Czy wiesz kiedy zjadasz robaki?


Czy wiesz kiedy zjadasz robaki?

Dlaczego zachodnie koncerny wysyłają nam żywność drugiej kategorii?

Ci ze Wschodu mogą jeść gorzej. Dlaczego zachodnie koncerny wysyłają nam żywność drugiej kategorii?

Nasi południowi sąsiedzi toczą walkę nie tylko z polską żywnością. Od lat porównują produkty sprzedawane pod tą samą marką na Zachodzie i na ich rynku – potwierdzając, że żywność trafiająca do wschodnioeuropejskich supermarketów łączy z tą zza Odry i Dunaju tylko opakowanie.

Wystarczy wyskoczyć z Bratysławy na autostradę i w ciągu godziny można parkować przed jednym z austriackich supermarketów. „Mam dosyć tego żarcia na Słowacji. Poradzicie, gdzie jechać w Austrii na zakupy?” – dopytuje się na forum jeden z internautów. Pod postem kilkanaście rad i wskazówek.

Czytaj dalej:

http://forsal.pl/artykuly/992000,ci-ze-wschodu-moga-jesc-gorzej-dlaczego-zachodnie-koncerny-wysylaja-nam-zywnosc-drugiej-kategorii.html

Wieprzowina jest nie KOSZER !!!

Koszer dla gojów jest tutaj

Robak na talerzu – już niedługo to będzie konieczność

Naukowcy ostrzegają, że mięsa jest i będzie coraz mniej, dlatego za kilkadziesiąt lat nasze menu uzupełnią owady. W Warszawie powstała restauracja Co To To Je, w której już dziś można zasmakować robaczanych przysmaków.

Choć dla wielu Polaków szarańcza w tempurze z dodatkiem czerwonego curry, drewnojady w szynce parmeńskiej, szaszłyki z larw jedwabnika, drewnojadów i szarańczy nie brzmią apetycznie, to wkrótce możemy być zmuszeni się do nich przekonać. Naukowcy ostrzegają, że mięsa jest i będzie coraz mniej, dlatego za kilkadziesiąt lat nasze menu ulegnie sporym zmianom. W diecie Europejczyków znajdą się składniki od dawien dawna goszczące w kuchni azjatyckiej, afrykańskiej i Ameryki Południowej.

Już niedługo rosół na robakach może stać się normą

Na warszawskim Grochowie Jakub Urbański, właściciel Fabryki Owadów i ponad 360 m sześc. pojemników z insektami hoduje specjalne owady przeznaczone do celów spożywczych. Choć pierwotnie hodowane przez niego robaki trafiały głównie do terrarystów, dziś jednym z jego klientów jest restauracja Co To To Je. Już jakiś czas temu Urbański organizował spotkania, podczas których można było zasmakować grillowanych insektów, ale właściciel orientalnej restauracji poszedł o krok dalej i stworzył całe menu, które zawiera te niecodzienne składniki.

W karcie dań można znaleźć szarańczę, larwy mącznika, drewnojady, świerszcze i larwy jedwabnika. Do kuchni trafiają z Fabryki Owadów jeszcze żywe. Są w pełni zdrowe, przebadane i jadalne, w przeciwieństwie do tych owadów złapanych przypadkowo.

Tych jeść nikt nie powinien, mogą bowiem mieć pasożyty i bakterie – podkreśla Ewa Sikorska, menedżerka restauracji.
Chcemy by tego rodzaju pożywienie przestało być kojarzone negatywnie. Polacy muszą dojrzeć do jedzenia owadów, tak jak jeszcze niedawno do jedzenia sushi, czy owoców morza – ośmiornic, krewetek. To może potrwać nawet kilka lat, ale otwarcie naszej restauracji było dobrym znakiem, bo odwiedziło nas gro ludzi w wieku dojrzałym. Ku naszemu zaskoczeniu dali się przekonać i z ciekawością próbowali wszystkich potraw”- powiedziała Sikorska.

Restauracji, które serwują klientom owady jest na świecie coraz więcej. Już praktycznie w każdej europejskiej stolicy można znaleźć miejsce, w którym zamiast homara w akwarium znajdują się np. świeże modliszki. Dlaczego jedzenie insektów staje się coraz bardziej popularne? Z jednej strony to moda, a z drugiej robaki są nie tylko ciekawostką na talerzu, a cennym źródłem wielu wartościowych składników odżywczych.

Będziemy zmuszeni dołączyć do naszego menu insekty, które wbrew pozorom są bardzo wartościowe odżywczo, a przy tym nie zawierają tłuszczów. Są za to źródłem białka, wapnia, cynku i witaminy B. Jedwabnik na przykład ma miedź, termity żelazo. Można powiedzieć, że owady są zdrowsze od ryb – powiedziała menedżer warszawskiej restauracji.

Dlaczego jeszcze owady mogą być zdrową alternatywą mięsa? Hodowane są bez dodatku chemii, nie są szprycowane ani wodą, ani solą fizjologiczną, a przede wszystkim są zawsze świeże. Zaprawieni w kosztowaniu najdziwniejszych potraw świata smakosze zachęcają do próbowania nietypowych specjałów także ze względu na ich smak. Niektóre owady smakują bowiem jak chipsy, termity przypominają ponoć smakiem orzechy laskowe, a jeszcze innym insektom bliżej do krewetek.

Czy potrawy z owadów są jednak sycące i w cenach dostępnych dla wszystkich, czy to drogi rarytas dla wybrańców? Sikorska zapewnia, że potrawy z owadów, choć produkty nie należą do najtańszych, są przystępne cenowo. Koszt dań to od 16 do 65 złotych. Całym zestawem, który składa się z przystawki, zupy, dania głównego i deseru naje się nawet rosły mężczyzna.

Dla amatorów oryginalnych dań z owadów i dla wszystkich chętnych przeżyć kulinarną przygodę, warszawski lokal przygotowywać będzie co jakiś czas niespodzianki. Organizowane będą okazjonalne eventy, kiedy jednorazowo do menu trafią np. skorpiony, ptaszniki, czy ślimak afrykański. Będzie mnóstwo ciekawostek, z różnych zakątków świata.

http://facet.interia.pl/styl-zycia/kuchnia/news-robak-na-talerzu-juz-niedlugo-to-bedzie-koniecznosc,nId,938622

Białko wytwarzane z owadów może rozwiązać problem deficytu

Na świecie brakuje białka zwierzęcego wykorzystywanego w żywności dla ludzi i karmienia zwierząt. Naukowcy oceniają, że do 2050 roku popyt na białko wzrośnie nawet o 80 proc. Polska może stać się znaczącym producentem na tym rynku.

Rozwiązaniem tego problemu może być białko pozyskiwane z owadów. W fabryce HiProMine pod Poznaniem prowadzona jest hodowla przemysłowa ponad 30 gatunków owadów, z których tworzone są pełnowartościowe koncentraty białkowe.

Dzięki m.in. wsparciu NCBiR w 2016 roku ma powstać pierwszy zakład produkcyjny.

Prowadzimy jedną z nielicznych na świecie i największą obecnie w Europie hodowlę przemysłową owadów, a następnie przetwarzamy je tak, żeby uzyskać z nich wysokobiałkową mączkę odtłuszczoną, tłuszcz i ekstrakt chitynowy – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jakub Urbański, prezes firmy HiProMine.

Przyrost ludności na świecie sprawia, że rośnie popyt na białko zwierzęce jako składnik pożywienia dla ludzi i dla zwierząt. Naukowcy oceniają, że do 2050 roku może być większy nawet o 80 proc. Konieczne są więc innowacyjne rozwiązania, które pomogą w poszukiwaniu alternatywnych źródeł białka, przede wszystkim do wzbogacenia paszy dla części zwierząt – kurczaków czy ryb. Jak podkreśla Urbański, dziś białko wykorzystywane nie jest optymalnie. Co trzecia poławiana ryba jest przetwarzana na mączkę rybną do karmienia kolejnych ryb.

W przypadku owadów takiego problemu nie ma. Dzięki nim utylizujemy odpady organiczne czy produkty uboczne przemysłu spożywczego i rolnego i produkujemy z nich pełnowartościowe białko. Co więcej, jest to naturalny, ekologiczny i ewolucyjnie uzasadniony pokarm dla wielu zwierząt, np. dla drobiu czy dla ryb – podkreśla Urbański. – Tak naprawdę wykorzystujemy tylko to, co wymyśliła sama natura.

W Robakowie pod Poznaniem badanych jest ok. 30 gatunków owadów, m.in. karaczany, świerszcze, larwy chrząszczy i błonkoskrzydłych. W efekcie badań powstają białkowe koncentraty wieloskładnikowe.

Jak wskazuje prezes HiProMine, są one optymalizowane pod kątem potrzeb żywieniowych określonych gatunków zwierząt. W tym Urbański upatruje przewagi technologicznej nad innymi tego typu firmami działającymi na świecie, które zajmują się maksymalnie kilkoma gatunkami owadów. Utrzymanie odpowiednich parametrów środowiskowych i właściwej paszy dla owadów powoduje, że hodowla jest wydajna.

Dzięki wprowadzeniu automatyzacji hodowli i niekonserwatywnemu podejściu do procesu hodowli owadów na skalę przemysłową udało nam się osiągnąć produktywność około 300 kg żywca owadziego z metra kwadratowego powierzchni hodowlanej w ujęciu miesięcznym. To odpowiada za ok. 75 kg czystego białka. Jest to więc bardzo wydajna hodowla – mówi Jakub Urbański.

Centrum badawczo-rozwojowe HiProMine zostanie oficjalnie otwarte 7 grudnia, jednak w praktyce już funkcjonuje. Inwestycje były możliwe dzięki środkom z programu BRIdge Alfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które zapewniło ponad 7 mln zł. Środki pozwoliły na sfinansowanie pierwszej serii badań nad zwierzętami i opracowanie technologii, która podniosła wydajność hodowli owadów przemysłowych.

Otrzymaliśmy też pozytywną decyzję o przyznaniu nam środków w ramach działania „Szybka ścieżka” z programu operacyjnego Inteligentny Rozwój. Dzięki temu będziemy w stanie nie tylko rozwinąć technologie, lecz także opracować konkretne produkty, które w perspektywie kilku lat trafią na rynek pasz czy na rynek hobbystyczny, bo planujemy również pomyśleć o zwierzętach domowych – zapowiada Jakub Urbański.

Spółka złożyła już cztery wnioski patentowe. Do końca roku planuje wprowadzenie kolejnego – związanego z paszą dla ryb. Od listopada HiProMine pracuje też nad programem „Insekt”, związanym z „Szybką ścieżką”. Od przyszłego roku spółka chce ruszyć z komercyjną działalnością i otworzyć zakład produkcyjny. Rynków zbytu nie powinno brakować.

Rynek jest potężny. Zapotrzebowanie na pasze na potrzeby akwakultury to setki tysięcy ton rocznie w skali europejskiej. Mierzymy w rynek norweski ze względu na hodowlę łososia, również w rynek polski i hodowlę pstrąga tęczowego, mamy już zoptymalizowaną paszę dla pstrąga. To jest jednak dopiero początek – zapowiada prezes HiProMine.

Duże jest zainteresowanie ze strony krajów spoza Unii – oprócz Norwegii, również Rosji, Ukrainy, Turcji i Australii. Izolaty przeznaczone do żywienia ludzi przyciągają natomiast odbiorców z Japonii. Rynki unijne są dla firmy obecnie zamknięte. Regulacje UE nie pozwalają na karmienie zwierząt paszą pochodzącą z owadów.

Jeżeli wejdą regulacje, które umożliwią stosowanie białka owadziego w żywieniu zwierząt, jak drób czy trzoda chlewna, to rynek automatycznie wzrośnie. Będzie tak duży, że planujemy rozwinięcie sieci franczyzowej. Nasza technologia będzie udostępniona podwykonawcom, którzy będą hodowali dla nas owady w oparciu o lokalny rynek odpadów rolnych – przekonuje Jakub Urbański.

Białko wytwarzane z owadów może rozwiązać problem deficytu białka zwierzęcego na świecie

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/bialko-wytwarzane-z-owadow-moze-rozwiazac-problem-deficytu,2214102,4199

Hamburger z gąsienicy albo pasta z konika polnego… Belgijska agencja do spraw bezpieczeństwa żywności dopuściła 10 gatunków insektów do konsumpcji. Belgia jest pierwszym krajem w Unii Europejskiej, który wydał oficjalną zgodę na spożycie owadów. Lista obejmuje między innymi afrykańskie koniki polne, amerykańską szarańczę pustynną, larwy mącznika, chrząszcze i świerszcze. Insektów jeszcze w sklepach kupić nie można, ale decyzja belgijskiej agencji pozwala firmom, które prowadziły badania, na wprowadzenie owadów na rynek. Na razie jedyną osobą, która otrzymała licencję na ich sprzedaż jako produkt spożywczy jest Peter De Baptist z Antwerpii. O owadach mówi krótko: wyborne. Na przykład surowe larwy mącznika mają smak orzechów laskowych, a po podgrzaniu smakują jak pistacje. Insekty to także bogate źródło protein, mają zdecydowanie więcej białka niż mięso, więcej witamin i mniej tłuszczu. Poza tym ich hodowla jest mniej szkodliwa dla środowiska naturalnego. Belgijskie media podkreślają, że owady to jedzenie przyszłości i mogą przyczynić się do walki z głodem na świecie

http://biznes.interia.pl/galerie/galeria/10-paskudztw-trafi-na-nasze-stoly/zdjecie/duze,1766410,1

/Gość, Kapsel/

Reklamy

9 thoughts on “Czy wiesz kiedy zjadasz robaki?

  1. Obrona przed żydowską agresją. J B Campbell

    Czy wiesz, że jest niezgodne z prawem w tym kraju (Ameryka) by Amerykanin zapytał, czy produkt pochodzi z Izraela? Że jest niezgodne z prawem amerykańskim, aby odpowiedzieć na to pytanie, tak albo nie? Że jest niezgodne z prawem, skoro ktoś zadaje takie pytanie, by nie zgłosił tego przestępcy do FBI i Departamentu Sprawiedliwości? Kara za postawienie pytania, udzielenie odpowiedzi czy nie zgłoszenie, wynosi do 5 lat więzienia i grzywna równa pięciokrotnej cenie produktu, lub $15.000, zależnie od tego co jest wyższe?

    W roku 2003, kiedy ta historia pokazała się po raz pierwszy, FBI już zebrała ponad $26 mln grzywny od Amerykanów naruszających to prawo. Do tej pory, 8 lat później, nie wiem, ile już zebrano, ani komu przekazano, na podstawie tej ustawy, jako części podatkowej uchwały Reform Act z 1976 r., danej nam przez senatora o nazwisku Abraham Ribicoff.

    Jestem pewien, że nie wiedzieliście o tym przepisie.

    Możecie mieć świadomość prawa, które właśnie przeszło w Izraelu w ich tzw parlamencie, które wymaga karania każdego, wszędzie, kto kwestionuje pochodzenie izraelskiego produktu, lub który wzywa do bojkotu Izraela i wszystkiego wyprodukowanego w Izraelu. Kara nie jest określona, oczywiście. Wiem, że w 2003 r., Mosad kilkakrotnie starał się mnie zabić, za to czy tamto, i prawie mu się udało. Można powiedzieć, że „mam psa w tej walce,” cytując Mela Gibsona. Ja jestem uprzedzony – na pewno. Naprawdę nienawidzę s/synów.

    Tak, będę się starał pomyśleć poważniej o założeniu partii politycznej, która by zajęła się s/synami, co zaproponowałem kilka miesięcy temu, a następnie zająłem się czymś innym i sprawę zaniechałem.

    Wszyscy musimy uznać, że judaizm jest w stanie wojny ze wszystkimi. Żydowscy nauczyciele uważają wszystkich jako zdobycz do grabienia i / lub zabicia.

    Kiedy Żydzi mają całkowitą kontrolę kraju (Rosja, Węgry, Ukraina, Palestyna​​), zobaczmy jak traktują innych. W Ameryce, spójrzmy na regiony, w których mają całkowitą kontrolę (Wall Street, Rezerwa Federalna, Hollywood, psychiatria, odzież, itp.). Każdy z nich jest w ruinie, lub oddawany krajom stosującym niewolniczą pracę.

    Od tej reguły nie ma wyjątku. Żydzi przejęli kontrolę wszystkich istotnych elementów naszego społeczeństwa: rząd, banki i finanse, wojsko, edukację, informację i rozrywkę, wydawnictwa, muzykę i chrześcijaństwo.

    Jesteśmy obecnie w stanie wojny z czterema narodami, których Żydzi nienawidzą: muzułmanami. To jest tylko ze względu na całkowitą żydowską kontrolę rządu USA. Żydów, pod przewodnictwem ortodoksyjnego Żyda Josepha Liebermana, którzy teraz zamierzają byśmy poszli na wojnę z piątym krajem, Syrią, w drodze do ostatecznego celu, Iranu.

    Nasza „wojna z terrorem” jest amerykańską wojną z ofiarami żydowskiej agresji, wynikającą z żydowskiej kontroli amerykańskich polityków. Amerykanie także są ofiarami żydowskiej agresji poprzez „Patriot Act,” opracowany przez Michaela Chertoffa, który teraz odnosi korzyści ze zmuszenia nas do korzystania z radioaktywnych aparatów rentgenowskich na praktycznie wszystkich amerykańskich lotniskach.

    Bomba atomowa była wynalazkiem żydowskim. Zrzucono ją na bezbronnych japońskich cywilów, których rząd próbował poddać się kilka lat po klęsce pod Midway. Jest to ostateczny przykład żydowskiego terroru. Izrael teraz przyznaje, że posiada setki sztuk broni jądrowej i jest przygotowany do spalenia Europy, jeśli odmówi się żydowskim żądaniom.

    Opracowany przez Żydów, niezwykle destrukcyjny robak komputerowy o nazwie „Stuxnet” został wypuszczony w ubiegłym roku na irański reaktor jądrowy w Bushear, w celu wyłączenia jego procedury chłodzenia wodnego. Ta infekcja przeniosła się na chińskie i japońskie reaktory w październiku ubiegłego roku, i podobno jest powodem tego, że japońskie reaktory nie mogą przechowywać prętów paliwowych w wodzie i chłodzić od czasu trzęsienia ziemi i tsunami.

    Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, najwyraźniej poznała przyczyny japońskiego problemu jądrowego i mądrze rozpoczęła zamykanie niemieckiego systemu energii jądrowej. Niemcy również wyróżnili się niedawno poprzez głosowanie, po raz pierwszy, przeciwko Izraelowi w ONZ w sprawie mordów dokonywanych przez lunatycznych „osadników.” Bezpośrednią tego konsekwencją było to, że jej nowy helikopter z dwoma wirnikami doświadczył niespotykanych dotąd wybuchów płomieni w obu silnikach, i uniknęła wypadku tylko z powodu umiejętności pilotów.

    Dimitri Kalezow, były oficer ochrony jądrowej ujawnił, że ​​ataki terrorystyczne 11 września zostały przeprowadzone przez niesławnego izraelskiego mordercę, Michaela Harari, z wykorzystaniem planu demolki jądrowej dla WTC, zaproponowanego dziesiątki lat wcześniej przez Controlled Demolition Inc, i wywołaną atakiem na Pentagon przez rakietę Granit z czasów sowieckich, wyposażoną w 500 kiloton głowicę nuklearną, która została uaktywniona albo celowo albo przypadkowo. Harari i Kalezow byli „przyjaciółmi” przed 11 września i Dimitri został poinformowany przez bardzo zadowolonego Harari następnego dnia, że to on był organizatorem całej tej masakry.

    To tylko kilka z najnowszych przykładów żydowskiej agresji. Głównym problemem jest żydowska kontrola rządu USA, która jest jedyną rzeczą, nad którą mamy pewną kontrolę. My, Amerykanie, naprawdę nie możemy nic zrobić z Izraelem, ale możemy zaatakować i zniszczyć organizacje żydowskie w Ameryce, które tworzą amerykańską politykę wewnętrzną i zagraniczną, zapewniającą Izraelowi pieniądze i broń, oraz podają rozkazy ataku na muzułmanów.

    Organizacje te to: Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR), B’nai B’rith, AIPAC, ADL, Kongres Żydów Amerykańskich, Światowa Organizacja Syjonistyczna itp. Teraz jest bardziej niż możliwe, że jest super-organizacja, która wydaje rozkazy tym widocznym organizacjom. Gdy mamy nazwiska i adresy ich super-członków, możemy sobie z nimi poradzić, jeśli mieszkają w Ameryce. Dla tych osób Ameryka musi stać się bardzo niebezpiecznym miejscem do życia i pracy. Do tego czasu będziemy całkiem zadowoleni z radzenia sobie z członkostwem widocznych grup, które decydowały o amerykańskiej polityce w naszym imieniu, bez formalności wyboru, czy mianowania przez nas. Musimy im pokazać, że istnieje ryzyko związane z uzurpacją władzy i nazywaniem jej „demokracją.” Możemy również brać udział w tej grze, kiedy tylko nauczymy się jej zasad. Zasady są następujące: zgodnie z prawem mamy broń.

    W Ameryce nie ma już „reguły prawa.” Sędziowie w swoich „sądach” zabraniają wzmianki o Bill of Rights. Mamy takie same prawa w systemie prawnym USA, jak Palestyńczycy w Izraelu, to wszystko ze względu na judaizację prawa. […]

    Prawo pistoletu. Kiedy o tym pomyślisz, jest to prawidłowe. W końcu Ameryka to kraj prawa pogranicznego, Colta, Winchestera i Remingtona, S & W i innych. Ale „egzekwowanie prawa” w tym kraju stało się żartem, jak wszędzie gdzie rządzą Żydzi. Jak może być inaczej, kiedy obywatel Izraela taki jak Michael Chertoff szefuje „bezpieczeństwu wewnętrznemu”? Albo Janet Neapolitano (nazwisko matki Winer), która w college’u miała żydowskie stypendium.”

    Musimy zorganizować partię polityczną, być może nazwać ją DAJA, Defence Against Jewish Aggression [Obrona Przed Żydowską Agresją]. Nie będziemy brać udziału w wyborach, czy wysyłać ludzi do Waszyngtonu, ani do innych miejsc. Ale musimy znaleźć sposób by móc się identyfikować i ze sobą komunikować, żeby wyeliminować policyjnych donosicieli, których mamy wielu, choć być może nie od razu. Będzie to partia kontr-terroru. Mam w tym nieco doświadczenia jako były członek rodezyjskiej grupy antyterrorystycznej, znanej pn. Suport Unit [Grupa Wsparcia], oraz jako człowiek, który rozpoczął amerykański ruch anty-terrorystyczny, znany jako milicja.

    Jak już pisałem na tych stronach, rodezyjskich terrorystów wspierało państwo Izrael, łącznie ze Światową Radą Kościołów.

    Judaizm opiera się na terrorze i oszustwie, jak łatwo możemy potwierdzić poprzez czytanie książek żydowskich, począwszy od Starego Testamentu, potem to co możemy wytrzymać czytając Talmud i oczywiście ohydne żydowskie Protokoły. Każdy, kto twierdzi, że protokoły są „fałszywe,” czy nie autentyczne, jest w błędzie. Potwierdzają się przez porównanie ich z Talmudem lub Księgą Kapłańską, Powtórzonego Prawa czy Estery, albo z listem Sanhedrynu do Żydów z Hiszpanii z 1492 roku. Jest to ta sama filozofia nienawiści, przez wieki. Żadna inna grupa ludzi, nigdy nie miała tak ciągłego programu masowych mordów i kontroli ludzi, ani realizowanego tak dokładnie, począwszy od Rosji w 1918 roku, która miała miejsce po żydowskiej rewolucji w 1917 roku.

    Judaizm nie jest religią jaką znamy, opartą na wierze, nadziei i miłości, czy życzliwym bóstwie. To jest bardziej surowy zbiór praw rasowych. Żydowski bóg, Jahwe, jest bogiem wojny i zagłady, bezlitosnym bogiem. Święta żydowskie są obchodami zbrojnych zwycięstw, trudno je nazywać „religijnymi.” Nie-Żydzi (ludzie) nie uznają tej prawdy życiowej, aż będzie za późno.

    Dalej, ironiczne jest to, że tzw. Żydzi w żaden sposób nie mają związku z Hebrajczykami ze Starego Testamentu, ani z tymi, którzy rzekomo postarali się, by Jezusa ukrzyżowali Rzymianie, a tylko odgrywali rolę.

    Osobiście, jestem co nazywa się poganinem, nie wierzącym w żadnego z tych legendarnych materiałów. Żydzi z którymi żyjemy dzisiaj grają rolę Żydów, a niektórzy z nich są takimi fanatykami, że udają przyjęcie na siebie kredytu za zabicie Jezusa. Wiedzą, że to myli chrześcijan, ponieważ chrześcijanie są nauczani, że Żydzi są specjalni, że są „wybrańcami Boga.” Oczywiście chrześcijanie nigdy nie byli w stanie poradzić sobie z tymi ersatz-Żydami. Jak radzić sobie z ulubieńcami Boga, kiedy cię atakują? Całkowitym paraliżem?

    Chrześcijaństwo stało się numerem jeden, najbardziej skuteczną bronią w żydowskim arsenale. To jest powód tego, że nie udało się nam im sprzeciwić od ponad wieku. Muzułmanie mają podobny problem, szanując judaizm jako „wyższą służbę.” Nawet jeśli syjoniści nie są Hebrajczykami – a są to głównie Rosjanie i europejscy „Żydzi” – niezależnie od miejsca zamieszkania – muzułmanie są nieco sparaliżowani ich religią w kontaktach z nimi. Tak więc religia jest problemem, a nie rozwiązaniem.

    Zanim człowiek może stawić opór judaizmowi, musi porzucić swoją chrześcijańską lub muzułmańską kontrolę umysłu. Ja jako główny problem Amerykanów postrzegam chrześcijaństwo, a nie judaizm. Nie oznacza to, że Amerykanie są tacy wierzący chrześcijanie, ale chrześcijaństwo, na które prawie wszyscy byliśmy narażeni jako dzieci, pozostawiło w nas osad wątpliwości w kwestii sprzeciwiania się żydowskiej agresji. Chrześcijaństwo naprawdę nie pozwala na samoobronę. Głosi przebaczenie i zbawienie całego biernego, dobrego myślenia – wszystkiego co najlepsze na świecie. To jeden problem. Polityczna część – specjalny charakter fałszywych Hebrajczyków, który jest zdefiniowany w ich pismach, a historyczne i współczesne grabieże – to kolejny problem. Wszystko to należy rozwiązać i odrzucić, jeśli mamy zamiar przeżyć.

    a

    Tyle historii i filozofii. Obrona przed agresją oznacza pierwsze przyznanie się, że mamy żydowski problem! Nie możemy rozwiązać go w drodze głosowania lub zgłaszania go na policję. Maszyny do głosowania są ustawione, a policja kontrolowana przez ADL i SPLC.

    Ruch milicyjny po prostu był ruchem. Stanem umysłu. Nie było jednostki milicji, do której można było dołączyć, chyba, że ​​założyłeś ją z przyjaciółmi. To był antyrządowy stan umysłu, wola powiedzenia „nie” morderczym Bushowi i Clintonowi i ich zażartym próbom kontroli broni. […]

    Dzisiaj, w 2011 roku, uważam, że amerykańscy mężczyźni są psychicznie uodpornieni na wszystko. Widzieliśmy, jak zła jest armia USA po 10 latach amerykańskich zbrodni wojennych i masowych mordach całkowicie niewinnych ludzi za granicą. Wiemy, że ci faceci są zdolni do wszystkiego, że wielu z nich ma tak pomieszane w głowach przez żydowskie „pranie mózgu” (Abu Ghraib i Guantanamo i wiele innych), które może być skierowane na nas tak szybko, jak na muzułmanów, którzy w najmniejszym stopniu nigdy im nie grozili.

    Mamy straszne problemy z naszym żydowskim systemem monetarnym (Fed) i naszym żydowskim systemem finansowym (Wall Street). Mamy śmiertelny ekosystem w Zatoce Meksykańskiej (Goldman-Sachs/BP) i promieniowaniem przychodzącym do nas z Dalekiego Wschodu, całkowicie dzięki Izraelowi i maniakom z HAARP, którzy mogą planować kolejną niespodziankę w Dolinie Missisipi, Los Angeles czy w Nowym Jorku.

    Dlatego proponuję partię polityczną typu zwycięzca bierze wszystko, aby usunąć wyżej wymienione organizacje żydowskie i inne. Zwycięzca bierze wszystko oznacza, my albo oni. Nie może być żadnego pokojowego współistnienia z kłamcami i mordercami. Czy jest w tym jakiś argument? To musi być partia polityczna, ponieważ musimy odebrać całkowitą władzę polityczną od organizacji żydowskich na każdym szczeblu – lokalnym, stanowym i federalnym. To nie może być zrobione zgodnie z prawem czy w sposób pokojowy i nie spodziewam się żadnego argumentu. Trzeba będzie to zrobić w tradycyjny amerykański sposób, poprzez użycie siły. Nasi przodkowie, mimo wszystko, odebrali ten kraj najtwardszym wojownikom na ziemi, amerykańskim Indianom. To nie było słuszne, ale tak się stało. Czy myślisz, że nie jesteśmy wystarczająco silni, by odebrać ją zgrai fałszywych Żydów w 3-częściowych garniturach?

    Żydzi spodziewają się tego. Oni spodziewali się tego odkąd zaczęli zalewać Ellis Island 120 lat temu. To dlatego gawędzą z policją i FBI, mówiąc im, jak niebezpieczni jesteśmy. Oni wiedzą, że żyją na kredyt, że my, Amerykanie, jesteśmy najbardziej niebezpieczni, najlepiej uzbrojeni, najbardziej nieprzewidywalni i niepohamowani dranie na tej Ziemi.

    Żydzi twierdzą, że stanowią tylko 2% populacji. Nie kupuję tego. Może być ich 10 razy więcej. W jaki sposób „żydowski głos” jest tak ważny przy 2%? Wiem, to żydowskie pieniądze, ponieważ maszyny wyborcze są ustawione. Mimo to, istnieje wiele więcej Żydów niż się przyznaje, bo wszystko co wiąże się z nimi jest oszustwem. Jeśli uważamy, że jest ich tylko 2%, nie martwmy się o małych Żydów. Może się mylę, ale 2% trafia na szczyt każdej organizacji politycznej, lokalnej, stanowej i federalnej w Ameryce. Przesiąka każdą ważną strukturę społeczeństwa na najwyższych stanowiskach. Dwa procent?

    Tym artykułem nie odgrażam się Żydom. Mówię o żydowskiej agresji widocznej przez wyżej wymienione organizacje. Te organizacje musimy zniszczyć i nigdy nie pozwolić by mogły się odbudować. Dla nas to sprawa życia lub śmierci. Szczerze mówiąc, szczerze – już niemal nas zabili. Mamy tę jedną szansę na odebranie im władzy i zatrzymać ten taniec śmierci, do którego nas zmusili.

    Ta partia polityczna może mieć inny aspekt niż tylko paramilitarny. Podobnie jak Hezbollah w Libanie, ona może z datków charytatywnych pomóc ofiarom żydowskiej agresji, takim jak bezdomnym (zarówno przewlekłym jak i ostatnim ofiarom żydowskiego oszustwa), oraz tym, którzy stali się niepełnosprawnymi z powodu zniszczeń przez współczesną medycynę. Partia może uczyć naturalnych metod ochrony zdrowia i trzymać ludzi z daleka od domów śmierci (szpitale). Wykorzystałaby darowizny, by nakarmić głodnych i przeszkolić ich żeby stali się produktywni i niezależni. Obrona Przeciwko Żydowskiej Agresji [DAJA] może mieć wiele innych spraw do załatwienia poza likwidacją żydowskiej machiny wojennej. Partia mogłaby instruować właścicieli domów o oszustwach hipotecznych i wywłaszczeniach, oraz wielu innych rzeczach przydatnych w walce z żydowską agresją i oszustwem. Musimy tylko zacząć myśleć pozytywnie. Ale najpierw musimy zrzucić tę żydowską małpę ze swoich pleców.

    Przyznaję, że jest to radykalny plan. Ale taka była milicja. Milicja w ciągu 24 godzin stała się brzydkim słowem, ze względu na żydowskie zniszczenie budynku federalnego OKC [Oklahoma City], dokonane w imieniu milicji. (Dimitri Kalezow mówi, że Mike Harari również zorganizował broń jądrową w OKC.) Ale przez prawie 6 lat wcześniej, liczebnie ruch milicyjny wzrósł do milionów. Użyłem tej nazwy ze względu na wadliwe brzmienie 2 Poprawki. My na pewno nie potrzebujemy już tej ​​nazwy. Przeciwnie, potrzebujemy nazwy, która będzie siać strach w sercach wyżej wymienionych żydowskich organizacji. Nazwy, która oddzieli nas od nich. Każdy, kto używa tej nazwy, lepiej niech nie będzie gliną czy policjantem federalnym, czy członkiem tych organizacji. (Gliny powinny rozpocząć sprzątanie własnych, będących pod gangsterskim wpływem, skorumpowanych organizacji również, gdyż żadna brudna jednostka nie będzie wolna od amerykańskiego gniewu.)

    W latach 1950 w Kenii było „Mau-Mau.” Nazwa nic nie znaczyła. Ale siała strach w sercu każdego Brytyjczyka i Afrykańczyka. W tym kraju, tym wyrazem będzie „DAJA,” i on już coś znaczy.

    Karma może być straszna, jeśli poświęcisz swoje życie dla okradania innych.

    Odrzucenie strachu i zamieszania, oraz zorganizowanie się tak, by stać się panami naszego własnego życia, jest jedynym sposobem na przeżycie tego, co nadchodzi.

    J B Campbell – 29.03.2011 tłumaczenie / skrót Ola Gordon

    Źródło: http://www.veteranstoday.com/2011/03/29/jb-campbell-daja/

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/obrona-zydowska-agresja-j-b-campbell-2016-12

    Lubię to

  2. „Gazeta Wyborcza” na tropie ekshumacji w Jedwabnem – Dr Ewa Kurek:

    W połowie listopada odezwał się do mnie dziennikarz. Przedstawił się, że jest reporterem magazynu „Duży Format” z „Gazety Wyborczej” i oświadczył: „Chciałbym porozmawiać z Panią o apelu o ekshumację w Jedwabnem. Czy znalazłaby Pani dla mnie chwilę?”

    Gazeta Adama Michnika to nie moja bajka, ale ponieważ każdy ma prawo wiedzieć, o co chodzi z ekshumacją w Jedwabnem, nie odmówiłam. Oświadczyłam tylko, że wywiad będzie przeprowadzony na moich warunkach: „Przepraszam, być może jest Pan rzetelnym dziennikarzem, ale nie mam zaufania i wolę mieć na internetowym „papierze” zarówno zadane mi pytania jak i swoje własne odpowiedzi. Proszę przysłać pytania. Jest to jedyna forma wywiadu, jakiego mogę Panu udzielić”. Dziennikarz przysłał pytania.

    Odpowiedziałam na wszystkie i odesłałam pocztą internetową wraz z następującymi warunkami publikacji: „Nie wyrażam zgody na to, aby „Gazeta Wyborcza” dokonała w udzielonym przeze mnie wywiadzie jakichkolwiek cięć w moich wypowiedziach. Nie wyrażam zgody na dopisanie jakiekolwiek słowa lub śródtytułu. Wywiad „Gazeta Wyborcza” może jedynie albo wydrukować w całości, albo zrezygnować z jego publikacji.

    Ponieważ nie mam zaufania do „Gazety Wyborczej”, wywiad wysyłam także do mecenasa J. F., który w wypadku naruszenia moich praw autorskich natychmiast wniesie sprawę do sądu. Kopię naszej korespondencji oraz wywiad – na wypadek jakichkolwiek awarii systemu – wysyłam także do moich dzieci”.

    Odpowiedź przyszła szybko: „Pani Doktor, dziękuję, ale tego jest znacznie, znacznie za dużo. Czy mogę to skrócić redakcyjnie i przesłać Pani do akceptacji?” Nie zgodziłam się na dokonywanie przez „Gazetę Wyborczą” jakichkolwiek skrótów. Wywiad nie ukazał się.

    Ponieważ zadane przez dziennikarza „Gazety Wyborczej” pytania były niezwykle ciekawe, postanowiłam jednak opublikować zarówno to, o co zostałam zapytana, jak i co odpowiedziałam.

    Cała zresztą przygoda z dziennikarzem z Czerskiej jest interesująca co najmniej z trzech powodów.

    Po pierwsze dowodzi, że Adam Michnik czyta jednak „Warszawską Gazetę”, bo gdyby nie czytał, nie wiedziałby o zbieraniu podpisów z żądaniem ekshumacji w Jedwabnem.

    Po drugie, postawione pytania świadczą niezbicie o tym, że Jedwabne jest dla środowiska Adama Michnika sprawą drugorzędną w swej istocie i przez 15 lat „Gazeta Wyborcza” wykorzystywała je jedynie dlatego, gdyż załatwiała dwa programowe zadania polityczne lewaków: dyskredytowania Polski w świecie i serwowania Polakom wstydu, którego efektem na dłuższą metę miało być doprowadzenie nas do takiego stopnia skundlenia, że oddamy Adamowi Michnikowi Polskę. Nie udało się i teraz ojciec redaktor z Czerskiej rozpacza, że stracił Polskę i nerwowo szuka sojuszników do jej odzyskania.

    Adamie Michniku, przede wszystkim, nie można stracić czegoś, czego nigdy się nie posiadało. Gdy słyszę twoje obecne brednie, że nie oddasz Polski gówniarzom, że ktoś ukradł ci Polskę, przed oczami stajesz mi redaktorze w swym wcieleniu sprzed trzydziestu lat.

    Był rok 1984 lub 1985. Adam Michnik pojawił się wtedy na seminarium doktorskim historyków Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego po raz pierwszy. Wszyscy młodsi studenci byli podekscytowani. Był legendą podziemnej walki o wolność. Był bożyszczem ówczesnych „gówniarzy”. Mam cię Adamie Michniku w oczach, gdy na jednym z seminariów prowadziłeś egzegezę świeżo w podziemiu wydanych dzienników więziennych Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Nie przeczę, robiłeś to świetnie i z wielkim wyczuciem. Zapamiętałam tamtą sytuację, bo byłam zaskoczona, jak ateista, człowiek o lewackich korzeniach i mający żydowskich przodków, tak właściwie interpretuje słowa Prymasa Tysiąclecia.

    Dziś widzę, że płacisz za błędy z tamtych czasów. Jeśli wtedy nie myślałeś o wolności Polski, lecz o zdobyciu nad Polską władzy, trzeba było Adamie Michniku analizować traktaty Stalina a nie zapiski Prymasa. Cokolwiek by nie powiedzieć o tym sowieckim tyranie, rozumiał doskonale Polaków i dlatego w 1945 roku sprzeciwił się przekształceniu Polski w szesnastą republikę ZSRR. Decyzję swą uzasadnił krótko: „Komunizm pasuje do Polaków jak siodło do krowy”.

    Gdybyś Adamie Michniku dokładnie przestudiował dzieła Stalina, nie podjąłbyś się próby wmówienia Polakom, że Kiszczak to człowiek honoru. Jako historyk z wykształcenia, trzymałbyś się faktów i nie próbowałbyś zohydzić Polakom ich własnej ojczyzny Polski – jednym słowem, nie próbowałbyś traktować nas jak krowy i w dodatku zakładać nam na grzbiet uszyte przez siebie siodło.

    Stalin wiedział także, że Polakom nie należy zbytnio przykręcać śruby, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Dlatego komuniści nigdy nie sięgnęli po Częstochowę i dlatego PRL uważany był mimo wszystko za najweselszy barak w obozie.

    Błędy w doborze lektur sprzed trzydziestu lat kładą się głębokim cieniem na twoim życiu, Adamie Michniku. Jeśli szykowałeś się do sprawowania rządu dusz nad Polakami na następne tysiąclecie, trzeba było czytać inne książki. Dziś jesteś starym śmiesznym człowieczkiem, który płacze, że jego gazeta umiera z braku rządowych ogłoszeń i do którego nie dociera, że współczesna Polska już należy do „gówniarzy”, którym odrosły wilcze kły. Bo Polakom można na krótki czas stępić wyrastające im już przez ponad tysiąc lat wilcze kły, ale zawsze odrastają jeszcze dłuższe i ostrzejsze. Stalin doskonale o tym wiedział.

    Adamie Michniku, wysyłając do mnie swojego dziennikarza, nie szukałeś informacji o ekshumacji w Jedwabnem. Szukałeś u mnie krytyki rządów PiS i tylko o to ci chodziło. Postawione pytania świadczą niezbicie o tym, że czerskimi redaktorami zawładnęła mania prześladowcza, bowiem spośród czterech pytań na temat Jedwabnego, trzy dotyczą w istocie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Taki stan ducha psychologia określa też mianem natręctw.

    Adam Michnik na starość widocznie budzi się i zasypia z jedną myślą: jak pogrążyć PiS. Jeśli liczył, że z powodu ekshumacji w Jedwabnem obrażę się na rząd PiS, który wybrałam, to znaczy, że nie rozumie wielu rzeczy. Na pewno nie rozumie, czym jest demokracja.

    Taka zwykła demokracja bez lewackich przymiotników Adamie Michniku to stan, gdy zwykły obywatel ma nieograniczone prawo publicznie krytykować władzę dla dobra tejże władzy oraz dla dobra społeczności lub narodu, nad którym ta władza władzę sprawuje. Korzystam zatem i korzystać będę z obywatelskiego przywileju krytykowania władzy wszelakiej, w tym także rządów PiS w obszarach, w których na krytykę zasługuje (ekshumacja w Jedwabnem, brednie wypowiadane przez ministra Glińskiego i inne), ale to nie znaczy, że w jakikolwiek sposób wspierać będę wrogów Polski, czyli odsunięte od władzy przegrane lewactwo, któremu patronuje „Gazeta Wyborcza” i ojciec redaktor Adam Michnik.

    Dziennikarz wysłany przez Adama Michnika zapytał mnie o przyczyny i sposoby blokowania przez PiS ekshumacji w Jedwabnem. Odpowiedziałam, że nie mam pojęcia, dlaczego PiS blokuje ekshumację w Jedwabnem. Może dlatego, że ekshumację w roku 2001 wstrzymał ś.p. prezydent Lech Kaczyński, ale może też tylko dlatego, że politycy PiS strasznie boją się Żydów, bo po ćwierćwieczu serwowanej Polakom polityki wstydu także wśród nich rozpanoszył się ordynarny i bezrozumny filosemityzm, który religioznawca Andrzej Niemojewski określił sto lat temu mianem dwużydziana Polaka.

    PiS blokując ekshumację w Jedwabnem jak gdyby nie zdawał sobie jednocześnie sprawy z tego, że niesie w swej nazwie obietnicę poszanowania prawa a poprzez blokowanie ekshumacji w Jedwabnem to prawo łamie. Zgodnie bowiem z polskim i żydowskim prawem, ekshumację w Jedwabnem należało przeprowadzić 15 lat temu. Polski Kodeks Postępowania Karnego nie pozostawia w tym wypadku żadnych wątpliwości w artykule 209 i 210 mówi, że: „Jeśli zachodzi podejrzenie przestępczego spowodowania śmierci, przeprowadza się oględziny i otwarcie zwłok” oraz że „W celu dokonania oględzin lub otwarcia zwłok prokurator albo sąd może zarządzić wyjęcie zwłok z grobu”.

    Nie ma wątpliwości, że śmierć Żydów w Jedwabnem została spowodowana w sposób przestępczy i nie ma tu znaczenia fakt, czy morderstwo miało miejsce rok czy siedemdziesiąt lat temu. Czynności procesowe prokuratorów i metody badawcze historyków są w tym wypadku jednakie.

    Natomiast prawo i religia żydowska zwraca uwagę przede wszystkim na godne miejsce pochówku zamordowanych Żydów i mówi, że: „Zgodnie z halachą: 1) Zmarłego Żyda można ekshumować w celu przeprowadzenia ponownego pochówku z Ziemi Izraela; 2) Zmarłego Żyda można przenieść do innej mogiły, jeśli pierwszy grób miał być w założeniu tymczasowy; 3) Zmarłego Żyda można przenieść z istniejącego grobu, jeśli znajduje się on w miejscu bez nadzoru i istnieje niebezpieczeństwo, że zostanie splądrowany, lub gdzie jest zagrożony powodzią; 4) Jeżeli grób znajduje się w nietypowym miejscu (poza cmentarzem), zmarłego Żyda można przenieść i pochować ponownie na cmentarzu żydowskim; Arbaa Turim, Jore Dea, 363, początek; Talmud Jerozolimski, Moed katan, koniec Rozdziału 2. (patrz: Piotr Kadlcik, O ekshumacji, w: „Kolbojnik – Biuletyn Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie”, Nr 4/2014.)

    Według religii i prawa żydowskiego, klepisko stodoły w Jedwabnem nie jest zatem miejscem odpowiednim dla wiecznego spoczynku religijnych Żydów, zwłaszcza w sytuacji, gdy w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów od fundamentów stodoły znajduje się dobrze zachowany i otoczony murem cmentarz żydowski.

    W tym momencie zakończyło się zainteresowanie dziennikarza „Gazety Wyborczej” Jedwabnem a zaczęło PiSem, bowiem padło pytanie o moje nadzieje jako historyka związane z objęciem władzy przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego. Odpowiedziałam, że jako historyk żadnych nadziei z przejęciem władzy przez PiS nie wiązałam, bo do badań historycznych i publikowania ich wyników żadna władza państwowa potrzebna mi nie jest.

    Za czasów PRL i czasów postkomunistów III RP prowadziłam badania w obszarach przez te władze zakazanych, więc od władzy partii Prawa i Sprawiedliwości tym bardziej nie potrzebuję żadnego przyzwolenia.

    Liczyłam jedynie na to, że w sprawie Jedwabnego partia PiS będzie przestrzegała prawa, bowiem od roku 2014 – dzięki Żydom z Warszawskiej Gminy – wiedziałam już, że wstrzymanie w 2001 roku ekshumacji w Jedwabnem było piramidalnym bezprawiem.

    Następne pytanie też nie miało nic wspólnego z Jedwabnem, bowiem dziennikarz indagował, co mnie w rządach PiS zawiodło, a co mi się szczególnie spodobało. Zaczęłam od kwestii polityki historycznej. Wyjaśniłam, że jako historyk mam alergię na wszelaką politykę historyczną władzy i życzę sobie, żeby politycy od prawa do lewa zostawili wreszcie historyków w spokoju. Przeżyłam politykę historyczną bolszewików w czasach PRL i parę rzeczy wbrew ich zakazom opublikowałam. Zapłaciłam za to zaledwie dwoma dniami aresztu i jedną rewizją.

    W czasach III RP, wbrew polityce historycznej kolejnych rządów, książkami i filmami o „Zaporze” w 1995 roku rozpoczęłam powrót do świadomości Polaków pogrzebanej na Łączce podziemnej armii Żołnierzy Wyklętych. Zapłaciłam więcej niż za komuny, bo siedmioletnim procesem sądowym, próbą odebrania mi domu i perspektywą wylądowania z trójką dzieci na ulicy (powódki na mocy skandalicznego wyroku sądów w moim imieniu same siebie przeprosiły za coś tam m.in. w „Gazecie Wyborczej” i wystawiły mi niebotyczny rachunek). Mimo to prawda historyczna wygrała. Po dwudziestu latach przywrócony przeze mnie pamięci cc major „Zapora” jest jednym z ważnych wzorców osobowych dla pokolenia młodych Polaków.

    Powiedziałam też, że jeśli chodzi o PiS, to żadnych złudzeń nie miałam. Od kilku lat aż roi się od polityków tej partii na uroczystościach Żołnierzy Wyklętych. Ale w 1995 roku i latach następnych, z powodu towarzyskich i zawodowych powiązań z niektórymi bohaterami antykomunistycznego podziemia Lubelszczyzny lat 1944-63, politycy PiS byli na mnie wściekli za książkę o „Zaporze” i prześladowali mnie tak samo jak lewica.

    Powiedziałam, że dziś ciągle mam jedynie nadzieję na to, że politycy PiS będą umieli wykorzystać wyniki badań historyków dla popularyzacji naszej historii wśród obywateli Polski i świata. Bo jedyną akceptowaną przeze mnie formą polityki historycznej państwa są działania, które w żaden sposób nie ingerują w badania naukowe historyków, ale jednocześnie dobrze udokumentowane wyniki tychże badań potrafią wykorzystać dla dobra publicznego.

    Taka polityka historyczna jest dla Polski ważna i potrzebna, bo co najmniej od stu lat różne środowiska i narody głoszą po świecie tyle głupstw o Polsce i Polakach, że pora wreszcie coś z tym zrobić. My, współcześni Polacy, potomkowie hreczkosiejów, wzorem naszych praojców za nic mamy sobie krążące o nas po świecie plotki i nie dbamy o własny wizerunek.

    Bez względu na to, co o nas piszą i mówią, i tak wiemy, że jesteśmy wspaniali i bardzo to cenię w moim narodzie. Bo rzeczywiście jesteśmy wspaniali. Tyle tylko, że świat tego nie wie i współczesna polityka historyczna państwa polskiego powinna skupić się w tym obszarze i nadrobić zaległości.

    Wracając do polityki historycznej. Od zarania dziejów politycy różnych nacji i obszarów geograficznych popełniają ten sam błąd: próbują wykorzystywać historię do realizacji swych doraźnych politycznych celów. Tak myśleli politycy w starożytności, tak myślą politycy dziś. Naiwnie myślałam, że politycy PiS wolni są od tej fatalnej przypadłości. Po roku rządu PiS wszystko wskazuje na to, że się pomyliłam. A historia to taka wredna nauka, że można ją na jakiś czas zafałszować, na jakiś czas stłamsić jej badania, ale wcześniej czy później, zawsze jednak szydło wyjdzie z worka. Jeśli już jesteśmy przy szydle… Bardzo cenię panią premier Beatę Szydło, ale byłam zaskoczona, że podczas niedawnej wizyty w Izraelu słusznie powiedziała o ściganiu antysemityzmu, ale zapomniała powiedzieć, że Państwo Polskie z taką samą determinacją ścigać będzie wszelkie przejawy antypolonizmu.

    Może pani premier powinna przejść solidny kurs historii i zrozumieć, że role dawno się odwróciły. Dziś prześladowanym narodem są Polacy. Niektórzy Żydzi głoszą po świecie o nas najczarniejsze bzdury i Polakom przypisują zagładę własnego narodu, Niemcy zarzucają nam antysemityzm, a Rosjanie obwiniają o wywołanie II wojny światowej. Dlatego uważam, że każdy polski polityk powinien przejść solidny kurs historii.

    Marzy mi się, aby polscy politycy nauczyli się myśleć perspektywicznie, bo jedynie politycy myślący czasem historycznym długiego trwania, czyli podejmujący polityczne decyzje w perspektywie setek lat przeszłości i setek lat przyszłości, mają szansę zasłużyć się dla swego kraju i świata. Tymczasem politycy wszystkich opcji politycznych w Polsce są z reguły niedouczeni, żyją czasem bieżących zdarzeń i są bezrozumnie przekonani, że naród dał im władzę na tysiąc lat i o jeden dzień dłużej. W obronie polskich polityków trzeba jednak powiedzieć, że na tle polityków innych państw nie wyglądają aż tak źle. Nieznajomość historii wśród polityków jest światową normą. Może dlatego świat ma ciągle tyle kłopotów.

    Powiedziałam też, że odnośnie polityki historycznej PiS, jako historyk i obywatel, nie mogę stosować żadnych ulg. Akceptuję PiS jako demokratycznie wybraną władzę, akceptuję politykę społeczną, wojskową, zagraniczną i inne polityki tej partii, ale nigdy nie zaakceptuję wtrącania się polityków PiS do historii jako nauki, czyli łamania prawa i zabraniania działań przewidzianych w metodyce naukowych badań historycznych. W wypadku ekshumacji w Jedwabnem, metody badań historycznych mówią bowiem dokładnie to samo, co cytowane wyżej artykuły 209 i 210 KPK. Prawo musi być jedno dla wszystkich. Jeśli PiS się nie opamięta, jeśli nie uwolni nauki historycznej od swej własnej interpretacji prawa, to historia również PiS-owi to zapamięta.

    Po odpytaniu mnie o mój stosunek do PiS, dziennikarz „Gazety Wyborczej” wrócił do sprawy Jedwabnego i zapytał, dlaczego istotne jest poznanie dokładnej liczby ofiar mordu w Jedwabnem. Odpowiedziałam, że w kręgu naszej cywilizacji zachodniego chrześcijaństwa od zawsze obowiązują kanony prawa rzymskiego. Nie trzeba być prawnikiem żeby wiedzieć, że aby oskarżyć człowieka o czyn niegodny, zwłaszcza o morderstwo, trzeba mu ten czyn udowodnić. W przypadku morderstwa zbiorowego, należy przedstawić dowody określające liczbę zamordowanych osób oraz charakter zadanej im śmierci. Jedynie na podstawie niepodważalnych dowodów w postaci ciała lub ciał zamordowanych, sądy w granicach naszej cywilizacji wymierzają mordercom określoną prawem karę. W wypadku Jedwabnego stało się inaczej. Socjolog Jan Tomasz Gross wymyślił, że w Jedwabnem Polacy zamordowali 1600 Żydów, rozgłosił tę informację po świecie i świat bez dowodów osądził Polaków uznając nas za morderców.

    Jako Polka i obywatelka Rzeczypospolitej Polski, w wizji lokalnej stwierdziłam, że w jedwabińskiej stodole 1600 osób zmieścić się w żaden sposób nie mogło i dlatego mam prawo wiedzieć, ile było ich naprawdę. Być może przyjdzie mi ponieść wraz ze wszystkimi moimi rodakami odpowiedzialność za zbrodnię w Jedwabnem. Ale jeśli już, to mam niezbywalne prawo dokładnie wiedzieć, jaka była skala i charakter popełnionej zbrodni.

    Reporterowi „Wyborczej” powiedziałam wprost: „Pan też nie chciałby być osądzony za cokolwiek na podstawie czyichś wyimaginowanych konfabulacji”. Powiedziałam też, że Polacy mają prawo do uczciwego sądu. Najpierw dowody zbrodni, potem sąd nad nami, a w wypadku potwierdzenia winy, także nasz szczery żal za popełniony czyn, zadośćuczynienie w postaci godnego i zgodnego z żydowską religią pochówku szczątków oraz wieczna pamięć o zamordowanych w Jedwabnem ludziach.

    Taka logika zdarzeń, tradycja i prawo obowiązują w naszej zachodniej cywilizacji co najmniej od ponad tysiąca lat. Z tych wszystkich prawnych, moralnych i religijnych powodów dla mnie jako Polki i dla wszystkich Polaków informacja o liczbie zamordowanych Żydów jest informacją fundamentalną.

    I tyle było wywiadu. Jak widać, dla „Gazety Wyborczej” zbyt długiego. Trudno mi się jednak oprzeć wrażeniu, że odmowa publikacji tak naprawdę nie wynikała z długości udzielonych przeze mnie odpowiedzi.

    Dr Ewa Kurek
    14.12.2016

    Lubię to

  3. wanderer said
    2016-12-23 (piątek)

    A z tym zamachem w Berlinie nic sie kupy nie trzyma. Kto na akcje chodzi z dowodami albo innymi ID? Kto jesli rzeczywiscie chce porwac ciezarowke bierze ze soba kierowce? Predzej porwie zaparkowana ciezarowke albo kierowce wyp..li z kabiny. Po co mu kierowca wewnatrz, zeby przeszkadzal? Oczywiscie ciezarowka zaparkowana na jakims parkingu i nie ma nagran z kamer kto do niej wchodzi? Mysle ze „sluzbom” zamach sie nie udal, bo to wedlug scenariusza Polak mial byc zamachowcem, wiec po wszystkim „znaleziono” jakies ID w ciezarowce jakiegos dobrze im znanego goscia. A bo to „sluzby” nie wiedza co kto lubi i z czym sie nosi? Wiec zlapali „kierowce” tira – porywacza, zastrzelili zeby nic nie gadal i juz wszystko gra.
    Szyte to jest tak grubymi nicmi ze az nie da sie patrzec.

    Lubię to

  4. ~Cisza przed burzą :

    Niestety większość ludzi tkwi w iluzji myśląc, że Trump to taki pokojowy człek, luzak i dobry wujek. Nic bardziej mylnego. Wystarczy wspomnieć wrogie słowa wobec Iranu tego zacietrzewionego syjonisty, a oto i one :

    „Układ [nuklearny] nie zobowiązuje Iranu do rozebrania swojej militarnej zdolności nuklearnej. Owszem, nakłada limity na ich wojskowy program nuklearny na określoną liczbę lat, ale kiedy te restrykcje wygasną Iran będzie miał wojskową zdolność nuklearną w rozmiarze przemysłowym, gotową do produkcji i z zerową prowizją za opóźnienie, nieważne jak złe będzie zachowanie Iranu. Okropna, okropna sytuacja w której wszyscy tkwimy, szczególnie Izrael.”

    „Kiedy zostanę prezydentem, przyjmę strategię, która skupi się na trzech rzeczach gdy chodzi o Iran. Po pierwsze, postawimy się irańskiej agresywnej chęci destabilizacji i dominacji w regionie.”

    „Iran jest problemem w Iraku, problemem w Syrii, problemem w Libanie, problemem w Jemenie i będzie bardzo, bardzo kluczowym problemem dla Arabii Saudyjskiej. Dosłownie każdego dnia Iran zaopatruje więcej i w lepszą broń by wspierać swoje kraje marionetki.”

    „Po drugie, kompletnie rozmontujemy irańską światową sieć terroru, która jest wielka i potężna, ale nie tak potężna jak my.”

    „Po trzecie, przynajmniej musimy narzucić warunki poprzedniej umowy by zobowiązywały Iran całkowicie do odpowiedzialności. I wymusimy to, jak jeszcze nigdy nie widzieliście żadnego kontraktu tak narzuconego.”

    Lubię to

  5. Życzenia dla społeczności żydowskiej w Polsce z okazji Chanuki – Święta Świateł [PL/ENG]

    Szanowni Państwo!

    Z okazji dorocznego Święta Świateł składam serdeczne życzenia całej społeczności żydowskiej w Polsce. Zapalając przez najbliższy tydzień osiem świec chanukowych, będą Państwo wspominać cud, który zdarzył się w Świątyni Jerozolimskiej po zwycięstwie powstania machabejskiego. Bardzo się cieszę, że już przed dziesięcioma laty – dzięki inicjatywie śp. Prezydenta Profesora Lecha Kaczyńskiego – świece chanukowe zapłonęły po raz pierwszy w Pałacu Prezydenckim. To wyraz szacunku państwa polskiego i woli umacniania Rzeczypospolitej Przyjaciół.

    Wersja angielska: Best wishes for the Jewish community in Poland on the occasion of Hanukkah >>
    http://www.president.pl/en/news/art,327,best-wishes-for-the-jewish-community-in-poland-on-the-occasion-of-hanukkah–the-festival-of-lights.html

    Chciałbym, aby ten wyjątkowy świąteczny czas, jednoczący mieszkańców naszego kraju, przypominał nam, współczesnym, o wspaniałym tysiącletnim dziedzictwie ziemi Polin.

    Niech ta szczególna atmosfera trwa także na co dzień, niech inspiruje i zachęca do dalszego wspólnego budowania dobrej przyszłości naszej Ojczyzny. Wszystkim Państwu z serca życzę radości i spokoju, zdrowia i szczęścia, satysfakcji z dotychczasowych sukcesów oraz pełni sił potrzebnych do realizowania wciąż nowych zamierzeń.

    Z wyrazami szacunku i sympatii,

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

    Andrzej Duda

    http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,313,zyczenia-dla-spolecznosci-zydowskiej-w-polsce-z-okazji-chanuki–swieta-swiatel-pleng.html

    Lubię to

  6. Siggi said
    2016-12-24 (sobota)

    Warszawa: „Antysemita” na UW

    22 grudnia 2016 18:12

    Dyrektor Instytut Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Łukasz Niesiołowski-Spano złożył na ręce dziekana Wydziału Humanistycznego UW wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec 20-letniego studenta historii Konrada Smuniewskiego po tym jak grupa studentów judaistyki złożyła donos na rzekomo „antysemickie” wpisy Smuniewskiego.
    Studenci kierunku „Historia i kultura Żydów” zorganizowali we wtorek 20 grudnia na Uniwersytecie Warszawskim Chanukę z naczelnym rabinem RP Michaelem Schudrichem. Informację o zaproszeniu na to wydarzenie umieścili w zamkniętej grupie dyskusyjnej Instytutu Historii na facebooku. Młodzi adepci judaistycznej kultury uznali za antysemicką myślozbrodnię pytanie, które Smuniewski zadał w komentarzu: „A to uniwersytet może być miejscem propagowania religii/ideologii?”. Dalej wskazał na istniejący w judaizmie problem nienawiści wobec Jezusa Chrystusa i Jego wyznawców. Studentom judaistyki nie spodobał się również postulat nawracania żydów na wiarę katolicką i sceptycyzm wobec tzw. dialogu międzyreligijnego. Co więcej, w swoim donosie oskarżyli również administrację zamkniętej facebookowej grupy o nienawistną „bierność wobec ataków”, mimo, że konto Smuniewskiego zostało na grupie po kilku godzinach zablokowane.
    Sprawa być może związana jest z faktem, iż Konrad Smuniewski jest prezesem Studenckiego Klubu Myśli Politycznej im. Romana Dmowskiego na Uniwersytecie Warszawskim utworzonego kilka miesięcy temu przez studiujących na Uniwersytecie narodowców, którzy postanowili podjąć walkę z hegemonią marksizmu kulturowego na tej zasłużonej polskiej uczelni. Uniwersytet Warszawski jest od wielu lat miejscem promocji najskrajniejszych wymysłów lewactwa, genderyzmu i tęczowej mafii a także nieoficjalnym przyczółkiem masonerii. Jak niestety widzimy – dla „queer studies” jest dofinansowanie, a dla narodowców – donosy.

    http://xportal.pl/?p=27813

    Lubię to

  7. GAZETA WYBORCZA donosi:
    Student UW obraża Żydów: „bolszewicy”, „młoda żydokomuna”
    Wojciech Karpieszuk
    21.12.2016 08:00

    „Młoda żydokomuna”, „marksizm na UW się kończy”, „bolszewicy” – tak swoich kolegów i koleżanki z Instytutu Historycznego obrażał student historii na UW i działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Powód? Studenci organizują Chanukę.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,21151545,student-uw-obraza-zydow-bolszewicy-mloda-zydokomuna.html

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s