Gościniec 2016-09-09


 Kolejny GOŚCINIEC

Poprzedni GOŚCINIEC

gosciniec_20160909

W tym miejscu proszę umieszczać inne komentarze, takie które są odmienne tematycznie od tych poruszanych pod zamieszczanymi artykułami.

Save

Save

Reklamy

21 myśli w temacie “Gościniec 2016-09-09

  1. Kawał rzetelnej, chińskiej propagandy

    „Dopóki jestem w stanie kontrolować emisję pieniądza w danym kraju, nie dbam o to, kto w nim stanowi prawo.” – Mayer Rothschild
    I. Propaganda faktu
    Podczas lektury legendarnej już książki Song Hongbinga „Wojna o pieniądz. Prawdziwe źródła kryzysów finansowych” towarzyszyły mi zmienne refleksje i odczucia. Najpierw było zachłyśnięcie się precyzją wywodu i analitycznym podejściem do historii kreacji pieniądza jako długu – począwszy od założenia Banku Anglii w 1694 roku, a skończywszy na systemie rezerw cząstkowych, ostatecznym porzuceniu parytetu złota i obecnym szaleństwie spekulacyjnym zakończonym krachem w 2008 roku. W międzyczasie natomiast mamy bezpardonową i często krwawą wojnę o ekonomiczną (a więc i polityczną) władzę nad kolejnymi państwami, do której to władzy kluczem jest pieniądz i kontrolowanie jego emisji. Stopniowo jednak, w miarę lektury, zaczęły narastać we mnie wątpliwości… aż doszedłem do wniosku, którego owocem jest tytuł niniejszej notki. Mamy mianowicie do czynienia z kawałem rzetelnej, chińskiej propagandy.
    Od razu dodam, iż powyższa konstatacja w niczym nie umniejsza merytorycznych walorów dzieła chińskiego analityka finansowego. Przede wszystkim bowiem Song Hongbing prezentuje fakty. Autor rzadko zapuszcza się w spekulacje – czyni to głównie przy okazji omawiania licznych zamachów na prezydentów USA (miały za nimi bez wyjątku stać kręgi bankierskie, gdy przywódcy ośmielali się prowadzić politykę wbrew ich planom), czy podnosząc tezę o dążeniu międzynarodowej finansjery do utworzenia Rządu Światowego, czego zwieńczeniem miałaby być nowa, ogólnoświatowa waluta. Te dygresje są zresztą uprawdopodobnione licznymi poszlakami – ale, jako się rzekło, otrzymujemy nade wszystko fakty składające się na fascynującą opowieść – i to takie, o których nie wspomina się w „oficjalnej” ekonomii czy gospodarczych rubrykach gazet.
    I właśnie w tym tkwi siła propagandowego przekazu Song Hongbinga. Kto twierdzi, że propaganda musi być kłamliwa? O wiele większą moc oddziaływania ma propaganda misternie utkana z niewygodnych lecz prawdziwych danych, które strona przeciwna najchętniej zamiotła by pod dywan. Dlatego też propagandę Song Hongbinga nazwałem „rzetelną”. To propaganda faktu.
    II. Wojna ekonomiczna
    W czyim imieniu i przeciw komu wytacza zatem swe działa Song Hongbing? Otóż Autor nie kryje, że pisze w interesie Chin – wrogiem zaś w toczącej się ekonomicznej wojnie jest patologiczny system finansowy skonstruowany na przestrzeni stuleci przez zachodnich bankierów.
    U źródeł całego zła stoi emitowanie przez prywatne banki centralne pieniędzy jako swoistych skryptów dłużnych rządów wobec tychże banków pod zastaw przyszłych podatków obywateli. W tym modelu budżet państwa staje się przepompownią bogactwa – obywatele myślą, że płacą podatki rządowi, by ten za nie realizował swe zadania, w praktyce zaś płacą te podatki instytucjom finansowym wobec których rządy poszczególnych krajów mają wieczysty, wciąż rosnący i niemożliwy do spłacenia dług. Dług ten powstaje w momencie emisji pieniądza, dla którego zabezpieczeniem są rządowe papiery wartościowe. A gwarantem rządowych papierów są podatnicy.
    Do tego dochodzi emisja „prywatna” banków, napędzająca przy okazji inflację. Generalnie, polega ona na tym, że wąska grupa finansowych oligarchów jest w stanie za pomocą dostępnych im narzędzi ekonomicznych w krótkim czasie nadąć „bańkę spekulacyjną”, by nagle, w dogodnym dla siebie momencie, przekłuć ją powodując krach – jest to etap realizacji zysków kosztem graczy, którzy „umoczyli” i nazywa się go w żargonie „strzyżeniem owiec”. Weźmy np. kredyt jako narzędzie tworzenia pieniądza – kredyt zaksięgowany po stronie „aktywów” banku oznacza de facto powstanie pieniądza – plus instrumenty pochodne, z których każdy staje się księgowym „aktywem” napędzającym dalszą kreację… W pewnym momencie wystarczy „odciąć prąd” – i gotowe. W ten sposób załatwiono np. Japonię i inne gospodarki wschodnioazjatyckie.
    Ten mechanizm z punktu widzenia Chin jest potencjalnie bardzo niebezpieczny. Dlatego Song Hongbing przeciwny jest otwieraniu się chińskiego systemu finansowego na napływ spekulacyjnej pseudo-prosperity. W odpowiedzi na zagrożenie Autor postuluje powrót do kruszców jako ostatecznej formy bogactwa – i pieniądza emitowanego przez państwo, a nie prywatne instytucje. Pieniądz taki miałby pokrycie w rezerwach złota, nie zaś w długu, który oznacza kreację „z niczego” pod zastaw przyszłych zobowiązań.
    III. Prawda i przemilczenia
    Aby uzasadnić swe stanowisko, Song Hongbing prowadzi nas przez stulecia „wojny o pieniądz”, opisując drogę bankierskich elit z Rothschildami na czele, do zdobycia realnej władzy, opisanej stwierdzeniem Mayera Rothschilda: „Dopóki jestem w stanie kontrolować emisję pieniądza w danym kraju, nie dbam o to, kto w nim stanowi prawo.” Ujawnia zakulisowe działania oraz sens kolejnych celowo indukowanych kryzysów, które każdorazowo kończyły się poszerzeniem bankierskich wpływów na międzynarodową skalę. Do pewnego momentu ogranicznikiem był parytet złota – dopóki ktoś nie wpadł na pomysł, zrealizowany przez Keynesa oraz jego następców, że „złoto to barbarzyński przeżytek”. Wszak o wiele więcej pola manewru daje pieniądz fiducjarny – czysto matematyczny twór oparty na arbitralnie ustalanych przelicznikach. W momencie upadku systemu z Bretton-Woods w 1971 roku i ostatecznym wycofaniu się Ameryki z parytetu złota, wrota przed ekonomiczną destrukcją zostały otwarte ostatecznie.
    Jak już nadmieniłem, Song Hongbing nie kryje, że jest patriotą, którego działania podporządkowane są chińskiej racji stanu. A najlepsze, że nie musi kłamać – wszystko co opisuje jest jak najbardziej weryfikowalne. Dlatego też, proszę zauważyć, nikt z gospodarczego mainstreamu świata Zachodu z nim nie polemizuje. Potencjalni polemiści chcący wystąpić w interesie światowego bankierstwa musieliby odnieść się merytorycznie do danych dotyczących systematycznej grabieży („strzyżenia owiec”) jaką jest obecny system finansowy oraz jego grzechów z przeszłości. I z tego powodu oficjalny przekaz woli „Wojnę o pieniądz” przemilczać.
    Przemilczenia jednak zdarzają się również Autorowi książki. Przykładowo, opisując futrowanie Hitlera przez rekinów z Wall Street, pomija rolę tychże w zwycięstwie komunizmu w Rosji (a jak miało się to w przypadku Chin?). Przy okazji demaskacji łupieżczego modelu „transformacji ustrojowej” byłych demoludów nie wspomina o systemowej niewydolności socjalistycznej gospodarki. Gdy pisze o Chinach, nie znajdziemy choćby szczątkowych wzmianek o społecznych kosztach gospodarczego „boomu” i quasi-feudalnym charakterze chińskiego kapitalizmu. Cóż, propaganda wojenna, nawet najrzetelniejsza, również wymaga ofiar – w tym przypadku wyeksponowania tylko jednej strony medalu kosztem całościowego obrazu. Jednak tego, co zostało w „Wojnie o pieniądz” opisane wystarczy, by sięgnąć po tę pozycję. I to niejeden raz.
    Gadający Grzyb

    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/346/kawal-rzetelnej-chinskiej-propagandy

    ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

    SONG HONGBING
    Wojna o pieniądz
    Prawdziwe źródła kryzysów finansowych

    Spis treści
    Wstęp. …………………………………………………………………………………………………………………………………… 10
    ROZDZIAŁ I Rodzina Rothschildów: „niewidzialna droga” najbogatszej rodziny świata. ………………… 13
    Klucz do rozdziału …………………………………………………………………………………………………………….. 13
    Waterloo Napoleona i tryumf Rothschildów. …………………………………………………………………………. 14
    Historyczne tło fortuny Rothschildów. ………………………………………………………………………………….. 17
    Pierwsza sztaba złota „Starego” Rothschilda ………………………………………………………………………….. 21
    Nathan Rothschild przejmuje władzę nad londyńskim City. …………………………………………………….. 25
    lakob Rothschild podbija Francję. ………………………………………………………………………………………… 27
    Salomon zdobywa władzę w Austrii. ……………………………………………………………………………………. 30
    Tarcza Rothschildów nad Niemcami i Włochami……………………………………………………………………. 32
    Finansowe Imperium Rothschildów. …………………………………………………………………………………….. 33
    ROZDZIAŁ II Wojna stuletnia: bankierzy kontra prezydenci USA. ……………………………………………….. 36
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………. 36
    Zamach na Lincolna. ………………………………………………………………………………………………………….. 37
    Prawo do emisji pieniądza a wojna o niepodległość USA. ……………………………………………………….. 39
    Pierwsza kampania bankierów: Pierwszy Bank Centralny w USA (1791-1811) ………………………….. 42
    Powrót bankierów: Drugi Bank Centralny Stanów Zjednoczonych (1816-1832) …………………………. 45
    „Banki pragnę mnie zabić, ale to ja zabiję banki” …………………………………………………………………… 46
    Nowa lina frontu: niezależny system finansów publicznych. ……………………………………………………. 48
    Kontratak bankierów: panika 1857 roku. ……………………………………………………………………………….. 51
    Europejscy bankierzy i wojna secesyjna. ……………………………………………………………………………….. 52
    Nowa polityka walutowa Lincolna. ………………………………………………………………………………………. 55
    Rosja sojusznikiem Lincolna. ………………………………………………………………………………………………. 59
    Kto jest prawdziwym zabójcę Lincolna? ……………………………………………………………………………….. 61
    Śmiertelne ustępstwo: 1863 rok i Państwowe Prawo Bankowe. ………………………………………………… 62
    ROZDZIAŁ III Rezerwa Federalna: prywatny bank centralny……………………………………………………….. 67
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………. 67
    Tajemnicza wyspa Jekyll: miejsce, gdzie zaprojektowano Rezerwę Federalną. …………………………… 68
    Siedem rekinów z Wall Street: ludzie rządzący Rezerwą Federalną…………………………………………… 71
    Rodzina Morganów. ………………………………………………………………………………………………………………… 71
    Rockefeller: król ropy naftowej. ………………………………………………………………………………………………… 74
    Jacob Schiff: finansowy strateg Rothschildów. ……………………………………………………………………………. 75
    James Hill: król linii kolejowych. ………………………………………………………………………………………………. 76
    Bracia Warburg. ……………………………………………………………………………………………………………………… 77
    Pretekst do stworzenia Rezerwy Federalnej: kryzys bankowy 1907 roku……………………………………. 78
    Zmiana polityki: od standardu złota do prawnej waluty. ………………………………………………………….. 81
    Światło ostrzegawcze: wybory 1912 roku. …………………………………………………………………………….. 82
    Plan B. ……………………………………………………………………………………………………………………………… 85
    Przyjęcie ustawy o FED: sen bankierów staje się rzeczywistością. ……………………………………………. 87
    Komu służy Rezerwa Federalna? …………………………………………………………………………………………. 90
    Pierwsza rada nadzorcza Rezerwy Federalnej. ……………………………………………………………………….. 92
    Tajemnicza Federalna Rada Doradcza…………………………………………………………………………………… 93
    Gdzie leży prawda? ……………………………………………………………………………………………………………. 94
    ROZDZIAŁ IV Wielka wojna, Wielki Kryzys i wielkie zyski. ………………………………………………………. 97
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………. 98
    Bez Rezerwy Federalnej nie byłoby I wojny światowej. ………………………………………………………….. 99
    Rezerwa Federalna w czasie wojny. ……………………………………………………………………………………..104
    USA przystępują do wojny. …………………………………………………………………………………………………105
    Bankierzy, którzy zyskali na wojnie. …………………………………………………………………………………….107
    Bracia Warburgowie. ………………………………………………………………………………………………………………107
    Bernard Baruch: car amerykańskiego przemysłu wojennego. ………………………………………………………..108
    Eugene Meyer i jego wojenna spółka finansowa. …………………………………………………………………………109
    Edward Stettinius: prekursor amerykańskiego kompleksu przemysłowego. …………………………………….109
    Henry Davison: zaufany Morgana. …………………………………………………………………………………………….110
    Traktat Wersalski: dwudziestoletnia umowa o zawieszeniu broni. …………………………………………….110
    1921: „strzyżenie owiec” i zapaść amerykańskiego rolnictwa …………………………………………………..111
    Spisek bankowy z 1927 roku. ………………………………………………………………………………………………114
    1929: bańka spekulacyjna pęka. Ponowne „strzyżenie owiec ’ …………………………………………………117
    Prawdziwe źródła Wielkiego Kryzysu…………………………………………………………………………………..119
    ROZDZIAŁ V „Nowa Polityka” taniego pieniądza. …………………………………………………………………….123
    Keynesowski „tani pieniądz”……………………………………………………………………………………………….125
    1932: wybory prezydenckie…………………………………………………………………………………………………129
    Kim był Roosevelt? ……………………………………………………………………………………………………………132
    Historyczna misja Roosevelta: obalenie standardu złota. …………………………………………………………134
    WOJNA O PIENIĄDZ. ………………………………………………………………………………………………………138
    „Ryzykowna inwestycja”: wybór Hitlera. ……………………………………………………………………………..139
    „Ryzykowna inwestycja”: wybór Hitlera ………………………………………………………………………………140
    Pomoc Wall Street dla nazistowskich Niemiec ………………………………………………………………………143
    Droga wojna i tani pieniądz. ………………………………………………………………………………………………..146
    ROZDZIAŁ VI Elitarny klub rządzący światem ………………………………………………………………………….149
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………149
    Duchowy ojciec chrzestny: pułkownik House. ……………………………………………………………………….151
    Bank Rozrachunków Międzynarodowych: bank najważniejszych bankierów. …………………………….156
    Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy. …………………………………………………………164
    Elita rządząca światem. ………………………………………………………………………………………………………170
    Klub Bilderberg. ………………………………………………………………………………………………………………..172
    Komisja Trójstronna …………………………………………………………………………………………………………..175
    ROZDZIAŁ VII Ostatnia bitwa obronie uczciwego pieniądza ……………………………………………………….177
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………177
    Prezydencka dyrektywa 11110: wyrok śmierci na Kennedyego. ……………………………………………….178
    Dzieje srebrnego dolara. ……………………………………………………………………………………………………..182
    Koniec standardu srebra. …………………………………………………………………………………………………….185
    Fundusz Złota. …………………………………………………………………………………………………………………..189
    Ostatnia bitwa w obronie uczciwego pieniądza. …………………………………………………………………………..189
    Specjalne prawa ciągnienia. ………………………………………………………………………………………………..196
    Zmasowany atak na złoto. ………………………………………………………………………………………………………..198
    „Ekonomiczny zabójca” i naftowy dolar. ………………………………………………………………………………199
    Zamach na Reagana: koniec nadziei na powrót standardu złota. ……………………………………………….202
    ROZDZIAŁ VIII Niewypowiedziana wojna o pieniądz. ……………………………………………………………….205
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………205
    1973: wojna na Bliskim Wschodzie i kontratak dolara. ……………………………………………………………206
    Paul Volcker: „kontrolowany rozpad” gospodarki światowej …………………………………………………..209
    Światowy Bank Ochrony Środowiska: kontrola nad jedną trzecią globu…………………………………….214
    Bankowa bomba atomowa: cel – Tokio …………………………………………………………………………………219
    Skryty atak na europejskie waluty. ……………………………………………………………………………………….229
    Atak na azjatyckie waluty. ………………………………………………………………………………………………….234
    Przypowieść o przyszłości Chin. ………………………………………………………………………………………….241
    ROZDZIAŁ IX Śmierć dolara i powrót do kursu złota. ………………………………………………………………..243
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………243
    System częściowych rezerw: jak powstaje inflacja………………………………………………………………….245
    Jak hartuje się dolar. …………………………………………………………………………………………………………..248
    Rzeka amerykańskiego długu i IOU dla Azjatów. …………………………………………………………………..252
    Rynek instrumentów pochodnych. ……………………………………………………………………………………….258
    Struktury koncesjonowane przez rząd: „Druga Rezerwa Federalna” ………………………………………….261
    Złoto: zamknięty w areszcie domowym król walut. ………………………………………………………………..268
    Alarm pierwszego stopnia: Rothschildowie wycofują się z ustalania cen złota. …………………………..277
    Śmierć gospodarki opartej o bańkę spekulacyjną dolara. …………………………………………………………279
    ROZDZIAŁ X Spojrzenie w przyszłość. …………………………………………………………………………………….284
    Klucz do rozdziału. ……………………………………………………………………………………………………………284
    Waluta: narzędzie miary i wagi gospodarki światowej. ……………………………………………………………285
    Złoto i srebro: magiczny miecz uspokajający wzburzone morze ……………………………………………….289
    „Nadwaga” waluty dłużnej i odchudzanie PKB. …………………………………………………………………….291
    Branża finansowa: lotnictwo strategiczne gospodarki. …………………………………………………………….294
    W stronę waluty światowych rezerw. ……………………………………………………………………………………301
    POSŁOWIE. Kilka opinii na temat otwarcia chińskiego systemu finansowego. ……………………………….307
    Otwarcie chińskich finansów i brak „świadomości wojennej”. …………………………………………………307
    Pieniądz suwerenny czy pieniądz stabilny? ……………………………………………………………………………309
    Aprecjacja pieniądza i chaos w metabolizmie finansowym. ……………………………………………………..310
    Czekając na otwarcie: walka na zewnętrznych frontach …………………………………………………………..313
    Naród deponujący walutę nie dorównuje narodowi deponującemu złoto. …………………………………..314
    Powtórki kryzysów. ……………………………………………………………………………………………………………315
    Zamiana aktywów na papiery wartościowe i nadmiar płynności. ………………………………………………318
    Subprime i pożyczka hipoteczna ALT-A: trujące odpadki aktywów. …………………………………………322
    Kredyty subprime CDO: trujące aktywa. ……………………………………………………………………………….327
    „Zsyntetyzowane CDO”: trujące śmieci o wysokim stopniu czystości. ………………………………………332
    Firmy ratingowe wyceniające aktywa: wspólnik w oszustwie. ………………………………………………….336
    Implozja długu oraz deflacja płynności. ………………………………………………………………………………..340
    WOJNA O PIENIĄDZE. Przyszłość światowych rynków finansowych. ……………………………………342
    Dodatki nieformalne. ……………………………………………………………………………………………………………….346
    Sytuacja ekonomiczna Niemiec w okresie międzywojennym, finansowanie partii, plan Dawesa i
    Younga, książka Sidneya Warburga i inne ciekawostki mało znane. …………………………………………346
    Sytuacja polityczno-ekonomiczna Niemiec …………………………………………………………………………………346
     Plan Dawesa i Younga: ……………………………………………………………………………………………..364
    Goldman Sachs – maszyna do robienia baniek ……………………………………………………………………….372
    PIĄTA BAŃKA – Bailouty ……………………………………………………………………………………………………..389
    Koło Kepplera i Himmlera ………………………………………………………………………………………………….395
    Międzynarodowe kartele warunkujące rozwój III Rzeszy. ……………………………………………………….401
    Materiały Johna Perkinsa. …………………………………………………………………………………………………..411
    WOJNY I KORPORATOKRACJA …………………………………………………………………………………………..419
    ZAMACHOWCY I ZAMACHY STANU ………………………………………………………………………………….422
    TWORZENIE OBYWATELI KORPORACJI …………………………………………………………………………….424
    Finanse międzynarodowe ……………………………………………………………………………………………………427
    Noam Chomsky. ………………………………………………………………………………………………………………..438

    http://www.rodaknet.com/Ksiazka_Wojna_o_pieniadz.Prawdziwe_zrodla_kryzysow_finansowych-_Song_Hongbing.pdf

    Polubione przez 1 osoba

  2. Niemcy: Kneblowanie ust 87-letniej Ursuli Haverbeck. Osiem miesięcy więzienia za negowanie holokaustu

    Na celowniku świata chwalącego się powszechnym prawem do wolności słowa od dawna znajduje się 87-letnia Ursula Haverbeck, która ośmiela się publicznie negować holokaust. Za pochodzące od niej słowa została skazana przez sąd rejonowy w Detmold w Nadrenii Północnej-Westfalii na osiem miesięcy pozbawienia wolności bez zawieszenia.

    Postępowanie prowadzone było przez treść listu wysłanego w lutym br. do burmistrza Detmold Rainera Hellera i jednej gazety. Napisała w nim, że obóz koncentracyjny Auschwitz nie był obozem przeznaczonym do eksterminacji ludzi, lecz obozem pracy. Powód, dla którego powstał list, był proces byłego strażnika obozowego i żołnierza SS Reinholda Hanninga.

    Został on skazany 17 czerwca br. nieprawomocnie na pięć lat więzienia za współudział w zamordowaniu fantazyjnej ilości osób – nie miej, niż 170 tys. Już podczas pierwszego dnia procesu Ursula Haverbeck wywołała zamieszanie próbą wdarcia się na salę sądową.

    87-latka podczas procesu toczonego przeciwko innemu strażnikowi SS z Auschwitz Reinholdowi Hanningowi również przypomniała swoje racje – zeznające osoby określiła mianem „rzekomych świadków”, mających za zadanie „udowodnienie istnienia obozu zagłady.”

    Ursula Haverbeck wielokrotnie publicznie negowała holokaust określając go „największym i najtrwalszym kłamstwem w dziejach” oraz wymysłem żydowskiej propagandy.

    Sąd orzekł wyrok wykraczający poza rozmiar kary zażądanej przez prokuraturę. W uzasadnieniu zarzucono kobiecie „brak jakiejkolwiek wiedzy i zrozumienia” dla hitlerowskich zbrodni oraz udzielanie na sali sądowej wypowiedzi niezgodnych z prawem.

    Po ogłoszeniu wyroku Haverbeck opuszczała gmach sądu z uśmiechem na twarzy i oklaskami około czterdziestu sympatyków.

    Ursula Haverbeck już w listopadzie ub.r. została skazana przez sąd w Hamburgu na 10 miesięcy więzienia za „podżeganie do nienawiści”. Wyrok ten jeszcze nie jest prawomocny, lecz staruszkę oczekują już kolejne – w Bremie i 11 października br. w Bad Oeynhausen. W obu przypadkach cenzura knebluje Ursuli Haverbeck usta za mityczne podburzanie mas i podżeganie do nienawiści.

    http://3droga.pl/aktualnosci/niemcy-kneblowanie-ust-87-letniej-ursuli-haverbeck-osiem-miesiecy-wiezienia-za-negowanie-holokaustu/

    Polubienie

  3. Dzień bez hucpy to dla elyty III RP – dzień stracony…

    Zdymisjonowany przez HGW wiceprezydent Warszawy Wojciechowicz w kilku zdaniach pokazał czym był przez wiele lat PO-układ. Kiedy Wojciechowicz mial dać głowę za polityczne trwanie HGW dostał propozycję objęcia intratnej posady miejskiej, byle tylko milczał. Omerta ponad wszystko! Ten fakt pokazuje jak zdeprawowana, zakłamana jest HGW. Jak bezndziejnie tkwi po uszy w korupcji i w POzłodziejstwie.
    Dni „pani Hanki” są juz policzone, Gregor (Grzegorz Schetyna – przyp.mój) ją skreślił, teraz każdy dzien to jej sukces. Potem zaczną wychodzić nastepne afery i zaczną się zatrzymania. Polska oczyszcza się ze złogów PO-sitwy.

    Po południu Gregor błysnąl. intelektem. Zapytany przez łżedziennikarza o Brexit odpowiedział, że wynik angielskiego referendum spowodowany był…obawą Brytyjczyków przed pozostawaniem w UE gdzie jest Polska „rządzona” przez Kaczyńskiego.
    Chciałoby się zapytać – Gregor co ty zażywasz? Brodaty alimenciarz nie wie jak nazywała się „Inka”, chociaż robił hucpę przed gdańska katedrą, gdzie chciał podobo oddać jej hołd. Nawet łgać nie potrafi to brodate indywiduum, wyprodukowane przez obce służby za sorosowe srebrniki. To i tak lepiej niż Swetru, któremu „Inka” kojarzy się z rodzajem kawy…ot, elyta.

    Po Himalajach zakłamania gdy „GWno” opublikowało wywiad z nieżyjącym od 16 lat ks. Tischnerem i pytała go o Smoleńsk, wydawało się, że niełatwo będzie tę granicę me(n)dialnego szamba przekroczyć. Ale od czego są „nowoczesne” me(n)dia.
    Dziś TVN opublikował rozmowę z pilotem Jaka-40 ze Smoleńska – kpt. Wosztylem o filmie „Smoleńsk”. Nie chodzi o treść wywiadu ale o prosty fakt – rzekomy Wosztyl okazał się jego…sobowtórem! I co na to szambo-stacja? Ano jak zwykle – nic się nie stało, Polacy…O czym to świadczy? Przerażona Dobrą Zmianą elyta III RP wraz z utratą koryta, zaczyna wykonywać coraz bardziej nerwowe ruchy. POsożyty i zPOdzieje pozbawieni możliwości żerowania na Polsce wrzeszczą i lamntują, przeciez nie po to są elytą by uczciwie pracowac albo nie daj Boże podlegać prawom jednakowo jak wszyscy Polacy. Dzięki Ci Boże, że zabrałeś im najpierw rozum a potem władzę….

    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/yagon-12/dzien-bez-hucpy-to-dla-elyty-iii-rp-dzien-stracony

    Polubienie

  4. Szanowny panie Pugnus, spokojna glowa, tylko pozornie „imperium” nie wie co z tym fantem zrobic i symuluje przekladanie wyborow na pozniej. To taki taki spektakl dla ciemnej tluszczy, ktora sie faktycznie ostatnio troche rozwydrzyla uniewazniajac wyborcze oszustwo w Austrii 🙂
    W rzeczywistosci „imperium” jest gotowe do zaaplikowania metody, ktora pozwolila mu 8 lat temu wyeliminowac nie tylko z zycia politycznego ale w ogole z zycia niejakiego Jorga Haidera. Mysle, ze i tym razem „imperium” sie nie zawaha. „Imperium” ma swoje sprawne szwadrony smierci na calym swiecie.
    W Polsce tak wyeliminowano Andrzeja Leppera.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

  5. Badania udowadniają, że połowa pacjentów chorych na raka jest zabijana chemią w przeciągu 30 dni

    Niezależnie od tego na ile lekarze próbują wcisnąć leczenie chemioterapią, nie jest ona najlepszym rozwiązaniem w walce z rakiem, ponieważ nowe badania wykazują, że aż 50 procent pacjentów jest zabijana przez leki – nie przez sama chorobę.

    Naukowcy z z Instytutu Zdrowia Publicznego i Badań Nad Rakiem w Wielkiej Brytanii przeprowadzili przełomowe badania analizujące po raz pierwszy liczbę chorych na raka, którzy ZMARLI w ciągu 30 dni OD ROZPOCZĘCIA CHEMOTERAPII – wskazując, że to LECZENIE, a nie rak był przyczyną ich szybkiej śmierci.

    Patrząc na liczbę zgonów w szpitalach w całej Wielkiej Brytani, naukowcy zauważyli alarmująco wysoki stopień śmiertelności związany ze stosowana chemioterapią. W całej „Anglii około 8,4 procent chorych na raka płuca, a 2,4 procent chorych na raka piersi zmarła w przeciągu miesiąca” donosi The Telegraph. „… Ale w niektórych szpitalach liczba ta była ZNACZNIE WYŻSZA. W Milton Keynes śmiertelność w leczonym chemoterapia raku płuc wynosiła 50,9 procent, mimo że dotyczyła bardzo małej liczby pacjentów. „

    Co więcej, jedno-miesięczny wskaźnik śmiertelności w Lancashire Teaching Hospitals dla osób poddanych, paliatywnej raczej niż leczniczej chemioterapii związanej z rakiem płuc było aż 28 procent.

    Źródło: http://www.mostholyfamilymonastery.com/news/landmark-study-shows-half-cancer-patients-killed-chemo-not-cancer/#.V9T5la2TUdV

    Tłumaczenie: Renata

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/badania-udowadniaja-ze-polowa-pacjentow-chorych-raka-zabijana-chemia-przeciagu-30-dni-2016-09

    Polubienie

  6. Clinton opuściła uroczystości w Nowym Jorku

    Kandydatka Demokratów w wyścigu do Białego Domu Hillary Clinton musiała wcześniej opuścić uroczystości poświęcone pamięci ofiar ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku z powodu problemów zdrowotnych – informuje Fox News.

    Źródła, na które powołuje się telewizja, twierdzą, że Clinton miała zemdleć, gdy czekała na samochód. Pomagali jej wsiadać do niego ochroniarze. W oficjalnym oświadczeniu sztabu Clinton czytamy, że do opuszczenia obchodów zmusił ją upał.

    Wczoraj w Nowym Jorku odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zamachu terrorystycznego z 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. Od tych tragicznych wydarzeń minęło dokładnie 15 lat. W ceremonii uczestniczyli m.in. kandydaci na prezydenta Hillary Clinton i Donald Trump.

    Źródło: pl.SputnikNews.com

    http://wolnemedia.net/clinton-opuscila-uroczystosci-w-nowym-jorku/

    Polubienie

  7. Powstała mapa warszawskiej reprywatyzacji. „Te powiązania są przerażające”

    Są na niej wysocy rangą funkcjonariusze publiczni, prawnicy, biznesmeni, a także osoby związane z półświatkiem przestępczym oraz cypryjskim i rosyjskim kapitałem. Wszyscy połączeni, nieraz w sposób zaskakujący, w jedną sieć. Aktywiści miejscy ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze stworzyli mapę warszawskiej reprywatyzacji. Postulują powołanie komisji śledczej do zbadania tych zależności. – Stoimy przed kryzysem państwa, który zagraża jego suwerenności – przestrzegają.

    Ta mapa to wynik wielotygodniowego śledztwa prowadzonego przez członków MJN. Przy jej tworzeniu opierali się na ogólnodostępnych danych z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), ksiąg wieczystych, aktów notarialnych, stron internetowych różnych instytucji, a także artykułów prasowych.

    http://m.onet.pl/wiadomosci/warszawa,2p34s0

    Polubienie

  8. Bp Richard Williamson jesteśmy u progu III wojny światowej. O modernizmie i liberalizmie.

    Bp Richard Williamson o posoborowym kryzysie czyli o modernizmie w Kościele Katolickim. Liberalizm Katolicki to zło.
    O żydomasonerii i innych wrogach Kościoła. USA kolebką zła.
    Jesteśmy u progu III wojny światowej. Rewolucja zamieniła USA na najgorszy kraj.
    Niepokalanów 2016 r.

    Polubienie

  9. 6 września 2016

    Temperatura nawalanki w warszawskim ratuszu przeszła na znany nam z najgłośniejszych afer diapazon groteski, gdzie dawno zużyci w walce politycy, przechowywani po jakiś tajemnych zakamarkach, wyciągani są z nich i otrzepywani z naftaliny, aby zasiąść przed panią prokurator – przepraszam, oczywiście redaktor – podczas przesłuchania – przepraszam, oczywiście wywiadu – na okoliczność skandalu „reprywatyzacyjnego”, naturalnie „w sprawie” warszawskich nieruchomości, a nie „przeciwko” pani prezydent, rządzącej twardą ręką w stolicy od lat dziesięciu.

    Być może ktoś da się jeszcze nabrać na spontaniczność takich przedstawień, wierząc w słowa oficjeli z naftaliny, po których nie widać na ekranie ani śladu kurzu i pajęczyn, przeciwnie: wyglądają świeżo i wypoczęci, zupełnie jak żywi – takie cuda możliwe są tylko w teatrze i telewizorze, a co daje wyśmienite świadectwo sztuce makijażu i charakteryzatorni, tego prawdziwego serca kuźni charakterów medialnych, w odróżnieniu od charakterów prawdziwych.

    Dzięki anonimowym charakteryzatorom charaktery medialne nie tylko wydają się prawdziwsze od prawdziwych, ale w dodatku takie jakieś bardziej eleganckie – oto potęga ułudy i podstawa każdego przedstawienia. Ale skoro już tego rodzaju spektakl jest odgrywany, to wiemy z powtarzalnych doświadczeń, że na darmo te przesłuchania przed dociekliwymi funkcjonariuszami „wolnych mediów” się nie odbywają. Stoi za nimi jakiś plan śledztwa – przepraszam, naturalnie konspekt wywiadu – i zapewne większe zamierzenie, w rodzaju tematycznego cyklu. Albowiem i reportaże i artykuły sypią się jak z rękawa, a wszelakie ałtorytety, błyszczące światłem odbitym swoich miedzianych czół, stadnie czynią w sprawie jazgot. Skoro zatem znajomy jazgot i „ujadanie kundelków” dobiega naszych uszu, to nie musimy szukać w pamięci wzorca rozpoczynanej właśnie nagonki, tak jest: ten schemat, chciałem napisać schamet – tak jest już schamiały, ograny. Pozostaje jedynie z natężenia jazgotu w decybelach wycenić zasięg krojącej się rozgrywki, bo że się rozgrywa przed „opinią publiczną”, to żeśmy właśnie ustalili.

    Alegoria ze świata prokuratorskiego także nie jest od rzeczy, a wręcz przeciwnie: wokół tematu krzątają się od miesięcy zwyczajowo przenikliwi [niczym inspektor Anatol Lawina] śledczy z CBA, wietrzący mniej więcej od kwartału opasłe szafy z kwitami bufetowej. I wietrzący w nich spiski, choć „teorie spiskowe” mają być nieprawdziwe. Prawdziwe, czy nie, redaktorzy uwijają się na koniec wakacji jak w ukropie – zatem jest zlecenie, jest zabawa. To od nich pochodzą najsmaczniejsze przecieki i sensacje – i nie powinno to budzić najmniejszego zdziwienia, skoro śledczy już do ratusza weszli, to przecie nie na kawkę do bufetu – tego jednego można być pewnym na 100%.

    Weszli po kwity bufetowej – ot co. Powściągliwi, smutni panowie naprawdę mogą posadzić za kratki, a że przybyli na studia bufetowych kwitów aż w kilku zespołach, to niechybny to znak, że jak to mówią w tych kręgach sprawa jest rozwojowa i wielowątkowa. Innymi słowy korupcyjna dżuma warszawska ma kilka odnóg i najprawdopodobniej zadanie śledczych nie polega już na znalezieniu czegokolwiek, jak łudzili się optymiści na początku, ale na przesianiu i wytypowaniu najbardziej obiecujących materiałów, otwierających drogę do najbardziej spektakularnych aktów oskarżenia.

    Smutni panowie z prokuratury tak już w swoim fachu mają, że podobnie jak inni fachowcy optymalizują swoje wysiłki, nie chcąc wcale karać za wszystko, jedynie wystarczająco, ale za to przykładnie. Czysta pragmatyka i ekonomia pracy. Skoro wiedzą, że mają przestępcę, malwersanta i złodzieja na celowniku, to wybierają z jego dossier przekręt na miliony, a pomijają liczne przewały na tysiące, zwłaszcza gdy te trudniej udowodnić. To samo rozumowanie dotyczy grup przestępczych, ale w formie dodatkowo spotęgowanej. Małe złodziejstwa tak naprawdę nie mają żadnego znaczenia, gdy uświadomimy sobie, że w Warszawie, podobnie jak w innych miastach Polski, działają dziś wysoce zorganizowane mafie wyłudzające kosztowne nieruchomości, zakotwiczone ściśle w świecie urzędniczym i w sądach. Fakt, że „afera reprywatyzacyjna”, jak nazywają ją z okazji rozwijającego się przygotowania medialnego, tego klasycznego jazgotu do nagonki media, wybuchła w Warszawie akurat teraz, stanowi wynik splotu kilku bardzo istotnych czynników, które warto sobie przy jej okazji naświetlić, bowiem jest ona w swoim warszawskim sosie niepowtarzalna.

    Najważniejszym z nich wydaje się sam ogrom warszawskich biznesów, biorących się z grzechu pierworodnego dekretu Bieruta, bezprawne przejmujących własność dla celów pospiesznej odbudowy powojennej Warszawy, z jej centralnym Pałacem Kultury. Największa sprawa, o której mówimy ma wymiar kilkuset mln złotych, a podobnych spraw są setki. Z punktu widzenia czystej ekonomii prawa decyzja stricte polityczna rozbicia „mafii reprywatyzacyjnej” w jej samym opasłym centrum, niejako odcięcie głowy hydrze, wydaje się w pełni zasadna. Jeśli wyczyścimy sprawy w Warszawie, to i damy radę w innych miastach – podpowiada zdrowy rozsądek. Tym bardziej że tego lata planowo weszła w życie ustawa regulująca w sposób cywilizowany zaszłości dekretów Bieruta, przecinająca męczący legalnych spadkobierców od ćwierćwiecza garb. Komuny podobno nie ma, ale jej skutki trwały dotychczas w najlepsze! Naturalnie nie jest to żadne panaceum, ale wynik kompromisu, tyle że w warunkach warszawskiego dzikiego zachodu w księgach wieczystych każde rozwiązanie systemowe jest dobre, jeśli ograniczy działania mafii.

    Nie jest zatem dziełem przypadku logiczny harmonogram działań, przewidujący najpierw rozpoczęcie kontroli i śledztw CBA, a w ich następstwie otwarcie jesienią generalnej rozprawy z warszawską hydrą. Dość jasno rysuje się zamysł PiS skutecznego wypalenia wrzodu, dotychczas nieusuwalnego i rozprzestrzeniającego się niezależnie od chwilowej konstelacji politycznej. Wedle praktyki prokuratorskiej po kwartale pracowitego rycia w archiwach agenci CBA na rozpoczęcie jesiennych wykopków wybrali już najsmaczniejsze fragmenty i wstępnie przygotowali linię natarcia, czyli kolejność zatrzymań, przesłuchań i dalszych kroków, wiedzą ze swoich wakacyjnych studiów w ratuszu, co i gdzie jest skręcone. Ale przełożenie tego na konkretne zarzuty i później akty oskarżenia to już inna kwestia. Pewnych rzeczy wykazać będzie bardzo trudno, pewnych będzie szkoda czasu, a na pewne nie ma jak to mówią zapotrzebowania politycznego. Mówiąc inaczej skończyła się wstępna selekcja kandydatów do ustrzelenia w polowaniu w stołecznym ratuszu, a rozpoczęło stadium castingu.

    Kto wystąpi w roli oskarżonego i ściganego, kogo wskaże nieustępliwy palec sprawiedliwości? Oto jest hamletowskie pytanie, krążące dziś po warszawskich korytarzach, a na które na różne sposoby musiała odpowiedzieć sobie warszawska Hanka, bowiem że to w jej gabinecie zbiegają się wszelkie interesy na warszawskich gruntach, wie tymczasem każde dziecko. Że godzina castingu wybiła, przekonuje nas kalendarz, czyli nadchodzący wielkimi krokami trzymiesięczny termin od rozpoczęcia studiów archiwalnych, a zarazem nowy sezon łowiecki. Dlatego funkcjonariusze redakcyjni uwijają się jak w ukropie, a świadkowie – przepraszam, oczywiście zaproszeni goście – zeznają w studiach – przepraszam, oczywiście udzielają wywiadów – jeden przez drugiego.

    Mamy też dodatkowe i bardzo namacalne potwierdzenie otwierania okresu castingu, gdyż w ramach panicznego ruchu wyprzedzającego sam naczelny i oczywisty cel nagonki – prezydent Warszawy wyrzuciła wszystkich trzech zastępców, odpowiedzialnych za sprawy reprywatyzacji. Jednocześnie przyznała to, co wszystkim warszawskim dzieciom było wiadome od lat co najmniej dziesięciu, że na reprywatyzacjach „lody są kręcone” – ale dopiero gdy CBA zdążyło wgryźć się na tyle głęboko w raporty, że wiadomo już, że „sprawa się rypła”, czyli że ktoś musi być winny. Któż lepiej będzie o tym wiedział od samej bufetowej, która może ocenić zagrożenie choćby z natężenia przeciągu w poszczególnych komórkach organizacyjnych? Z samej natury stanowiska wie, w którą stronę podążają zatem myśli śledczych. I stąd też błyskawiczne dymisje zastępców, noszące wszelkie znamiona palenia mostów.

    Jeśli za chwilę ma się rozpocząć kłopotliwy casting, czyli wezwania na przesłuchania i towarzyszące im prawdopodobne rozpętanie drugiej tury nawałnicy skandali w mediach, to niech winne będą kozły ofiarne. Ma to tę dodatkową zaletę, że wyrzuceni z posad urzędnicy przestają komunikować się z resztą koleżanek i kolegów i co jeszcze ważniejsze tracą służbowy dostęp do materiałów, czyli urywa się im tym samym możliwość obrony prewencyjnej w postaci zbierania typowych „haków”. Tylko tak można praktycznie ocenić ostatnie dymisje w ratuszu: jako rozpaczliwą ucieczkę przed odpowiedzialnością karną Gronkowiec- Waltz. Tak to już jest w świecie kryminalnym, że nie ma w nim żadnego honoru, spoczywa na tej fundamentalnej prawdzie cała doktryna śledcza, w której prowokuje i wykorzystuje się zeznania wspólników przeciwko sobie. To nie ja jestem winna, tylko oni! Jakież to łatwe to przewidzenia, a zarazem nieprawdopodobne…

    Królowa Warszawy przez dziesięć lat nie zdołała odgadnąć, że za jej plecami reprywatyzacyjna mafia przyklepywała interesy idące sumarycznie w miliardy, aż otworzyła jej oczy w końcu dopiero kontrola CBA. Wczorajsze zaprzeczenia, że „wszystko jest w porządku” i nie było nieprawidłowości, a tym bardziej jakiejś przestępczej grupy w ratuszu, poszły nagle w zapomnienie, a Hanka w przebłysku geniuszu odnalazła i nieprawidłowości i nawet zalążek tej mitycznej mafii: komplet zastępców od reprywatyzacji to jest ta grupa! I jak na skutecznego gospodarza przystało natychmiast wyrzuciła ich na zbity pysk: nie ma pobłażania w Warszawie dla korupcji!

    Groteskowego smaku w tych scenach grozy dodają wypowiedzi skruszonego szefa komórki reprywatyzacyjnej, który nie musiał czekać ani dnia, aby ochłonąć ze słusznego gniewu i pomaszerował wprost do mediów, aby się tam wypłakać, jak to przez długie lata bufetowa nie mogła się go nachwalić, nie znajdując w jego organizacyjnej i prawnej pracy, wszyscy przyznają że wielce delikatnej i w materii prawa, ale także odpowiedzialności i w konsekwencji i pieniędzy. Wszystko było w najlepszym porządku, a szefowa ratusza zgadzała się na wszystko. Aż nagle z końcem sierpnia 2016 zgadzać się przestała – i wyrzuciła z pracy Bogu ducha winnego, sumiennego pracownika. Za jakie grzechy – wydaje się pytać między wierszami ofiara mostów palonych przez bufetową? Przez lata dzięki niemu lody kręciły się bez żadnych przeszkód. A teraz on ma być winny? Nic z tych rzeczy. Był sumiennym i skrupulatnym podwładnym, wykonywał wszystkie instrukcje i polecenia. Odpowiedzialność ponosi za ich merytoryczną zawartość jego szefowa – formalnie i także co do istoty spraw, bowiem to ona podejmowała decyzje. Od tego jest szefową.

    Już widać zatem klasyczne pęknięcie solidarności kryminalnej. To nie ja jestem winny: to bufetowa! Łatwo zgadnąć, że jest to zarówno ostrzeżenie dla prezydent {mam na wszystko kwity}, jak i dość czytelny występ w castingu. Panowie chcą ze mną rozmawiać? Bardzo chętnie, ale nie mam dziś dostępu do akt, choć mógłbym sobie co nieco przypomnieć… Takich postaw i nagłych zerwań znajomości i przyjaźni powinniśmy w ratuszowym castingu obejrzeć jeszcze multum i zapewne niechybnie ujrzymy, w końcu praktyka śledcza jest dość powtarzalna. Ale ponownie warto zaznaczyć, że ostatnie zachowania głównych zainteresowanych, czyli bezpośrednich sprawców, stanowią wstępne pozycjonowanie do castingu śledczych. To od ich linii działania, czyli tzw. planu śledztwa zależy, w którą stronę się to wszystko potoczy. Czyli w dużej mierze od decyzji, kogo i za co ścigamy. Czy prawdziwych organizatorów, łamiąc w jakiś sposób ich solidarność i zmowę milczenia na podstawie dokumentów i zeznań ich wspólników i podwładnych {tu bufetowa będzie na krótkiej liście}, czy tylko wykonawców, zatrzymując się na poziomie kierowników wydziałów, przystawiających co prawda pieczątki przy całej serii skandalicznych decyzji, ale na wyraźne czyjeś polecenie, w uzgodnieniu z większą grupą.

    Trudno przewidzieć, czy walka z reprywatyzacyjną hydrą zmiecie głównych organizatorów. Sama Gronkiewicz wydawała się przez całe wakacje dość pewna siebie, co daje podstawy do przypuszczeń, że przewiduje tradycyjny wariant polski: winien był w jakiejś jednej sprawie kierownik, ja nie byłam tego świadoma, ale i tak niebawem opuszczam stanowisko, a żadnej mafii nie ma. Zresztą winnych przykładnie już ukarałam, wyrzucając ich z pracy, nie mam sobie zatem nic do zarzucenia. Niezależnie od końcowego wyniku zbliżające się wielkimi krokami wielkie zapasy wokół ratusza wyglądają zatem niezmiernie ciekawie i pewnie z nich się czegoś nowego dowiemy.
    Zezowaty Zorro

    http://zezorro.blogspot.com/2016/09/walec-samorzadowy-czyli-wyciskanie.html

    Polubienie

  10. [23] KK! Miałeś złoty róg…

    Marian Kowalski wyrzekł się Narodowców RP. Czy to znaczy, że sam już nie jest narodowcem? Temu zapewne by zaprzeczył, lecz jego ostatnie poczynania budzą spore kontrowersje. Dlaczego jeden z najlepiej kojarzonych członków Ruchu Narodowego, kandydat na prezydenta RP, człowiek szczery i odważny zmienił front?

    Ponadto w odcinku o obronie „Reduty Ordona” oraz negatywnym wpływie Unii Europejskiej. A na koniec wielka wpadka TVN!

    Zapraszam serdecznie, Piotr Korczarowski

    Polubienie

  11. eMisjaTvil y a 10 heures

    Szanowni Państwo, nagłośnienie sprawy przyniosło efekt!
    Od dziś (13.09.16) Reduta Ordona znów widnieje w rejestrze zabytków.
    Wpisu dokonała Barbara Jezierska – wojewódzki konserwator.

    To bardzo ważny krok dla wszystkich, którym ziemia Reduty nr 54 jest szczególnie bliska. Serdecznie dziękujemy za wsparcie!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s