Brońmy się!


Brońmy się!

KS. M. J. TAJEMNICE ŻYDOWSKIE

WYDANIE DRUGIE POMNOŻON E – K R A K ÓW 1 8 9 8 .
Tajemnice

Z tego cośmy dotychczas o żydach nadmienili, nietrudno odgadnąć, dlaczego przeciwko nim w ostatnich latach powstało w różnych krajach niesłychane oburzenie. Zamiast bowiem uczciwie korzystać z równouprawnienia, chwycili się żydzi pod osłona prawa najgorszych środków i dróg do zawojowania chrześcijańskich narodów. Depcą w ohydny sposób wszelkie boskie i ludzkie prawa, byle tylko tuczyć złotego cielca, który zdaje się być dzisiaj dla nich jedynym Bogiem i Messyaszem. Ale nawet robaczek lichy broni się, kiedy czuje grożącą zgubę. Jest to więc całkiem naturalnym zjawiskiem, ze narody chrześcijańskie, gnębione przez żydów, zaczynają się bronić. Mają do tego wszelkie prawo tym bardziej, ze czują swoją moralną wyższość nad żydami i są świadome swojej niezaprzeczonej żywotności.

Może najpóźniej obudziła się ta chęć obrony przeciw żydom w naszym narodzie polskim, chociaż nam najbardziej grozi zażydzenie. Lepiej później niż nigdy! Niech będzie więc i za to chwała Pana Bogu, ze znaleźli się u nas ludzie rozumni i szczerze kraj miłujący, którzy ufni w pomoc Bożą, mimo swej szczupłej garstki, stanęli do walki z przemożnym wrogiem. Chwała Bogu, że już w kilku główniejszych miastach Galicyi powstały związki chrześcijańsko-narodowe, które mają na celu oswobodzenie Chrześcijan z okropnej niewoli żydowskiej.

Pojawiło się również w ostatnich latach w Galicyi kilka gazet polskich, które szczerze i wytrwale bronią Chrześcijan przed tą szarańczą. Cześć im! Tę walkę z żydami nazwano z cudzoziemska antysemityzmem a jej zwolenników antysemitami. Sami żydzi ją przyspieszyli, szczególnie przez to, ze zrzucili maskę i pola*) „Dobrze im było spoczywać w tułaczce pod cieniem krzyża, ale zaczęli ten krzyż podrzynać
Ks. J. Deckert. Der ewige Jude. Wien, 1894
– czyli się ze socyalistami, znanymi wrogami religii, rodziny i narodu, co się okazało szczególnie przy pierwszych wyborach z piątej kuryi we Lwowie i w Krakowie

Ale rzecz dziwna, żydzi znaleźli między katolikami Polakami swoich obrońców, którzy zaślepieni, lub przekupieni stają po stronie żydów. Nasuwa się tu porównanie może niezbyt piękne, ale dosadne: Pies trzymany długo na obroży, tak się do niej przyzwyczaja, że potem karze rękę tego, kto mu chce zdjąć tę obrożę. Sami żydzi dali niegdyś na sobie tego przykład, kiedy szemrali przeciwko Mojżeszowi, ze ich wywiódł z niewoli Egipskiej

— I cóż mówią przyjaciele żydów na swoją i żydów obronę? — Oto naprzód twierdzą, że antysemityzm nie zgadza się z religią chrześcijańską, która nakazuje miłować wszystkich bez wyjątku nawet i żydów i uważać ich za bliźnich. Jak to? Wiec bronić się przeciw przewadze żydów nie zgadza się z duchem religii Chrystusa Pana? Więc dać się im połknąć, więc oddać im na łup nasze wioski i miasta, to będzie po chrześcijańsku?? O zgrozo! o wstydzie! Przecież religia Chrystusa Pana nie tylko pozwala, ale owszem nakazuje bronić swej wiary, mienia, życia, wolności, a właśnie o to chodzi tak zwanym antysemitom. Pan Jezus powiedział: „Bądźcie mądrymi jako wężowie a prostymi jako gołębice“. Mat. X. 16. Chrześcijaństwo głosi pokój, ale tylko ludziom dobrej woli, zaś z przewrotnymi ludźmi każe walczyć stanowczo, każe ich unikać jak ognia. W tym znaczeniu powiedział Pan Jezus: „Nie mniemajcie, żebym przyszedł puszczać pokój na ziemię. Nie przyszedłem puszczać pokoju, ale Jeżeli cię gorszy oko twoje wyłup je. Jeżeli cię gorszy ręka albo noga twoja, odetnij ją“. Mat. XYIII. 8

Nawet gdybyśmy przeciw żydom ogłosili krucjatę, toby nie było nic niezgodnego z ewangelią, boć przodkowie nasi walczyli nieraz zbrojno z Turkami i Tatarami, a dzisiejsi żydzi nie są w niczym dla nas lepsi od Turków i Tatarów, którzy niegdyś najeżdżali naszą ojczyznę. Ale czy kto z nas dzisiaj nawołuje do wojny przeciw żydom? Nie! Czy kto żąda, żeby „siarką, smołą i ogniem piekielnym wypalić synagogi, zburzyć domy żydów, odebrać im gotówkę, wypędzić z kraju, jako psy wściekłe na chwałę Bogu i Chrześcijaństwu ?“. Nie – choć tego wszystkiego żądał Marcin Luter, którego żydzi i tak lubią, zarzucając mu jedynie, ze „w zapatrywaniach swoich na żydów był chwiejny!“ Ci okrzyczani dzisiejsi antysemici nie ubili nigdzie jeszcze ani jednego żyda. Wprawdzie polała się w ostatnich czasach tu i owdzie w Galicyi krew żydowska, ale z przyczyny samych żydów i to z rąk takich ludzi, którzy o antysemityzmie pewno jeszcze nie słyszeli a przynajmniej nie czytali pism antysemickich. Nawet ci wiedeńscy antysemici, co to najbardziej psuja krew naszym przyjaciołom żydowskim (po części słusznie, bo nie są bardzo radzi Polakom), nawet i oni nie dopuszczają się na żydach, żadnych gwałtów i mordów. Między żydami wiedeńskimi można by znaleźć co najwyżej wielu „mocno przestraszonych“ z winy antysemitów, ale to nie szkodzi.

Twierdzą dalej przyjaciele żydów (judofile), że antysemityzm szerzy nienawiść rasową, czyli plemienną przeciwko żydom, co także nie zgadza się z religią chrześcijańską.

Żyd też jest człowiekiem i potrzebuje żyć.

To jest prawda, ale nie wszystko. Chociaż żydzi nie uznają nas za ludzi, lecz tylko za zwierzęta mające postać ludzką, to jednak my nie odmawiamy żydom prawa nazywania się ludźmi i uważamy ich za ludzi. Ale, żeby antysemici głosili nienawiść rasową przeciw żydom, to jest nieprawda. Może się komuś nie podobać żydowski nos, albo pejsy, albo zabłocony chałat, lecz żeby chrześcijanin żyda nie cierpiał dlatego, że on żyd, że ma nos odmienny, albo włosy czarne lub rude, że pachnie inaczej niż inni ludzie, to nieprawda. My chrześcijanie kochamy ludzi , a nienawidzimy ich błędów. W żydach nie możemy znieść ich szachrajstwa, ich przewrotności!! To przecież nie jest nienawiść rasowa, chyba ze żydzi uznają te przymioty za nieodłączne cechy swej rasy. Uczony X. Biskup Karol Niedziałkowski napisał: „To CO żydów spotyka, jest jeszcze maleńką cząsteczką tego, na co zasłużyli. Są oni plagą i karą każdej ziemi, na której osiedli, bo ich działalność materialna jest ruiną a moralna trucizną społeczeństw, które ich przygarnęły; nie tylko można, lecz nawet koniecznie trzeba bronic się od zagłady, jaką ich działalność niesie chrześcijanom

Są też u nas tacy, którym się nie podoba sama tylko nazwa antysemitów i wymyślili inną nazwę asemita zamiast antysemita. Sama nazwa jeszcze nic nie znaczy.

Są przecie żydy biedne, które się nazywają Goldbergi, czyli góry złota, choć złota wcale nie mają. Są tez żydy „Borgennichty“ co by znaczyło, ze nie borgują, a to też nie prawda, bo żyd każdy chętnie zborguje, byle tylko mógł cię potem zedrzeć. Ale ta nazwa „asemityzm“ jeszcze lepiej określa istotę rzeczy i dalej jeszcze idzie niż antysemityzm. Bo antysemityzm znaczy walkę przeciw żydom, a właściwie samoobronę chrześcijan. Zaś asemityzm znaczy więcej; znaczy żeby się całkiem obywać bez żydów, żeby ich do niczego nie używać, ani nie potrzebować, a więc innymi słowy znaczy tyle, co precz z żydami! Bo jak żyda nikt nie będzie do niczego używał, ani na nic nie potrzebował, to co żyd będzie robił, z czego on będzie żył ? Przecie on jest tylko na to, żeby „usługiwał“ gojom, żeby im „robial wigodnoszcz!“ Wreszcie są też i antysemici rozmaici. Jedni mówią: co przyjdzie z tego, że się pisze i wygaduje na żydów ? trzeba się nam wziąć do kupiectwa, do przemysłu, do fabryk, trzeba na polu ekonomicznym czyli kupieckim żydom dorównać, a nawet ich przewyższyć.

Miraże mądrości. Petersburg 1897 str. 119

Wtedy staną się nieszkodliwi, a może sami zechcą się wynieść od nas do innego głupszego kraju. Zgoda

Nam Polakom szczególnie w Galicyi i w Królestwie trzeba na gwałt brać się do sklepów, do kupiectwa, do przemysłu, bo na tym polu będzie główna nasza rozprawa z żydami. My stoimy pod względem kupieckim bardzo nisko, z winy dawnych przesądów szlacheckich, że „kto mierzy łokciem, albo waży funtem nie może być szlachcicem w Polsce“. Nam trzeba więcej szkól kupieckich, więcej sklepów i sklepików chrześcijańskich, więcej ochoty i zamiłowania do kupiectwa, a zdolności nam do tego nie brak. Widać to szczególnie w Poznańskiem, gdzie nasi bracia Polacy na polu kupieckim poszli w górę tak, ze już żydów przemogli.

Inni mówią: Dobrze, róbmy to, ale nie zaniedbujmy tamtego. Krzyczeć na żydów też jest nieźle.

Krzykiem można nieraz drugiego ostrzec, można odpędzić od domu złodzieja. Trzeba więc także pisać i mówić przeciw żydom, trzeba oświecać nasz naród ciemny, który w żyda jeszcze wierzy, który woli kupować u żyda niż u katolika, któremu się zdaje, ze żydzi są koniecznie potrzebni, i gdyby ich nie było, toby ich trzeba do nas sprowadzić. A przez naród rozumiemy i nie tylko prosty lud, ale także inne stany t. j. mieszczaństwo oraz tzw. inteligencye miejską i wiejską. Te stany zwane średnimi i wyższymi są na punkcie żydów może bardziej zacofane od prostego ludu. Sławny nasz historyk s.p. X. Waleryan Kalinka nie wahał się wyrzec: „Jeżeli dla ludu uważają za potrzebne towarzystwo wstrzemięźliwości od trunków, dla szlachty polskiej potrzebniejsze byłoby jeszcze towarzystwo wstrzemięźliwości od żydów

Oj słusznie, bardzo słusznie! Dopóki naród nasz cały nie przejrzy na oba oczy, dopóki nie pozna się na żydach, tak jak się poznały inne narody, póty te pijawki będę go niemiłosiernie wysysać.

Oczywiście trzeba też w walce z żydami, zachować pewną miarę; trzeba działać rozumnie i uczciwie, jak tego Kościół Katolicki od wieków naucza.

W każdym razie żyd pozostaje człowiekiem i nie ma racji nim gardzić, jeżeli nic złego nie robi, niema sposobu nie litować się nad nim, gdy jest nieszczęśliwy i nie mieć współczucia, gdy co dobrego robi. Aj nie można znów żądać od chrześcijan samych tylko czułych słówek, samej cierpliwości i pobłażliwości względem żydów. Nie dziwić się, jeżeli czasem padnie ostrzejsze słowo. Sprawa jest nagła i nader ważna.

Chodzi o uratowanie naszego mienia i życia narodowego.

Chodzi o ocalenie religii chrześcijańskiej, której najstarszymi i najgorszymi nieprzyjaciółmi są żydzi.

Albo my albo żydzi! Kiedy kogo mordują, broni się czasem niezbyt delikatnie i brać mu tego za złe nie można.

Tym wiec, co się gorszą wszelkim antysemityzmem, co żądają od chrześcijan anielskiego spokoju i słodyczy względem żydów, opowiedzmy następująca bajkę:

Dusił raz wilk koziołka, A koziołek biedny
Jął się bronić rogami, nogami, zębami…
Widziała to zdarzenie wilka przyjaciółka
I nuż koziołka łajać, że jest nieoględny,
Że swoje imię strasznem grubiaństwem plami,
Że przecie sam pochodzi z rodu zwierzęcego
I powinien we wilku uznać brata swego
I tak dalej.
W tem przyszli drudzy koziołkowie,
Dali bratu wilkowi rogami po głowie.
Wyzwolili krewniaka; a jeden z koziołków
Śmielszy trochę od innych, rzekł pani wilczycy:
„Ucz aśćka swego męża ogłady, słodyczy,
Nie nas: na krzywe dziury trzeba krzywych kołków!“

TAJEMNICE żydOWSKIE
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=52&t=18701

http://pppolsku.blogspot.com/2015/01/tajemnice-zydowskie.html

Reklamy

5 myśli w temacie “Brońmy się!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s