której czytamy:

„Ustanowienie tego Ośrodka stanowi kontynuację i konsekwencję zobowiązań podjętych w czasie spotkania w Genewie w dniu 22 lipca 1986 r.

Zakłada  ono, że  inicjatywa  modlitwy  Sióstr Karmelitanek  znajdzie  w tym  nowym  kontekście  swoje miejsce, swoje potwierdzenie i swój prawdziwy sens i że będzie to świadczyć o uwzględnieniu uczuć słusznie wyrażonych przez delegację żydowską.

Nie  będzie  więc  stałego  miejsca kultu katolickiego na terenach obozów Auschwitz i Birkenau.

Każdy będzie mógł się tu skupić zgodnie z własnym sercem, własną religią i własną wiarą”. W punkcie czwartym jest mowa o tym, że kard. Macharski

„będzie czuwał nad realizacją projektu” oraz., że będzie on „powiada miał  przewodniczącego  Theo  Kleina  o  postępach  w  realizacji tego projektu”.

25 lutego 1987  – kardynał Macharski  w krótkim przemówieniu wygłoszonym przez  Radio Watykan uzasadniał cele powstania  ośrodka, prosił  też siostry karmelitanki o modlitwę

„żeby Pan Bóg pobłogosławił temu wielkiemu zamierzeniu”.

18 stycznia 1988  – prowincjał  karmelitów bosych o. Dominik Wider wystosował list do wszystkich członków zakonu karmelitańskiego w Polsce. Pisał:

„Od  dłuższego  czasu  nasilają  się  złośliwe  ataki żydowskie oraz nacisk moralny kard. Franciszka Macharskiego  na nasze Siostry w Oświęcimiu , by  same  dobrowolnie  wyraziły zgodę na przeniesienie się w inne miejsce.

Argumentuje się miłością bliźniego, nieprzeszkadzaniu w dialogu Kościoła  z Żydami, niedawaniu  podstaw do ataku na Ojca świętego i Kościół w Polsce. (…)

Złożyłem  protest  u  ks.  kard. Macharskiego, a  także  u  przedstawiciela strony zachodniej, ks. kard. Lustigera. Odwołałem się także do N.O. Generała.

Pragnę powiadomić, że  prawie  wszyscy  biskupi krakowscy są oburzeni na ten nacisk wywierany na Siostry.

Podobnie  myśli  duchowieństwo  Oświęcimia  i  jego okolic, a także wielu wiernych. Wszyscy oni uważają, że  Siostrom  dzieje się krzywda  oraz że Siostry powinny trwać w obecnie zajmowanym klasztorze – swojej własności.

Proszę wszystkich naszych Braci i Siostry I, II, III Zakonu o  modlitwę w intencji Sióstr, by Pan je umacniał, ochraniał i bronił. W nim, w Niepokalanej Dziewicy Karmelu i św. Józefie cała nasza nadzieja”.

24 czerwca 1988   –  podczas  wizyty  w Austrii  Jan Paweł II poparł powstanie ośrodka.  Papież powiedział:

„Spośród  wielorakich  inicjatyw, jakie w duchu Soboru podejmowane są dzisiaj  na  rzecz  dialogu żydowsko-chrześcijańskiego, pragnę  wskazać na powstający  w Polsce  ośrodek informacji\ wychowania spotkań i modlitwy.”

26 lipca 1988  – na  Żwirowisku  należącym  do  klasztoru  sióstr karmelitanek ustawiono krzyż. Inicjatorem ustawienia krzyża był ks. Stanisław Górny, brat biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego  i były proboszcz parafii św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Ks . S. Górny  wspominając tamto wydarzenie powiedział:

„Byli więźniowie prosili nas, księży, żeby to miejsce, znajdujące się poza obozem, uczcić  symbolem  wiary  katolickiej.

Siostry karmelitanki bose, znajdujące  się  już  wówczas  w oświęcimskim klasztorze od 1984 r., zgodziły się na ustawienie krzyża”

27 stycznia 1989   – metropolita  krakowski  kardynał Macharski skierował do wiernych w Oświęcimiu specjalny list, w którym  poparł usunięcie sióstr z zajmowanego od 1984 r. klasztoru. Kardynał napisał, że

„siostry będą wypełniać swoje powołanie w ich własnym nowym klasztorze, gdy tylko zostanie on wybudowany na wydzielonym terenie w obrębie Centrum, z  którym siostry będą pozostawały w duchowej łączności.”

14 lutego 1989  – arcybiskup  Lyonu, kardynał  Decourtray  wystosował  list do przewodniczącego Rady Przedstawicielskiej Instytucji Żydowskich we Francji i Europejskiego Kongresu Żydowskiego Theo Kleina.

W swym liście Kardynał  przeprasza  środowiska  żydowskie za niedotrzymanie zobowiązań genewskich. Poza przeszkodami natury administracyjnej w budowie nowego klasztoru i Centrum, kard. Decourtray wskazuje

„na trudności związane z polską opinią publiczną i narodową”.

W liście Kardynała znalazły się też fragmenty obrażające siostry karmelitanki, które  rzekomo  wyraziły  zgodę  na opuszczenie klasztoru. W liście czytamy:

„Dzisiaj  siostry  zaakceptowały  decyzję  budowy  nowego  klasztoru. Akceptacja ta stanowi fakt najwyższej wagi. Siostry osiadły w Oświęcimiu, aby się modlić za zmarłych.

Ten  ich  gest w żaden sposób nie wyrażał lekceważenia męczeństwa narodu żydowskiego.

Obecnie, w  sposób  nieodwołalny zaakceptowały decyzję przeniesienia klasztoru, rozumiejąc  wyrażoną  przez ich arcybiskupa intencję Kościoła katolickiego, by uszanować shoah.

Pragną one przez ten akt posłuszeństwa przyczynić się do postępu w stosunkach między żydami i katolikami3

realizują w ten sposób życzenie Soboru Watykańskiego II zawarte w  „Nostra aetate”   i przyjmując postawę, do jakiej nieustannie wzywa Papież Jan Paweł II”.

Na koniec Kardynał zapewnia Żydów, iż wkrótce

„zwróci  się  z  prośbą  do  przełożonego generalnego zakonu karmelitów o podjęcie kroków w celu prowizorycznego przeniesienia sióstr w oczekiwaniu na ukończenie nowego klasztoru”.

9 marca 1989   –  za  przeniesieniem  sióstr  do  nowego klasztoru opowiedział się także Episkopat Polski. W komunikacie Episkopatu czytamy:

„biskupi polscy uznają wielką ważność realizowanego przez metropolitę krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego  Centrum  Informacji, Wychowania, Spotkań i Modlitwy, które ma obejmować również nowy klasztor sióstr karmelitanek”.

17 maja 1989   –Wyżsi Przełożeni Zakonów Męskich w Polsce, zebrani na spotkaniu  plenarnym  w  dniach  16-17 maja 1989 r.  w  Warszawie  sprzeciwili się usunięciu sióstr karmelitanek z zajmowanego klasztoru.

„Jesteśmy  głęboko  przekonani, że  klasztor Karmelitanek Bosych, który jest  ich  własnością, znajduje  się  na właściwym i godnym miejscu w naszej  Ojczyźnie i nie narusza niczyich praw i nikogo nie krzywdzi” napisali Wyżsi Przełożeni Zakonów Męskich w Polsce.

14 lipca 1989 – sześciu członków Związku Studentów Żydowskich USA na czele z rabinem Avi Weissem wtargnęło na teren klasztoru karmelitanek.

Przyjechali oni z grupą dziennikarzy i ekipą telewizyjną. Jeden  ze  świadków zdarzenia tak opisał to wydarzenie:

„Tymczasem  rozpoczęli  oni  (Żydzi – przyp. S.C.)  próby wyważenia drzwi wejściowych.

Gdy nie udało się to, poprzestali na dobijaniu się przeskoczyli też boczne  parkany  pomiędzy dziedzińcem a ogrodem, usiłując dostać się do środka przez okna (zakratowane), wygrażali  też pięściami, krzyczeli”.

16 lipca 1989 – kolejne najście grupy Żydów.

„Odziani  w  ubrania  imitujące  pasiaki  z  gwiazdą  Dawida i tym razem przeszli  przez  ogrodzenie, ale  po odbyciu rytualnych modlitw i spokojniejszych nieco protestach sami opuścili teren klasztoru.

Mimo jednak stosunkowo spokojnego przebiegu protestu, życie klasztoru było przez kilka godzin całkowicie sparaliżowane”.

22 lipca 1989  – przed  budynkiem  Karmelu manifestują Żydzi z Belgii, przeskakują przez płot, odczytują protest i dmą w barani róg.

22 lipca 1989  – w trzecią rocznicę podpisania deklaracji „Zahor”, kard. Deco urtray przeprosił Żydów za opóźnienia w budowie Centrum. Kardynał w specjalnym komunikacie napisał:

„Prosimy naszych partnerów Żydów, by  wybaczyli nam to opóźnienie, spowodowane rzeczywistymi przeszkodami, z których powagi nie zda- wał sobie sprawy żaden z sygnatariuszy porozumienia.”

8 sierpnia 1989  –  kardynał  Macharski  wydał  komunikat, w którym ubolewa nad zachowaniem niektórych środowisk żydowskich prowadzących

„gwałtowną kampanię oskarżeń i pomówień, obraźliwą agresję nie tylko słowną, co się przeniosło na teren Oświęcimia.

Dodał też, że — „tego typu postawy i działania uniemożliwiają mi dalszą realizację budowy Centrum”.  Kardynał kończy słowami:

Stoimy na stanowisku, jakie  Kościół  zajął  w stosunku do Żydów na Soborze Watykańskim II, potwierdzonym  dalszymi  postanowieniami  Stolicy Apostolskiej”

11 sierpnia 1989 – kard. Decourtray zapewnił Żydów, że

„decyzja genewska nie zostanie zakwestionowana”.

26 sierpnia 1989  –  Prymas Polski, kardynał  Józef  Glemp  wygłosił  na Jasnej Górze homilię w której bronił sióstr karmelitanek. Kardynał powiedział m.in. 

„Kochani Żydzi, nie  rozmawiajcie z nami z pozycji narodu wyniesionego ponad  wszystkie  inne  i  nie stawiajcie nam warunków niemożliwych do wypełnienia.

Siostry  karmelitanki, mieszkające  obok  obozu  w  Oświęcimiu, chciały i chcą być znakiem tej ludzkiej solidarności, która obejmie żywych i umarłych. (…)

Waszą  potęgą  są  środki  społecznego przekazu, będące w wielu krajach do waszej dyspozycji. Niech  one  nie  służą  rozniecaniu  antypolonizmu.

Niedawno  oddział  siedmiu  Żydów  z  Nowego Jorku dokonał napaści na klasztor  w  Oświęcimiu, wprawdzie  nie  doszło  do  zabójstwa  sióstr  lub zniszczenia klasztoru, bo  zostali  powstrzymani, ale nie  nazywajcie napastników bohaterami”.

2 września 1989  – kardynał Glemp w wywiadzie dla  „La Republica” wystąpił w  obronie  sióstr karmelitanek. Wyraził  też  opinię, iż  tzw. umowa genewska musi być renegocjowana, gdyż osoby, które ją podpisały były niekompetentne.

3 września 1989  – kardynałowie  Godfried  Danneels, Albert Decourtray, Jean Marie Lustiger oświadczyli, że

„kard. Glemp, gdy  mówił  o  renegocjacjach  porozumienia genewskiego, mógł wyrażać jedynie swój osobisty punkt widzenia”.

6 września 1989  – przewodniczący  Komisji Episkopatu  ds. Dialogu z Judaizmem bp Henryk Muszyński wydał komunikat, w którym zapewnia o realizacji Deklaracji Genewskiej.

15 września 1989 – kard. Glemp przyjął Zygmunta Nissenbauma. W komunikacie Sekretariatu Prymasa Polski napisano:

Spotkanie prymasa Glempa z Zygmuntem Nissenbaumem (1989)

 „Podczas  rozmowy  zarysował się projekt zadowalającego rozwiązania sporu oświęcimskiego, co będzie prowadzone dalej przez odpowiedni zespół,  który  zajmie  się  konkretną realizacją budowy centrum informacji, wychowania, spotkań i modlitwy w Oświęcimiu”.

19 września 1989  – przewodniczący  Komisji  Stolicy Apostolskiej  ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem, kardynał Johannes Willebrands oświadczył, że

„Stolica Apostolska jest gotowa wnieść swój własny udział finansowy na to, ażeby  wesprzeć  realizację” budowy Centrum i nowego klasztoru sióstr karmelitanek”

20 września 1989  – kard.  Glemp  wystosował  list  do  Sigmunta  Sternberga – przewodniczącego Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów, w którym zapewnił, że pragnie 

„dotrzymać warunki Deklaracji Genewskiej z 1987 r.  i  dlatego chętnie przystąpi do dialogu między Chrześcijanami i Żydami”.

21 września 1989 – przewodniczący  Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów Sigmunt Sternberg powiedział:

„Stwierdziłem, że Glemp jest gotów słuchać”

29 września 1989 – kard. Glemp napisał list do Zygmunta Nissenbauma w którym, przy okazji życzeń na żydowski Nowy Rok 5750, po raz kolejny poprał budowę Centrum.

22 marca 1990  – rejestracja Krakowskiej Fundacji Centrum Informacji, Wychowania, Spotkań i Mod- litwy w Oświęcimiu.

30 listopada 1990   —  W 25. rocznicę soborowej deklaracji Nostra Aetate, Episkopat Polski opublikował list pasterski piętnujący

„polski antysemityzm”

List odczytano 20 stycznia 1991 r.

25 stycznia 1991 – Ojciec Generał Zakonu Karmelitów Bosych,  o. Felipe Sainz de Baranda  napisał  list  do przełożonej sióstr karmelitanek w Oświęcimiu, s. Heleny Hadziewicz w którym polecił, by siostry przeniosły się do budowanego przy Centrum nowego klasztoru.

29 września 1991  – podczas  wizyty  w  USA kard. Glemp spotkał się z Żydami. Przed  wizytą  w  Spertus College of Judaica w Chicago Kardynał zdjął z piersi krzyż.

Rabin Byron L. Sherwin po spotkaniu z Prymasem Polski powiedział:

„Kardynał  Glemp  przyszedł  do  nas  bez  krzyża na piersi. Myślę, że ten symboliczny gest był bardzo znaczący, pokazujący  klasę Prymasa, który nie chciał niczym urazić swoich gospodarzy”.

9 kwietnia 1993 – w Wielki Piątek Jan Paweł II, za pośrednictwem bpa Tadeusza Rakoczego, napisał list do sióstr karmelitanek w którym nakazuje im

„z woli Kościoła przenieść się „w inne miejsce w tym samym Oświęcimiu ”.

23 maja 1993  –  siostry  karmelitanki  przejęły  na  własność  dotychczasową dzierżawę wieczystą.

24 maja 1993  – cztery siostry przeniosły się do nowego klasztoru, wybudowanego nieopodal Centrum.

8 czerwca 1993  –  matka  Maria  Magiera  wydzierżawiła  odpłatnie  budynek klasztorny na 30 lat Stowarzyszeniu Ofiar Wojny.

24 czerwca 1993   – matka  Maria Magiera  oraz  Stowarzyszenie Ofiar Wojny poddzierżawiło część budynku klasztornego Fundacji Wioski Dziecięcej „Maja”.

29 czerwca 1993  – próba  przejęcia  terenu  sióstr  karmelitanek przez władze RP .

Prezydent  Oświęcimia  rozwiązał umowę dzierżawy pomiędzy klasztorem a Stowarzyszeniem Ofiar Wojny i zarządził jej odebranie Klasztorowi Sióstr Karmelitanek.

M. Maria Magiera złożyła odwołanie; sąd zawiesił postępowanie.

30 czerwca 1993 – ordynariusz  diecezji  bielsko-żywieckiej bp Tadeusz Rakoczy ogłosił desakralizację kaplicy klasztornej.

6 lipca 1993 – ostatnie karmelitanki, wraz z siostrą przełożoną opuściły klasztor i wyjechały do klasztoru w Poznaniu.

8 sierpnia 1993  – przełożona  sióstr  karmelitanek  wydzierżawiła  klasztor  i teren Żwirowiska Stowarzyszeniu Ofiar Wojny.

21-24 listopada 1993 – siostry karmelitanki przyjechały do swego nowego klasztoru w Rzeszowie.

17 sierpnia 1994  – manifestacja  rabina  Weissa  i  grupy  kilkunastu  Żydów z USA w Oświęcimiu.  Weiss zakomunikował, że jego protest skierowany jest

„jedynie”  „przeciw  polskiemu  rządowi, polskiej  hierarchii  kościelnej  i Watykanowi”.

Najpierw protestowano przed kościołem Matki Bożej Królowej Polski w Oświęcimiu – Brzezince, który  Żydzi uważają za dawną siedzibę komendantury obozowej.

Po  obklejeniu  kościoła  tekstem umowy genewskiej i symbolicznym zamknięciu  świątyni  (manifestanci  zablokowali  wejście  do  kościoła), Żydzi udali się w kierunku byłego klasztoru karmelitanek.

Tam  domagali  się  usunięcia z terenu Żwirowiska krzyża papieskiego. Na płocie okalającym teren byłego klasztoru Żydzi rozwiesili transparent głoszący, że jest to

„żydowski cmentarz, a nie miejsce dla krzyża”.

Rabin Weiss oznajmił też, że

„zamienianie najbardziej przerażających miejsc zagłady w kościoły i stawianie olbrzymich krzyży jest absolutnie nie do przyjęcia”.

22 grudnia 1994 – prowincjał karmelitów bosych, o. Benignus Józef Wanat wystosował list do bpa Kazimierza Nycza w którym w zdecydowany sposób broni krzyża i własności sióstr karmelitanek. O. Wanat pisał:

„Nie powiedzieliśmy sobie szczerze o najważniejszym – ideowym wymiarze sprawy. Jest nią zorganizowana walka o Krzyż Chrystusowy.

Z powodu tej walki siostry zostały zmuszone do odejścia ze Starego Teatru.  Nakłaniano je, że  powinny  ze sobą zabrać Krzyż z miejsca egzekucji licznych Polaków dokonywanych przez hitlerowców.

One  tego  nie  mogły zrobić, gdyż uważały to za zdradę wiary i zaparcie się  Krzyża  na  miejscu męczeństwa naszych rodaków.

Oskarżono  mnie, że  udzieliłem  zezwolenia  poprzedniej  przełożonej  na wydzierżawienie majątku «skompromitowanemu człowiekowi».

Nie wypieram się tego (…). Utworzenie  w  pomieszczeniach  klasztoru archiwum było najmniej kontrowersyjne (…).

Nie mogłem natomiast się zgodzić na prośbę aktualnej przełożonej na re zygnację  z  tytułu  własności  zakonnej  do  nieruchomości, na której stoi Krzyż (…).

Takie  przyzwolenie na oddanie terenu w nieodpowiedzialne ręce zawierałoby  implicite  zgodę  na  usunięcie  Krzyża  i  oddanie  terenu wrogom Kościoła.

Dla  wiernych byłoby to równoznaczne ze zdradą Chrystusa i zaparciem się wiary (…). Jestem  też  przekonany, że siostry  zakonne w swej prostocie  i  łatwowierności są manipulowane  i nie biorą pod uwagę wartości i potrzeby obrony znaku Krzyża”.

29 grudnia 1994 – matka Maria Kądziołka zwróciła się do szefa  Urzędu Rady Ministrów  z  prośbą  o  rozpoczęcie postępowania w celu refundacji Siostrom kosztów poniesionych w latach 1984-1993 dla przeprowadzenia remontu kapitalnego tzw. starego teatru. Prośba pozostała bez odpowiedzi.

25 stycznia 1995  – kolejny protest grupy rabina Weissa przed kościołem Mat- ki Bożej Królowej Polski  w  Oświęcimiu-Brzezince  oraz  przed  byłym klasztorem sióstr karmelitanek.

Żydzi ponownie  domagali  się likwidacji kościoła parafialnego w Oświęcimiu-Brzezince i usunięcia krzyża ze Żwirowiska.

marzec-kwiecień 1996 – Żydzi rozpętują spór o tzw. strefę ochronną wokół by łych obozów w Oświęcimiu i Brzezince.

Od polskich władz domagają się oni zaprzestania budowy sklepów i punktów  usługowych, a nawet, likwidacji wszelkich budynków mieszkalnych w promieniu 0,5 km od byłych obozów koncentracyjnych.

4 lipca 1996  – laureat  nagrody  Nobla, Eli Wiesel  będąc w Polsce powiedział, że

„obecność  krzyży  na  świętej ziemi pokrywającej niezliczone żydowskie ofiary w Birkenau była i pozostaje obelgą.”

15 stycznia 1997   –  matka  Maria Kądziołka  wypowiedziała  Stowarzyszeniu Ofiar Wojny umowę dzierżawy, m.in. z racji niepłacenia czynszu.

16 lipca 1997  –  siostry złożyły wniosek do Wydziału Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Oświęcimiu o wykreślenie wpisu o dzierżawie w księdze wieczystej.

Decyzją Sądu Rejonowego wpis został wykreślony, lecz wkrótce później po stanowienie to anulował Sąd Wojewódzki w Bielsku Białej.

3 grudnia 1997  – z  terenu  byłego  obozu  niemieckiego  w Brzezince usunięto krzyże, które stały tam od 1983 r. Zostały one przeniesione do oświęcimskiego kościoła p.w. św. Józefa Robotnika.

Na  przeniesienie  krzyży  wyraziła zgodę kuria diecezji bielsko-żywieckiej oraz Ministerstwo Kultury i Sztuki.

Wierni Tradycji na Żwirowisku (15 sierpnia 1998)

Zdaniem  ks. Romana Indrzejczyka  (delegacja  do  Katynia-  przyp. K.C. – osobisty kapelan  Lecha  Kaczyńskiego. Wcześniej przeciwnik Intronizacji Chrystusa Króla podobnie jak L. Kaczyński; razem  z  nim zginął w tej delegacji – przyp. emjot)

przeniesienie krzyży z Brzezinki do parafii Dzieciątka Jezus w Warszawie 

„powinno  satysfakcjonować  każdego  człowieka, niezależnie od jego przekonań. Cieszy  mnie  wszystko, co łagodzi, koi, stanowi próbę pojednania”.

Natomiast Grzegorz Polak, dziennikarz KAI  i członek Komisji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem powiedział:

„Cieszę się, że sprawa została wreszcie sfinalizowana dla dobra obu stron, po  wielu  niepotrzebnych  kłótniach  mających również oddźwięk za granicą”.

18 lutego 1998 – minister ds. kontaktów z diasporą żydowską Krzysztof Śliwiński powiedział w wywiadzie dla „La Croix”, że

Krzyż, przy  którym  Jan Paweł II  odprawił  Mszę św. w  Oświęcimiu  w 1979 r., a który stoi obecnie na terenie dawnego klasztoru karmelitanek, tuż obok obozu koncentracyjnego, zostanie niedługo przeniesiony”.

2 marca 1998 – siostry karmelitanki  z  Oświęcimia zrzekły się tytułu własności byłego klasztoru przy obozie Auschwitz.

15 marca 1998 – Zdaniem ministra Śliwińskiego

„przedmiotem kontrowersji” nie jest „symbol, nie krzyż, tylko 8 metrów tuż przy ogrodzeniu Oświęcimia „.

„Czy musi to być krzyż 8 – metrowy” – zapytuje Śliwiński.

19 lutego 1998 – minister Śliwiński ujawnił, że zgodę na przeniesienie krzyża  wyraziła Stolica Apostolska i biskup ordynariusz Tadeusz Rakoczy.

23 marca 1998 – bp Tadeusz Rakoczy powiedział, że „nie ma pojęcia” kiedy podejmie decyzję w sprawie krzyża.

„Nie wykluczam, że (…) w Polsce możemy i pragniemy słuchać, brać pod uwagę  odczucia  innych  ludzi  i  ewentualnie – to  co  jest  możliwe  w tej sprawie – zrobić „

Biskup Rakoczy zapewnił także, że w sprawie krzyża może „stać po każdej stronie”.

27 marca 1998 – Komitet Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem opublikował  oświadczenie,  w  którym  ze  zrozumieniem  odniesiono się do  żydowskich „kontrowersji” wokół krzyża na terenie byłego KL Auschwitz

„Rozumiemy wrażliwość strony żydowskiej i jej obolałości we wszystkim co dotyczy rzeczywistości symboliki Auschwitz” – napisano w komunika cie.

29 marca 1998 – przewodniczący Komitetu Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem bp Stanisław Gądecki wyraził przekonanie, że zamiast krzyża na Żwirowni mógłby stanąć pomnik z wizerunkiem krzyża. Dodał, że

„wydaje się to rozwiązaniem, które nie lekceważyłoby ani racji polskich chrześcijańskich, ani żydowskich. Wszystkie inne rozwiązania będą bolesne dla którejś ze stron.”

2 kwietnia 1998 – szef kancelarii premiera, minister Wiesław Walendziak powiedział, że

„jeśli  krzyż  –  który  formalnie  rzecz  biorąc  stoi  poza terenem obozu – przeszkadza, to niebawem może zacząć się dyskusja czy na terenie miasta Oświęcim w ogóle mogą stać kościoły. Oczekuję od przyjaciół Żydów uszanowania uczuć religijnych katolików.”

8 kwietnia 1998  – członkowie Społecznego Komitetu Obrony Krzyża wystosowali  list  do  Prymasa  Polski, ordynariusza  diecezji bielsko – żywieckiej bpa Tadeusza Rakoczego oraz premiera Jerzego Buzka domagając się w nim gwarancji, że krzyż papieski pozostanie. List pozostał bez odpowiedzi.

21 kwietnia 1998  –  na łamach  „Gazety Wyborczej” Dawid Warszawski napisał:

„w  doświadczeniu  europejskich  Żydów  chrześcijaństwo  przygotowało grunt pod Zagładę.

Ten krzyż w Auschwitz to w naszych oczach znak prześladowców; nie ofiar; Wzniesienie go na cmentarzu żydowskich ofiar chrześcijańskiej Europy nas znieważa.

Słowa te należy traktować jak najbardziej dosłownie „

Podobnie wypowiedział się naczelny rabin RP  Pinchas  Menachem Joskowicz:

Żydzi nie mogą modlić się do Boga, kiedy ktoś im przeszkadza.

Krzyż nam w tym przeszkadza. Kiedy chcę się modlić, a przede mną jest krzyż, wówczas nie mogę się modlić.”

24-26 kwietnia 1998  – bp Tadeusz Pieronek  wyraził wątpliwości co do intencji niektórych obrońców krzyża, którzy, jego zdaniem,

„ten  wielki  symbol  wykorzystują  jako  instrument  walki, nawet  z tymi chrześcijanami, którzy myślą inaczej.

Bp. Pieronek mówił:

„Krzyż jest znakiem miłości, przebaczenia, pokoju. Nie można zeń czynić symbolu konfliktu, sporu, walki. (…)

Miejsce  krzyża  w  Oświęcimiu  jest  jego  miejscem  naturalnym. (…)  Ale trzeba uszanować, że tam ginęli też ludzie, którzy inaczej myślą, którzy mają inną teologię. To ich prawo i ich godność trzeba uszanować”.

3 maja 1998 – premier Jerzy Buzek, który w liście do mieszkańców Podbeskidzia napisał, że

„usuwanie  krzyży  wbrew  woli  wspólnot religijnych było cechą czasów totalitarnych”.

Premier  napisał  też, że bp Rakoczy

„jako gospodarz diecezji bielsko-żywieckiej i osoba powołana przez Głowę Kościoła  do  podejmowania  decyzji  w sprawach  wiary oraz znaków wiary  nie  musi  obawiać  się, że rząd pod moim przewodnictwem podejmie działania, które mogłyby w jakikolwiek sposób uchybić Krzyżowi.

Protest przeciwko próbom usunięcia krzyża w Oświęcimiu podpisało 130 parlamentarzystów.

3 maja 1998   —  ks. Stanisław Musiał powiedział, że oświęcimski

„Krzyż ustawiono po cichu, w  pośpiechu, metodą  konspiracyjną”,  a  intencją tych, którzy go tam postawili było „nadanie temu skrawkowi ziemi i przyległemu doń klasztorowi statusu sakralnej nietykalności”.

Jego zdaniem przeniesienie krzyża ze Żwirowiska w inne miejsce nie byłoby „w żaden sposób profanacją tego symbolu religijnego”.

Prymas Polski powiedział, że

„w Oświęcimiu krzyż stał i będzie stał”

oraz, że nie może być on „przedmiotem przetargów, bo on jest pośród ludzi wierzących, którzy doświadczyli krzyża jako zbawienia”.

4 czerwca 1998  — wiceprzewodniczący  Światowego Kongresu Żydów, Kalman Sultanik  zażądał, aby obozy w Oświęcimiu były eksterytorialne i nie podlegały władzom RP.

Wcześniej Sultanik stwierdził, że krzyż ze Żwirowni powinien być przeniesiony, gdyż  „Polska to obiecała”.

 

b6

Początek Mszy Św. na Żwirowisku (15 sierpnia 1998)

 

12 czerwca 1998 – jeden z księży w Oświęcimiu, powołując się na zdanie ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, zasugerował dziennikowi „Rzeczpospolita”, że biskup nosi się z zamiarem

„przeniesienia krzyża ale „nie ma obecnie atmosfery do podjęcia takich działań”.

12 czerwca 1998  – wiceprzewodniczący  Światowego  Kongresu  Żydów  i członek  Międzynarodowej  Rady  Muzeum  Oświęcimskiego,  Kalman  Sultanik po raz pierwszy powiedział, że

„teren  Oświęcimia  i  Brzezinki  powinien  być  eksterytorialny. Terenem obozów powinna zarządzać komisja międzynarodowa, np. pod auspicjami organu UNESCO”.

14 czerwca 1998  – grupa osób, m. in. Kazimierz Switoń, podjęła dramatyczną decyzję o rozpoczęciu protestacyjnej głodówki na terenie byłego klasztoru sióstr karmelitanek.

Protest ten, pomimo aż 42 dni trwania, był niemal przez cały czas pomijany w serwisach informacyjnych.

19 lipca 1998  – pikieta Społecznego Komitetu Obrony Krzyża przed siedzibą bielsko-żywieckiej kurii biskupiej w Bielsko-Białej.

Kiedy pod kurią trwała manifestacja obrońców krzyża, bp  Rakoczy, zapytany o to, czy krzyż może zostać usunięty, odpowiedział:

„No pewnie, że może!”.

Obecni na konferencji prasowej obrońcy krzyża usiłowali uzyskać od  biskupa jakieś wyjaśnienia, zapytali:

„Dlaczego zostały usunięte krzyże z Brzezinki pod osłoną nocy?”.

„Z wami nie będę rozmawiał” – odparł Biskup.

Biskup Rakoczy mówił też o tym, że w sprawie krzyża decyzję podjęto

„bardzo dawno temu już, prawda, w czasie rozmów genewskich, słynnych deklaracji, że na miejscu krzyża zostanie zbudowany pomnik z elementem  wyraźnym  krzyża,  prawda,  pomordowanym  tam  ludziom,  więc była sprawa, powiedzmy sobie karmelu,  krzyż w jakimś sensie związany jest z karmelem”.

21 lipca 1998  –  zaproszony  przez  obrońców  krzyża  ks. Edward  Wesołek  z Bractwa  Św. Piusa X wraz gronem tradycyjnych katolików z całej Polski udał się do Oświęcimia. Mile  przyjęty,  ks. Wesołek poprowadził modlitwy i wygłosił krótkie kazanie pod papieskim krzyżem.

25 lipca 1998 – na prośbę abpa Kazimierza Majdańskiego i bpa Zbigniewa Kraszewskiego  po 42 dniach głodówkę przerwano.

Nieopodal krzyża papieskiego członkowie gliwickiego Duszpasterstwa Ludzi Pracy ustawili 3 metrowy krzyż i 50 małych inicjując tym samym akcję stawiania nowych krzyży na Żwirowisku.

Duszpasterz pielgrzymów o. Siemiński powiedział:

„Chcieliśmy zaznaczyć, że  w  naszej ojczyźnie jesteśmy gospodarzami i będziemy bronić naszej godności w sposób moralnie dopuszczalny”.

27 lipca 1998  –  biskup  Gerard Kusz z Gliwic, zaniepokojony faktem, iż pielgrzymi z jego diecezji postawili na Żwirowni kolejny krzyż, powiedział:

„Gdyby biskup został zapytany o krzyż, to opinia byłaby negatywna”.

Podobnie zareagował arcybiskup katowicki Damian Zimoń:

„Jest to niepotrzebna manipulacja, tego typu działania są mi zupełnie obce”.

2 sierpnia 1998  – Przewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan  i  Żydów  ks. Andrzej Zuberbier powiedział w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym”, że

Kościół „musi się też liczyć z drugą stroną, dla  której  krzyż nie jest znakiem nadziei ani zbawienia”.

4 sierpnia 1998 – abp Józef Życiński (był żydem i ateistą przyp. K.C.)  powiedział, że

„Polacy muszą sobie uświadomić, że żydowska teologia cierpienia różni się od chrześcijańskiej”.

9 sierpnia 1998  –  na łamach  „Tygodnika  Powszechnego”, ks. Stanisław Musiał SI w gwałtownych słowach domagał się usunięcia krzyża:

„Najwyższy  czas, żeby  Kościół  w  Polsce  przebudził  się  i zabrał głos w sprawie nadużywania symboli religijnych do poza religijnych celów (…).

Tak naprawdę, nie ci są przeciw Krzyżowi Chrystusowemu, którzy domagają się przeniesienia czy usunięcia krzyży ze żwirowiska nieopodal obozu  w  Auschwitz, lecz  ci, którzy  te  krzyże tam postawili i ci, którzy opowiadają się za ich pozostawieniem.

Krzyż Chrystusa to nie zaciśnięta pięść.  A  tym są krzyże na żwirowisku w Auschwitz. Z woli ich budowniczych i sprzymierzeńców. Zaciśniętymi pięściami przeciw”.

Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich uważa, że

„działania o charakterze anarchistycznym, takie jak ustawianie bez po- rozumienia krzyży  na  terenie byłego obozu, nie mogą przynieść nic do- brego i nie powinny być tolerowane „.

Jak zwykle swoją „otwartością i tolerancją” popisał się publicysta  „Gazety Wyborczej” i „Midrasza” Dawid Warszawski. Pisze on, że krzyż

„Obraża i rani, gdyż jest jasne, że w tym celu zostały tam wzniesione. (… ) Obecność krzyża – symbolu chrześcijaństwa, którego półtora tysiącletnie  nauczanie  nienawiści do Żydów przygotowało w Europie grunt pod Zagładę  –  w  miejscu, gdzie  zagłada  się dokonała, rzecz jasna raniłaby nas nadal”.

2 sierpnia 1998 – w komunikacie muzeum holocaustu Yad Vashem, co podała agencja Reutera w  dniu 3 sierpnia br., a  co nie było wówczas cytowane w Polsce, stwierdzono wyraźnie:

„uzgodniono, iż żaden pomnik nie powstanie“ („it was agreed that a tom bstone would not be erected”).

4 sierpnia 1998  –  rabin  nowojorski  Avi Weiss zapowiedział swój przyjazd do Polski, aby  protestować  przeciwko  postawieniu  na  Żwirowisku  i  obecności kościoła obok byłego obozu w Brzezince.

6 sierpnia 1998  – Izrael  zwrócił  się w środę do Polski, by podjęła działania w celu usunięcia krzyży na Żwirowisku.

„Sekretarz  gabinetu  premiera, Danny Naveh poprosił ambasadora RP\ Wojciecha Adamieckiego, by podjął starania w celu usunięcia krzyży w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, które naruszają charakter miejsca wymordowania milionów Żydów“  –  głosi  oświadczenie  biura premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

6 sierpnia 1998  –  oświadczenie  kardynała  Józefa Glempa w sprawie krzyża. Kardynał napisał, że

„Krzyż  nie  jest  własnością  Kościoła  katolickiego,  ale  jest  związany  z chrześcijaństwem, a jako symbol jest czytelny i uznany w cywilizacji zachodniej jako znak ofiary miłości i cierpienia.

Do  tak  pojętego  znaku  i  jego obrony ma prawo nie tylko Episkopat, ale wszyscy, którzy  z wiarą  ten  krzyż  przyjmują. (…) Krzyż powinien stać, bo tu ginęły tysiące chrześcijan, w tym także Żydów chrześcijan.

Ziemia ta jest polska, a  wszelkie nakładanie innej woli jest odbierane jako ingerencja w suwerenność. (…)

Jako przyczynę wzrostu eskalacji napięć wskazuje się na p. Świtonia i je go grupę, która określa się jako obrońcy krzyża w Auschwitz».

Trzeba  w  imię  prawdy  powiedzieć, że ten zespół powstał nie z fantazji, ale z powodu ciągłego i wzrastającego molestowania przez stronę żydowską o jak najszybsze usunięcia krzyża.

Niewspółmierna  do  zagrożeń  inicjatywa  p. Świtonia  i otaczających go osób wskazuje na daleko idące emocje społecznie, których nie da się rozładować zaraz i w sposób radykalny. (…)

Sprawa musi znaleźć pozytywny finał pod warunkiem, że ludzie na usłudze jednostronnego rozwiązania sprawy, jak np. ks. Musiał, nie będą jątrzyć apodyktycznymi osądami”.

8 sierpnia 1998 – wypowiedź Prymasa dezawuuje abp Henryk Muszyński, który powiedział, że

„kompromisowe  rozwiązanie  sprawy  krzyży  w  Oświęcimiu jest przede wszystkim zadaniem hierarchii.

Spotykamy się w tym celu na konferencji Episkopatu 26 sierpnia w Częstochowie. Więc na razie krzyż papieski stoi i będzie stał.

Uważam, że najpierw trzeba uporządkować jego otoczenie, czyli coś zrobić  z  krzyżami  ustawianymi  teraz na Żwirowisku jako instrument walki”.

10 sierpnia 1998 – muzeum holocaustu Yad Vashem skierowało list do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, premiera Jerzego Buzka i marszałka sena tu Alicji Grześkowiak w którym zażądało oficjalnie przeniesienia krzyży umieszczonych na Żwirowisku.

„Jest  to  prowokacja  i  pogwałcenie  porozumienia  międzynarodowego, według którego w tym miejscu nie będzie się umieszczać żadnych symboli religijnych, ideologicznych i politycznych”

– napisano w liście do władz RP.

11 sierpnia 1998 – prymas Glemp wycofał się ze swego stanowiska z 6 sierpnia . W nowym oświadczeniu, skierowanym do biskupów, Kardynał napisał:

Przed  kilkoma  dniami wypowiedziałem się na temat podjęcia na nowo dialogu o obecności krzyża na żwirowisku w Auschwitz. Chciałem wtedy zwrócić uwagę, aby;

wobec nasilenia emocji pod wpływem oświadczeń ze strony rządu izraelskiego, złagodzić napięcia i wskazać na szerszą płaszczyznę dialogu dotyczącą krzyża.

Jak się okazało wypowiedzi po stronie Izraela nie miały charakteru, który  im wstępnie przypisywano.

Fala emocji jednak nie obniżyła się. Przeciwnie, wzrasta, i  to już nie na fundamencie wiary. Widzę dwa niepożądane zjawiska:

pierwsze  to  zmniejszanie wymowy krzyża-symbolu przez dostawianie dalszych krzyży i krzyżyków; drugie to przejmowanie akcji stawiania krzyży często przez zespoły nieodpowiedzialne. Żwirowisko przez to zatraca swoją powagę.

Apeluję  do  wszystkich  zainteresowanych  tą  sprawą o zaprzestanie dostawiania krzyży na żwirowisku.

Zwracam się uprzejmie do wszystkich czcigodnych Braci Biskupów; aby starali się powstrzymać wzrost tej niekościelnej akcji”.

 

b7

 

11 sierpnia 1998  –  Ośrodek  Szymona  Wiesenthal  zwrócił  się  do rządu RP o usunięcie wszystkich krzyży z terenu Żwirowiska.

„400  tysięcy  członków  Simon Wtesenthal Center  domaga  się  zatem ze strony  rządu  polskiego  szybkiej  akcji  na  rzecz  przywrócenia terenom obozu śmierci w Auschwitz charakteru cichego lecz potężnego przypomnienia  jak nieludzcy byli ludzie wobec siebie nawzajem, oraz zapewnienia, by pamięć półtora miliona zamęczonych tam Żydów nie była więcej poniżana w miejscu ich morderstwa” – czytamy w liście skierowanym do władz RP.  [już nie sześciu milionów!!! – przyp. emjot]

12 sierpnia 1998 – sześcioro członków Izby Reprezentantów Kongresu USA wy słało do premiera Jerzego Buzka list z apelem o usunięcie krzyży oraz kościoła z terenów byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu- Brzezince.

List był m.in. efektem zabiegów radykalnego rabina nowojorskiego Avi Weissa.

 

12 sierpnia 1998

„trwałe rozwiązanie problemu wymaga poszanowania prawa do używania  w  miejscach  kaźni symboliki zgodnej z tradycją ofiar nazistowskiej represji” – napisał premier Jerzy Buzek do przewodniczącego Rady Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie Milesa Lermana.

Jest to odpowiedź na list M. Lermana w sprawie konfliktu o krzyże na Żwirowisku.

14 sierpnia 1998 – przewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” w „Ursusie”, Zygmunt Wrzodak próbuje nakłonić obrońców krzyża do zaniechania protestu.

Społecznemu Komitetowi Obrońców Krzyża Wrzodak daje do podpisu projekt oświadczenia w którym czytamy, że

„dotychczasowa  akcja obrony św. Krzyża (…), zakończyła się sukcesem“.

Kazimierz Switoń twierdzi, że

Wrzodak został wysłany przez jakiegoś biskupa“.

15 sierpnia 1998  –  Prymas  Józef  Glemp  w  kazaniu  na Jasnej Górze, powiedział, że w sprawie krzyży w Oświęcimiu

„Episkopat nie uczyni niczego, co byłoby uchybieniem miłości ewangelicznej  i  sprawiedliwości wobec  mordów zadawanych przez hitleryzm niewinnym obywatelom wielu krajów”.

Nie zapomni także „o honorze i miłości Polaków do swojej ojczyzny, respektując  praworządność  państwową  w  solidarności wszystkich narodów i regułach partnerskiego dialogu“.

15 sierpnia 1998  – w Oświęcimiu, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w 78 rocznicę „Cudu nad Wisłą” księża z Bractwa Sw. Piusa X odprawili Mszę Św.  oraz  ustawili  drugi  co  do wielkości krzyż (po krzyżu papieskim) na Żwirowisku.

Po Mszy Św. ks. Karl Stehlin  poświęcił  wszystkie  nowe  krzyże  ustawione na Żwirowisku.

17 sierpnia 1998 – Jan Turnau w „Gazecie Wyborczej” bije na alarm:

„Do  obrońców  krzyża  dołączyli  lefebryści, czyli przeciwnicy Papieża”.

„Gazeta  Wyborcza”  na  1, 2 i 4,  stronie  oczernia  Bractwo  Św.  Piusa  X, przeciwstawiając  mu  jednocześnie „pozostające w łączności z Rzymem” Bractwo Św. Piotra.

18 sierpnia 1998  – kilkudziesięciu rabinów Izraela zwróciło się do Ojca Świętego  z  przesłaniem, aby  swoim  autorytetem  wspomógł wysiłki na rzecz rozwiązania konfliktu o krzyże w Oświęcimiu.

Naczelny rabin Polski Pinchas Menachem Joskowicz, stwierdza, że  teren byłego obozu Auschwitz-Birkenau powinien być eksterytorialny.

19 sierpnia 1998 – Urząd Rejonowy  w  Oświęcimiu wypowiedział w środę Stowarzyszeniu Ofiar Wojny umowę dzierżawy terenu Żwirowiska byłego obozu w Oświęcimiu.

Stowarzyszenie  od 1993 r. dzierżawi teren Żwirowiska, którego właścicielem jest Skarb Państwa.

Rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Państwa przyznał publicznie, że UOP podjął działania operacyjne w sprawie konfliktu o krzyże w Oświęcimiu.

22 sierpnia 1998 – amerykańska organizacja „Shalom International”, skupiająca ponad  500 organizacji żydowskich  z 16 krajów, wezwała do międzynarodowej akcji bojkotu Polski.

Prezes tej organizacji, Bob Knust w komunikacie napisał:

„Nasz międzynarodowy bojkot, skierowany przeciw obelżywym atakom na  naszą  ‘świętą ziemię’  jest  tworzony  przez tych  wszystkich, których dotknęła straszna polityka, trywializacja, rewizjonizm oraz próby ‘chrystianizacji’  i ‘watykanizacji’ holokaustu”.

23 sierpnia 1998  – tygodnik „Wprost” przestrzega przed Bractwem Św. Piusa X, które

„chętnie przejęłoby struktury i zwolenników Radia Maryja”.

23 sierpnia 1998 – ks. Karl Stehlin udzielił wywiadu „Tygodnikowi Siedleckiemu” na temat konfliktu wokół Oświęcimia.

Ks. Stehlin zapytany, dlaczego Bractwo Św. Piusa X zdecydowało się postawić swój krzyż na Żwirowisku, powiedział:

„Postawienie  krzyża  symbolizuje  poparcie  dla obrony symbolu naszej religii, jakim  w  tym wypadku jest tzw. papieski krzyż, jest wyrazem naszej  woli  na rzecz obrony wiary katolickiej, która jest, naszym zdaniem, zagrożona  przez  usunięcie  bardzo ważnych znaków związanych nierozerwalnie z tożsamością narodu polskiego”.

25 sierpnia 1998  –  na  temat  krzyży  w  Oświęcimiu, w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie rozmawiali kardynał Józef Glemp i premier Jerzy Buzek.

„Rząd i Episkopat mają wspólny pogląd co do sposobu rozwiązania konfliktu w Oświęcimiu” – powiedział minister Wiesław Walendziak.

 

b8

 

25- 26 sierpnia 1998 – zebrała się na Jasnej Górze Rada Stała Episkopatu.

W skład Rady wchodzą:

  • prymas Józef Glemp,
  • wiceprzewodniczący abp Henryk Muszyński,
  • sekretarz generalny bp Piotr Libera
  • oraz kard. Franciszek Macharski, abp Tadeusz Gocłowski, abp Józef Michalik, abp Juliusz Paetz, abp Damian Zimoń, abp Józef Życiński, bp Alfons Nossol i bp Kazimierz Ryczan.

,Akcja stawiania krzyży na Żwirowisku  została  podjęta  bez  zgody właściwego  biskupa  diecezjalnego, a  nawet wbrew jego woli.

Zarówno  ksiądz  prymas, jak  i  biskup miejsca i inni biskupi wzywali do dialogu  i  poszanowania  innych  przekonań”  –  głosi oświadczenie Rady Stałej Episkopatu Polski.

Biskupi  stwierdzają  w  nim  zarazem, że  samowolne  stawianie krzyży na Żwirowisku

„nosi  znamiona  prowokacji  i jest niezgodne z powagą należną temu szczególnemu miejscu”.

„Zorganizowana w ten sposób akcja godzi zarówno w pamięć pomordowanych ofiar; jak i w dobro Kościoła i narodu, a także boleśnie rani odmienną wrażliwość naszych braci Żydów”

– piszą w oświadczeniu biskupi.

„Niech wasze przywiązanie do krzyża wyrazi się w pełnych czci działaniach wskazanych przez władzę kościelną” – apelują biskupi.

Wyrażają też ufność, że  nowo  postawione  krzyże znajdą godne miejsce w naszych parafiach i świątyniach.

Nawiązując do dokumentu  Watykańskiej  Komisji  ds.  Kontaktów Religijnych z Judaizmem, biskupi piszą, że Kościół

„jest związany z narodem żydowskim szczególnymi znakami duchowego dziedzictwa. 

Rada  Stała  Episkopatu  zwróciła  się  też z prośbą do Żydów w „imię Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, który dla nas chrześcijan jest tak- że Bogiem Jezusa Chrystusa  o  kontynuowanie dialogu, aby „wspólnie przelana krew naszych Ojców i Dziadów, Braci i Sióstr,; dopomogła nam do tego, by  imię  Boga mogło być przez nas wspólnie uwielbione”.

26 sierpnia 1998  —   pomimo oświadczenia Rady Stałej Episkopatu na Żwirowisku ustawiono kolejne 4 krzyże.

Abp Muszyński zapowiedział, że 14 września, w święto Podwyższenia Krzyża  w  polskich  kościołach odbędą się nabożeństwa ekspiacyjne za niewłaściwe rozumienie teologii krzyża.

26 sierpnia 1998   – „Polakom  nie  można  odebrać  prawa do upamiętniania ich męczenników w sposób zgodny z ich wiarą i tradycją” – napisał szef Kancelarii Premiera Wiesław Walendziak w liście do sześciu kongresmenów amerykańskich, którzy 12 sierpnia skierowali list do Premiera w sprawie krzyży.

Przypomniał, że obóz Auschwitz-1, obok którego  stoi  krzyż, był  przeznaczony głównie dla Polaków.

Podkreślił, że na Żwirowisku, w miejscu znajdującym się poza obozem, hitlerowcy rozstrzelali w 1941 r. 152 Polaków.

Walendziak  stanął  też  w obronie kościoła sąsiadującego z murem byłego obozu w Brzezince. Wskazał,że Żydzi nie mieli zastrzeżeń do usytuowania kościoła ani podczas jego budowy, ani w momencie konsekracji w 1985 r.

„Rozbiórka  kościoła  parafialnego  dla  ponad  5  tys.  mieszkańców Brzezinki byłaby nie do przyjęcia nie tylko dla Polaków, ale również dla katolików na całym świecie, niezależnie od ich narodowości” – podkreślił minister.

Walendziak przypomniał, że rząd Jerzego Buzka usunął z terenu dawnego obozu krzyże i Gwiazdy Dawida postawione tam przez harcerzy.

27 sierpnia 1998  – Premier  Buzek podjął próbę wpłynięcia na decyzję sądu w sprawie odebrania Stowarzyszeniu Ofiar Wojny dzierżawy Żwirowiska. Jerzy Buzek powiedział:

„Wierzę, że  sąd  zdaje  sobie  sprawę, że należy tu działać szybko, bo sędziowie to przecież też obywatele naszego kraju”.

 

27 sierpnia 1998  — 

„Nie  ma  chrześcijaństwa  bez  krzyża, ale  musimy  uczyć się i szanować wrażliwość innych. Potrzebna jest głęboka katecheza, by pojąć punkt widzenia Żydów.

W Polsce jest on po prostu nie rozumiany”  –  powiedział wiceprzewodniczący Episkopatu abp Henryk Muszyński.

Zdaniem abpa Józefa Życińskiego natomiast, dużym problemem są nie tylko reakcje środowisk żydowskich, ale niektórych katolików.

„Nie  jesteśmy  optymistami,  jeśli  po  naszym apelu radio, które nazywa się katolickie, nawołuje do stawiania krzyży na żwirowisku.

Mamy tylko  nadzieję, że ten komunikat przyczyni się do rozjaśnienia sytuacji. Z jednej strony mamy wyraźny głos biskupów a z drugiej skinheadów, lefebrystów, którzy  przez Internet zapraszają na celebrę pod krzyżem, mamy dawnych pracowników SB zasłużonych w aferach międzynarodowych. Sądzę, że dla wielu osób wybór będzie jasny” – powiedział abp Życiński.

Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim rozpoczęły  się coroczne Duszpasterskie Wykłady Akademickie.  Podczas  inauguracji  abp  Życiński  przestrzegał przed fałszywym rozumieniem radykalizmu.

„.Radykałowie  pojawiają  się w środowiskach kościelnych, a niektórzy  z nich bronią krzyża przed biskupami. Lefebryści bronią nawet wiary przed Ojcem Świętym”powiedział abp Życiński.

28 sierpnia 1998  –  uznanie  dla stanowiska biskupów polskich wyrazili ucze- stnicy konferencji  Międzynarodowej Rady Chrześcijan  i  Żydów (ICCJ), która odbyła się w Erlbach w Niemczech.

W specjalnej uchwale przedstawiciele  28 krajowych i lokalnych organizacji  chrześcijańsko- żydowskich  z  całego  świata podkreślili jednocześnie, że w ich rozumieniu

„duży krzyż, który jest tam od roku 1989″,

miał  być  przeniesionym w  ślad za  przeniesieniem klasztoru do budynku opodal.

Stanowisko  polskich  biskupów, którzy  opowiedzieli  się pozostawieniem krzyża papieskiego w tym samym miejscu, usunięciem pozostałych krzyży i kontynuowaniem dialogu Żydów i chrześcijan, spotkało się z

„bardzo pozytywną reakcją Światowego Kongresu Żydów.

Kalman Sultanik, który  jest  wiceprezydentem  tej organizacji, oświadczył w środę w Nowym Jorku, że wezwanie polskich biskupów

„jest bardzo ważnym krokiem naprzód, który umożliwi kontynuowanie dialogu polsko- żydowskiego”.

Zadowolenie z decyzji Episkopatu wyraził wiceprzewodniczący izraelskie go parlamentu Szewach Weiss:

„Jest  to  bardzo ważna deklaracja  i  mam nadzieję, że  ludzie  usuną prywatne krzyże, które wyglądają jak prowokacja.” 

Zdaniem Weissa, co do krzyża papieskiego byłoby najlepiej, ażeby światowe organizacje żydowskie rozmawiały o tym z samym papieżem.

„Bo  jednak  papież  tam  był  i  my  mamy  do tego papieża sympatię. Wiemy, jakim jest humanistą i co robił jako młody człowiek, żeby ratować ludzi, także Żydów” – powiedział Weiss.

Jerozolimski Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem domaga się usunięcia ze Żwirowiska wszystkich krzyży, choć decyzję o Episkopatu określa ja ko  pozytywną  oznakę  na  przyszłość i wyraz dobrych intencji strony polskiej.

„Domagamy się też jednak przeniesienia krzyża papieskiego. Umowy międzynarodowe  przewidują, że  na terenie obozu nie wolno umieszczać  żadnych  symboli  o  charakterze  ideologicznym,   politycznym lub religijnym.  Dotyczy to nie tylko krzyży lecz także gwiazdy Dawida”  –  podkreślił dyrektor Yad Vashem,  Awner Szalew.

Menachem Pinchas Joskowicz,  naczelny  rabin Polski, komentując stanowisko  Rady Stałej Episkopatu Polski  w  sprawie krzyży oświęcimskich oświadczył, że

„jest ono niezadowalające”.

28 sierpnia 1998  – prezydent RP Aleksander Kwaśniewski uważa, że przedłużanie konfliktu wokół krzyży na Żwirowisku w Oświęcimiu rujnuje dobry wizerunek Polski w świecie. 

Podczas  konferencji  prasowej  w  Krakowie prezydent podkreślił, że konflikt powinien zostać rozwiązany szybko i

„w duchu poszanowania godności Polaków, Żydów i wszystkich ofiar tragedii zbrodni oświęcimskiej”. , „Mam nadzieję, że  wspólnymi silami  poprzez perswazję, a także działania administracyjne, które pod jął rząd, uda nam się sprawę załatwić” – powiedział Kwaśniewski.

Prezydent  stwierdził, że  bardzo docenia oświadczenie Episkopatu Polski w tej sprawie.

„Uważam je za wydarzenie o wielkim znaczeniu. Jednoznaczność tego oświadczenia ma rzeczywiście wielką wagę” – powiedział.

29 sierpnia 1998   – Kardynał Glemp  uzasadnia  usunięcie krzyży ze Żwirowiska tym, że nie były one godnie poświęcone.

Wypowiedź Prymasa zrelacjonował dziennik „Życie” pisząc:

„…nikt przecież tych krzyży nie poświęcał.

Podkreślił  przy  tym, że  godnie poświęconych krzyży  Kościół będzie bronić wszędzie”.

W ten sposób Prymas skomentował uroczystości poświęcenia wszystkich nowych krzyży przez ks. Karla Stehlina  z Bractwa Św. Piusa X  w dniu 15 sierpnia.

29-30 sierpnia 1998  – „Gazeta Wyborcza” w rubryce  „Wczoraj przeczytane” zamieszcza fragment artykułu pt. Tu będzie dolina krzyży zamieszczonego w nr  23  „Zawsze Wierni”.  Natomiast  „Tygodnik Powszechny” drukuje artykuł Jana Nowaka Jeziorańskiego Krzyż i ściana płaczu. Słynny „Kurier z Warszawy” napisał, że

„Pielgrzymka  do Oświęcimia schizmatyckiego „bractwa kapłańskiego” księdza arcybiskupa  Marcela Lefebvre’a  i ustawienie przez nią krzyża na Żwirowisku ma swoją niezwykłą wymowę.

Lefebvre  i  jego „bractwo” ekskomunikował Jan Paweł II w roku 1988″.

30 sierpnia 1998   – ks. Karl Stehlin odprawił  Mszę Trydencką w intencji ofiar II wojny światowej  pod papieskim  krzyżem na Żwirowisku w Oświęcimiu.

We  Mszy Św. uczestniczyło  prawie 300 wiernych.  Po  Mszy Św. ks. Stehlin poświęcił wszystkie nowe krzyże ustawione na Żwirowisku.

 

b9

Msza Trydencka na Żwirowisku (30 sierpnia 1998)

 

30 sierpnia 1998   — telewizja publiczna, oraz  stacje  komercyjne  informują o Mszy Trydenckiej na Żwirowisku.

W  głównym  wydaniu  „Panoramy”  Bractwu  poświęcono  kilka minut. W „Panoramie”  wystąpił  też  ks. dr Piotr Mazurkiewicz z Akademii Teologii Katolickiej.

Powiedział on, że Bractwo Św. Piusa X

„nie jest częścią Kościoła rzymskokatolickiego, a  w  Polsce jest grupą marginalną i, sugerując brak jedności pomiędzy biskupami i wiernymi, próbuje  wykorzystać  powstałą  sytuację,  aby  móc  zaistnieć  w świadomości społecznej”.

31 sierpnia 1998  – prasa informuje  o  Mszy Trydenckiej, którą na Żwirowisku w dniu 30 sierpnia odprawił ks. Karl Stehlin.

Jacek Żakowski na łamach „Gazety Wyborczej” napisał, że

„akcja  oświęcimska”  skierowana jest „w  istocie nie tyle  przeciw  Żydom, co  przeciw  laickiemu społeczeństwu i Kościołowi modernizującemu się w duchu Soboru Watykańskiego II″.

Jego zdaniem „na  horyzoncie  tego sporu coraz wyraźniej widać próbę stworzenia integrystycznego Kościoła ludowego działającego niezależnie od struktur kanonicznych”.

31 sierpnia 1998   – abp Józef Życiński, komentując kazanie ks. Karla Stehlina podczas Mszy Św. na Żwirowisku oznajmił, że

„ks. Stehlin wybrał drogę późnego marksizmu”.

1 września 1998   – bp Tadeusz Pieronek określił postawę Bractwa Św. Piusa X wobec sporu o krzyże na Żwirowisku mianem typowo sekciarskiej”.

Komentując niedzielną Mszę Św.  odprawioną pod papies­kim krzyżem na Żwirowisku przez ks. Karla Stehlina biskup Pieronek powiedział:

„wydarzenia, jakie mają miejsce wokół krzyży oświęcim­skich, stanowią  bardzo  żałosny  obraz  całej  tej sprawy, która przez wszystkich kompetentnych została już jasno określona”.

Przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej, powiedział, że nie tylko Lefebryści ale także inni będą się gromadzić na żwirowisku, by jak

„hieny zgarnąć swoje”.

Ustosunkowując się do treści kazania ks. Stehlina, bp Pieronek stwierdził, że świadczy ono jedynie o tym, że

„Steblin nie orientuje się  w  strukturze  Episkopatu i nie wie, kto jest upoważniony do zabierania głosu”.

Natomiast arcybiskup Henryk Muszyński uznał kazanie ks. Karla Stehlina za  „najczystszą formę demagogii .

Abp Muszyński, aby  w  jakiś  sposób zdyskredytować Bractwo Św. Piusa X, świadomie  odwołał  się do resentymentów polsko-niemieckich. Jego zdaniem

„niemiecki ksiądz podejmuje działania, które – niezależnie od deklaracji  godzą w sposób wyraźny zarówno w Kościół, jak i w naród.

Jakikolwiek komentarz jest po prostu zbyteczny” – dodał abp Muszyń ski.

2 września 1998  –  wiceminister  spraw  zagranicznych  RP Radosław Sikorski powiedział podczas konferencji prasowej w ambasadzie polskiej w Tel Awiwie , że krzyże na żwirowisku w Oświęcimiu

„stawiane są przez ekstremistów, którzy potępieni zostali zarówno przez władze pańtwowe, jak  i kościelne. Cała  afera  prowokowana  jest  przez lefebrystów”.

2 września 1998  –  Kuria  Diecezjalna  w  Drohiczynie  wyraziła solidarność ze stanowiskiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu w sprawie krzyży oświęcim skich. Kuria nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że

„krzyż papieski powinien pozostać tam, gdzie ginęli Polacy”,

uważa  jednak, iż

„upolitycznienie  sprawy  przez  ekstremistów  z  obu  spierających się  o Krzyże  stron  jest nadużyciem znaku naszego zbawienia, symbolu miło- ści i pojednania”.

3 września 1998  – Ewa K. Czaczkowska pisze na łamach „Rzeczpospolitej”:

„Już dziś widać, jak konflikt na żwirowisku wygrywają lefebryści.  Do tej pory tylko nieliczni w Polsce słyszeli o Bractwie Kapłańskim św. Piusa X, jeszcze mniej o jego obecności w naszym kraju.

W  niedzielę  cała  Polska  zobaczyła, jak  ks. Karl Stehlin odprawia Mszę na żwirowisku i krytykuje biskupów katolickich.

Nie bez przyczyny biskup Pieronek nie zawahał się porównać działania lefebrystów do hien, które żerują na konflikcie, by wyrwać coś dla siebie

Skądinąd po poświęceniu krzyży przez ks. Stehlina powstaje pytanie: do kogo one teraz należą i gdzie powinny zostać przeniesione?”.

6 września 1998  –  tygodnik  „Wprost” w  artykule  pod  znamiennym tytułem „Antykościół” pisze o „schizmatykach z Bractwa Sw. Piusa X”. Zdaniem tego pisma

setkom tysięcy”, a może nawet „milionom wiernych” katolików w Polsce

„bliżej jest do schizmatyka abp. Marcela Lefebvre’a niż do Jana Pawła II”.

7 września 1998   – przed Żwirowiskiem w Oświęcimiu, ks. Adolf  Chojnacki od prawił Mszę Św. dla około 100 osób.

W  swoim  kazaniu  ks. Chojnacki odwołał się do Mszy Św., odprawionej na Żwirowisku przez Bractwo Sw. Piusa X. Powiedział, że niedzielna Msza odbywa się przed Żwirowiskiem, gdyż

„ziemia, na  której  stoi  papieski krzyż, została w ubiegłym tygodniu sprofanowana przez schizmatyków”.

8 września 1998   –  „Biuletyn  Katolickiej Agencji Informacyjnej” poinformował, że

„Biskupi  z  Europy Środkowej  i  Wschodniej,  zgromadzeni na spotkaniu we  Fryzyndzie,  wyrazili  swoją  solidarność  z  abp.  Józefem Życińskim, nazwanym  oszczerczo przez ks. Karla Stehlina ‘głównym wrogiem krzyża w polskim Episkopacie\ (…)

‘Być Niemcem, przyjechać do obozu, w którym  Niemcy mordowali Polaków, i tu w miejscu ich śmierci namawiać polskich katolików do nieposłuszeństwa  swoim biskupom to największa bezczelność jaka może się zdarzyć  –  powiedział o ks. Stehlinie jeden z hierarchów niemieckich”.

10 września 1998  – bp  Tadeusz Pieronek  powiedział,  że  „całą burzę” wokół oświęcimskiego  krzyża  wywołała  „nieszczęśliwa”  wypowiedź ministra Krzysztofa Śliwińskiego (pełnomocnika rządu ds. dialogu z diasporą żydowską).

Śliwiński powiedział wiosną, że  została  już  podjęta decyzja o przeniesieniu papieskiego krzyża ze Żwirowiska.

Według bp. Pieronka,  za  wywołanie  i  eskalację konfliktu wokół Żwirowiska odpowiadają Kazimierz Świtoń, polscy lefebryści i środowiska żydowskie  –  „wszyscy po trochu”.

11 września 1998  – wielki rabin Francji, sygnatariusz tzw. porozumień genewskich, Rene Samuel Sirat stwierdził, że krzyż papieski

„w poszanowaniu danego słowa” powinien być przeniesiony z Auschwitz.

12 września 1998  – abp Józef Życiński powiedział w jednym z wywiadów:

„Niedawno przeczytałem w liście od pewnego emerytowanego profesora, że  Jan  Paweł  II  zdradził  Tradycję katolicką,  której bronią zwolennicy Lefebvreya.

Jeszcze większą groteskę znajdujemy w tłumaczeniach ks. Stehlina, który  tłumaczy  wyższą  koniecznością  to,  że  musiał  sam  odprawić Mszę Świętą dla wiernych w Oświęcimiu. Jakbyśmy nie mieli w Polsce duszpasterzy.”

13 września 1998   – ks. Karl Stehlin  udzielił kolejnego  wywiadu „Tygodnikowi Siedleckiemu”. Ks. Stehlin powiedział, że

„nie  byłoby  problemu  krzyży  oświęcimskich, gdyby Kościół trwał przy wiekowej Tradycji”.

Mówiąc o krzyżach na Żwirowisku, ks. Stehlin przypomniał spór o Karmel oświęcimski:

„Przecież wówczas, pod naciskiem środo­wisk żydowskich, nie  tylko usunięto siostry, ale także Najświętszy Sakra­ment!

Dopiero teraz okazuje się, mówił o tym bp Rakoczy, że w ‘umowie genewskiej’ podpisanej przez kard. Lustigera, kard. Macharskiego  i red. Turowicza zawarto klauzurę o usunięciu krzyża papieskiego’”.

14 września 1998   –  na  Żwirowisku  ustawiono  kolejne  krzyże. Jeden  z  nich ufundował ks. prałat Ryszard Król z Kępic koło Słupska.

Pod krzyżem papieskim ks. Tadeusz Dzięgiel–Wołynowicz  odprawił Mszę Św. W kazaniu ks. Dzięgiel – Wołynowicz powiedział, że

„Kościół hierarchiczny znacznie odszedł od Ewangelii”.

Mówiąc  o  obronie  krzyży  w Oświęcimiu  Kapłan nawiązał do kazania ks. Edwarda Wesołka z 15 sierpnia, powiedział:

„To jest Westerplatte, nie mamy gdzie się cofać. Chcemy się pojednać ,  ale na polskich prawach”.

15 września 1998  – ordynariusz kielecki bp Kazimierz Ryczan skryty­kował organizatorów akcji na Żwirowisku.

Ubolewał, że  po  raz  pierwszy  święty  znak  wiary został wykorzystany do dzielenia Polaków.

Biskup  powiedział  też,  że Żydzi nie znoszą widoku krzyża w Oświęcimiu, po­nieważ nie spotkali się z krzyżem.

„Oni nie chcą spotkać się z krzyżem, oni gardzą krzyżem, oni nie widzą sensu cierpienia.

Dla nich Szoah oświęcimski jest tylko zagładą – ciemną i pustą tragedią zgotowaną ludziom przez ludzi.  Bezsens  cierpienia prowadzi do rozpaczy. Takim postawom przewodzi szatan.

Krzyż przywraca sens cierpieniu, dlatego jest znienawidzony. Ten potrafi to zrozumieć, kto spotkał się z krzyżem” – mówił bp Ryczan.

Jednocześnie  biskup zwrócił uwagę, że nowe krzyże przynoszą niewierzący, innowiercy i kłamliwie podszywający się pod cudze imiona –

„to  nie  nowość, tak  było  na  Kalwarii  dwa tysiące lat temu. Szatan zawsze znajdzie swych zwolenników”.

27 września 1998   —  ks. prałat  Ryszard  Król  z  Kępic  koło  Słupska, który 14 września ustawił krzyż na Żwirowisku, został za to ukarany rocznym urlopem przez biskupa Mariana Gołębiewskiego, ordynariusza diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

29 września 1998  –

„Sprawa krzyży nie przestaje niepokoić Polaków, obrażać Żydów, zaprzątać  światową  opinię.  Jest  to tym bardziej zdumiewające, że na przeniesienie krzyży wyrazili zgodę biskupi”

– napisali w liście do premiera Jerzego Buzka: Jan Błoński, Józef Gierowski, Czesław Miłosz, Władysław Stróżewski,  Wisława Szymborska  i Jerzy Turowicz.

W ich opinii,

„obrońcami krzyża mienią się także ludzie o kryminalnej przeszłości , dążąc  najwyraźniej  do  wzniecania  awantur i nieporządków w Oświęcimiu i całej Polsce”.

„Czas położyć temu kres,  nie  chować  się  za zbędnymi procedurami. Za porządek w państwie odpowiedzialny jest rząd” – napisali.

——————————–

Znamienne, że owi „intelektualiści” o komunistycznej przeszłości (Cz. Miłosz  był  po wojnie  pracownikiem ambasady PRL w Paryżu,  zaś W. Szymborska  pisała peany na cześć „jedynie słusznej ideologii”  piszą o „kryminalnej przeszłości” obrońców krzyża.

***

opracował Sławomir Cenckiewicz (uzupełnił zdjęciami i krótkim komentarzami Krzy sztof Cierpisz 2011-11-29)

8 styczeń 2014
http://www.komitetnarodowy.pl/komitet/ogloszenia/item/882-polskie-kl%C4%99ski-s%C5%82awomir-cenckiewicz-krzysztof-cierpisz-kalendarium-konfliktu-o%C5%9Bwi%C4%99cimskiego-cz-i
Red. tekstu i dod. zdjęcie Jana Pawła II w  rzymskiej synagodze – emjot

za: https://forumemjot.wordpress.com/2014/04/02/owoce-pontyfikatu-jp-ii-polskie-kleski-kalendarium-konfliktu-oswiecimskiego-od-tego-sie-zaczelo/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s