Gościniec 2016-08-21


Kolejny GOŚCINIEC

Poprzedni GOŚCINIEC

SONY DSC

W tym miejscu proszę umieszczać inne komentarze, takie które są odmienne tematycznie od tych poruszanych pod zamieszczanymi artykułami.

Save

Reklamy

45 myśli w temacie “Gościniec 2016-08-21

  1. „WAKACJE GROZY” Drukuj Email

    Wpisał: Gadający Grzyb
    20.08.2016.

    WAKACJE GROZY

    Piotr Lewandowski Gadający Grzyb Warszawska Gazeta 19 – 25 sierpnia 2016 r.

    Sierpień wkracza w fazę schyłkową, warto więc dokonać mini-podsumowania tegorocznego zjawiska, które przejdzie do historii jako „wakacje grozy”.

    Tego lata bowiem wąsaci i brzuchaci Janusze wraz ze swymi Mariolami i rozwrzeszczanym przychówkiem, złożonym z Jessic i Damianków wylegli na widok publiczny, zamiast siedzieć jak do tej pory w Radomiach, Łomżach czy na innej Kielecczyźnie. Stało się tak ku przerażeniu medialnych elit i korporacyjnych lemingów, mających to do siebie, że im bardziej naznaczeni są piętnem prowincjonalnych korzeni, tym usilniej pragną zrzucić kompromitujące odium „słoików”, to zaś oznacza, że w miarę możności starają się nawet nie ocierać o autochtonów z głębokiego interioru, by ktoś nie pomyślał, że mają z nimi cokolwiek wspólnego.

    Natomiast Januszostwo, nie uświadamiając sobie w ogóle głębokiej niestosowności swojego postępowania, gdy tylko poczuło w kieszeni „pińćset”, wypełzło z tych swoich czworaków, nor, jaskiń, czy gdzie tam wedle warszawskich wyobrażeń wegetuje na co dzień, zapakowało się do dziesięcioletnich gruchotów i ruszyło nad morze, by wpychać się między ludzi na poziomie. Nad morzem zaś zamieniło plaże w dzikie koczowiska, obes…o wydmy, chlało browar, gwałcąc na dodatek cywilizowanych wczasowiczów przez oczy patriotycznymi koszulkami.

    Tak to mniej więcej wyglądało w medialnym przekazie – czy to w opisach roztrzęsionej Agaty Młynarskiej, która na widok tej barbarii dostała rozstroju nerwowego i musiała leczyć się uprawianiem jogi na werandzie, czy też dziumdzi z „Newsweeka”, analizującej „Hunów” z zacięciem godnym Bronisława Malinowskiego, podpatrującego życie seksualne dzikich.

    W sumie nic nowego – w poprzednich latach zdążył w podobnym stylu wyrazić swą odrazę do Polaków żrących w samolotach kurczaki i kanapki z jajkiem Jarosław Kuźniar, a i Rafałowi Ziemkiewiczowi zdarzyło się napiętnować „polactwo” za rozrzutne wyjazdy do Hurghady, podczas gdy na świecie kryzys i inne nacje przykładnie zaciskają pasa.

    W tym roku jednak skala histerii przekroczyła wszelkie granice – oczywiście z powodu sukcesu „500+”. Wakacyjny jazgot był prostą kontynuacją wcześniejszych prób zohydzania tego programu. Dowiedzieliśmy się, że Polakom odechciało się tyrać za grosze, zaczęli kupować sobie lepsze jedzenie, buty, używane samochody, a teraz najeżdżają nadmorskie kurorty. Czekam na doniesienia z burdeli, że ojcowie rodzin przepuszczają „pińćset” na dziwki – jestem dziwnie pewien, że nad tym tematem Lisowy „Newsweek” nie omieszka się pochylić.

    Słowem, mamy do czynienia nie tyle z opisem rzeczywistości i rozpasanej konsumpcji, jakiej dopuszcza się rozbestwiona hołota, której wskutek darmochy, z przeproszeniem „d…a urosła”, ile z odzwierciedleniem stanu ducha warstw pielęgnujących w sobie poczucie wyższości wobec „proli w gaciach do kolan i z piwskiem w łapie”, jak raczył to zgrabnie ująć prof. Mikołejko.

         Tymczasem prawda jest taka, że wczasy nad Bałtykiem od kilku lat cieszą się coraz większą popularnością – z prostej przyczyny: za granicą zrobiło się niebezpiecznie. 
    

    Śmiem twierdzić, że większość owych „Januszów” wcześniej latała na „All inclusive” do Egiptu, a jeżeli w tym roku dołączyli do nich w jakiejś liczbie beneficjenci „500+”, to z pewnością nie oni zadecydowali o obliczu polskiego modelu „plażingu”. Ten bowiem od lat jest niezmienny. Nad morzem nie byłem wprawdzie od dość dawna, ale z tego co pamiętam, wcześniej również były zatłoczone, hałaśliwe plaże i zafajdane wydmy (bo władze lokalne skąpią na publicznych toaletach), zaś turyści zachowywali się wcale nie lepiej niż obecnie. Podobnie jak dzisiaj, był też podział na gwarne, „dyskotekowe” kurorty (w latach 90. dochodziły do tego mafijne „karki” rozbijające się beemwicami przy promenadach) i na rozsypane wzdłuż wybrzeża zaciszne wioski z odludnymi plażami. Co kto woli. Ach, „parawaning”, któremu wydała wojnę „Wyborcza’, jako symbolowi polskiego obciachu i wieśniactwa, także nie jest wynalazkiem ostatnich lat, a to dlatego, że nad Bałtykiem – w przeciwieństwie do cieplejszych krajów – po prostu wieje.

    I już na zakończenie: ci sami ludzie, którzy wprost nie znajdują słów potępienia dla polskiego motłochu, zarazem są zagorzałymi zwolennikami przyjmowania „uchodźców”. Chciałbym zobaczyć minę pani Młynarskiej, gdyby tuż pod jej zadartym nosem owi „uchodźcy” urządzili na plaży obozowisko w swoim stylu. Jako materiał poglądowy polecam dostępne w Internecie nagrania z Lesbos bądź Calais. Pora więc przypomnieć, trawestując Mrożka, że Janusze spod Radomia to również „uchodźcy” – tak samo do niedawna społecznie wykluczeni i naznaczeni biedą, tyle, że biali – i w związku z tym należy im się podobny zasób empatii, jaką postępowe elity rezerwują dla hord najeżdżających dziś Europę.

    *

    A poza tym:

    kiedy zostanie ograniczona możliwość inwigilacji obywateli przez organy państwa?

    kiedy zostanie uchylona „ustawa 1066”?

    kiedy zostanie odtajniony aneks do raportu ws. rozwiązania WSI?

    Autor publikuje w sieci pod nickiem Gadający Grzyb.

    Polubienie

  2. Cudowny żywot Kaczyńskich:

    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Lecha i Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.

    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, ( która nie brała udziału w Powstaniu), dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce

    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.

    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

    5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.

    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

    8) Cud ósmy: mama Jadwiga pracuje na Mysiej w Cenzurze!

    9) Umorzenie długu PC w czwartym dniu sprawowania urzędu przez PISowskiego ministra!
    Cztery dni po przegranych przez PiS wyborach, szef resortu skarbu, Wojciech Jasiński, zdecydował o umorzeniu prawie 700 tysięcy złotych długu Porozumienia Centrum. Długi PC sięgały początku lat 90, gdy partia wynajmowała od RSW Prasa Książka Ruch lokal przy ulicy Bagatela 14 w Warszawie. Porozumienie Centrum miało zalegać z opłatą za czynsz i telefony. Sprawa ciągnęła się latami, aż do lutego 2007 roku, kiedy komornik zdecydował o umorzeniu postępowania z powodu braku majątku, który mógłby zająć. A Srebrna?

    10) Cud – fałszywa, lojalka umorzona w 2008r z powodu przedawnienia. Inni przed Sądem musieli udowadniać niewinność.

    11) Cud – Rajmund ojciec – wyprawiono cichy pogrzeb. Przeszkadzał w karierze.

    12) Cud – tytuły naukowe przyznane, lecz ich prace nie do wglądu – zakazane? Publikacji naukowych nie zauważono.

    13) Cud ? Afera FOZZ! Sprytnie zamieciona pod dywan!

    14) Cud ? do Smoleńska poleciał prezio PISu gamoń i nieudacznik a wrócił mąż stanu, męczennik w generalskim mundurze!

    15) Cud czternasty: były prezydent zero zasług leży na Wawelu! Widziano Piłsudskiego i kilku królów jak przewracali się w grobie!

    16) Cud! Mimo mobilizacji sił PISoRydzykoBolszewickich mediów, agitacji Kościoła i związków zawodowych, Jaro nie zostaje Prezydentem RP!

    https://marucha.wordpress.com/2016/08/18/wolne-tematy-69-2016/#comment-608255

    Polubienie

  3. REDUTA ORDONA ODEBRANA NARODOWI POLSKIEMU, ABY POWSTAŁA ENKLAWA MUZUŁMAŃSKA

    20 VIII 2016 – manifestacja Stowarzyszenia Szczęśliwice w obronie Reduty Ordona. Polski patriota Adrian Witas z Żyrardowa przewodniczy zgromadzeniu. Mieszkaniec ulicy Na Bateryjce Włodzimierz Paczesny opowiada o nieprawidłowościach jakich dopuszczają się Władze przeciwko polskiemu stanowi posiadania. Zgromadzenie wspiera Klub Narodowej Demokracji (Wojciechem Bardoński – prezes) oraz Andrzej Łukawski, działacz kresowy. Pan Łukawski filmuje sprawę swoim sprzętem.

    Polacy domagają się zburzenia nielegalnego meczetu, wybudowanego na pozostałościach Reduty. Zgromadzenie legalne, ochraniane przez policję.

    Podczas zgromadzenia rozmawiałem z Patrycją Mąką, prezeską Stowarzyszenia Szczęśliwice, która mi pokazała mapy z Redutą. Wynika z nich, że Władze Samorządowe świadomie wywłaszczyły naród polski na rzecz napierającej na Europę inwazji arabskiej.

    (tutaj; notatka z roku 2015;)
    Aleksander Jabłonowski poczas zgromadzenia pod Kolumną Zygmunta w dniu 28 IV 2015 powiedział ciekawą rzecz – że obecna nasza wojna obronna w Warszawie będzie się toczyła ZNOWU w miejscu, gdzie w roku 1831-ym Podporucznik Julian Ordon wysadził w powietrze nawałę żołnierzy rosyjskich. Masa sołdatów prawosławnych zginęła w reducie na warszawskiej Ochocie od gigantycznego wybuchu-pułapki, kiedy się wycofali Polacy. Dzisiaj w tym miejscu Bisurmanie postawili meczet i szykują się do postawienia bisurmańskiej dzielnicy mieszkaniowej. Zachodzi podejrzenie, że poszły gigantyczne łapówki z Arabii do kieszeni polityków warszawskich – żeby teren Polsce odebrać i zrobić tam stolicę Kalifatu w Polsce. Kolega Jabłonowski wzywa do obrony tego miejsca polskiego, wtóruje jemu Damian Bieńko, obrońca Reduty Ordona z organizacji młodziezowej Narodowa Wolna Polska. Sprawę wspiera działacz samorządowy Arkadiusz Czak.

    Published on 20 Aug 2016

    http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/4377-reduta-ordona-odebrana-narodowi-polskiemu-aby-powstala-enklawa-muzulmanska

    Polubienie

  4. Aj waj! Niby taki zwyczajny witz a pachnie jak najprawdziwsza prawdziwość 🙂

    Leci w samolocie w jednym rzędzie: dwóch Arabów od strony okna i jeden Żyd od przejścia. Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy – wyluzowany kompletnie – rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:
    – Idę po colę.
    Żyd na to:
    – Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
    I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
    – Idę po colę.
    Żyd jak poprzednio:
    – Ja pójdę.
    I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego buta, skrzywił się, założył drugiego buta i mówi:
    – Ujj! Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami – to plucie do butów, to szczanie do coli…

    Polubienie

  5. Oto polskie sprzedawczyki i lizodupy Georga Sorosa:

    Polacy z Parlamentu Europejskiego na liście wiarygodnych sojuszników organizacji Sorosa

    ……… Na liście znalazło się łącznie 226 eurodeputowanych, w tym sześcioro z Polski, których nazwano „pewnymi lub potencjalnymi sojusznikami Open Society”. Jako takich wskazano :

    Lidię Geringer de Oedenberg (frakcja eurosocjalistów), która dostała się do PE z listy SLD,

    Danutę Jazłowiecką (PO, EPL),

    Bogusława Liberadzkiego (wiceszefa SLD),

    a także

    Andrzeja Grzyba z PSL. Zaznaczono, że Grzyba można go przekonać do wypowiadania się w sprawach odnoszących się do praw człowieka na świecie. Nazwano go również „użytecznym przekaźnikiem” w jego grupie politycznej.

    Na liście znalazła się również

    Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO, była pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. W jej charakterystyce zwrócono uwagę, że „może zajmować bardziej postępowe stanowisko, niż przeciętne w jej grupie politycznej, a także jej polscy koledzy z Europejskiej Partii Ludowej [PO i PSL – red.]”.

    Na końcu wymieniono

    Różę Thun z PO, podkreślając, że ma ona „silnie proeuropejskie” poglądy……..

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/polacy-z-parlamentu-europejskiego-na-liscie-wiarygodnych-sojusznikow-organizacji-sorosa

    Polubienie

  6. Drogi Przyjacielu!

    https://zasobygwp.pl/proxy?sig=36a2d8289e95e92a65e6a610d5397ba48cfc5c6ebd1777f271727cd77d24fd76&url=aHR0cDovL3d3dy5wY2gyNC5wbC9wdWJsaWMvdXBsb2FkL2ltYWdlL2JlaGUuanBn

    Piszemy do Ciebie jeszcze raz. Sprawa jest naprawdę poważna. Zebraliśmy już ponad
    25 000 podpisów pod akcją protestacyjną „Nie dla antypolskiej trasy Behemotha” prowadzoną w serwisie Protestuj.pl.

    Ale wśród tych podpisów wciąż brakuje Twojego.

    Mając na uwadze fakt, że na reakcję nie jest jeszcze za późno i wciąż możemy odwołać antypolską trasę koncertową Behemotha, prosimy Cię o dołączenie do naszej akcji. Nie pozwólmy na publiczne obrażanie naszego godła narodowego.

    Musisz zrozumieć jakie to ważne. Zespół Behemoth, to nie tylko bluźniercze teksy wychwalające kult szatana. Ich koncerty to istny festiwal upadku i zgorszenia, który mąci zmysły wielu osób, w szczególności ludzi młodych, którzy są niezwykle podatni na wpływy złego.

    „Ozdobą” najbliższej trasy ma być sprofanowane polskie godło narodowe. Za taki czyn zgodnie z art. 137 Kodeksu karnego grozi kara do roku pozbawienia wolności. Rozplakatowanie tego wizerunku w największych miastach Polski może także sprawić, że ten paskudny, antypolski obraz, będzie promowany na całym świecie. Wobec takiego poniżenia nie można przejść obojętnie. Dlatego musisz zareagować i wyrazić swój sprzeciw. Podpisz protest, klikając w link:

    http://WWW.PROTESTUJ.PL

    Adam „Nergal” Darski znany jest z cynizmu i braku poszanowania dla kultury chrześcijańskiej. W swoim „dorobku” ma między innymi zarzut zbiorowego gwałtu oraz publiczne zniszczenie Pisma Świętego, za co został skazany na karę grzywny.

    Czy pozwolimy aby Polska była kojarzona z tak ohydnymi procederami? Czasu zostało już niewiele. Trasa rusza 30 września. Jeszcze wszystko można zmienić!

    Pamiętaj, każdy protest się liczy. Nasze kampanie nie raz doprowadziły do zmiany decyzji władz. Wspólnie wysłaliśmy już prawie 1 000 000 protestów.

    Czy wiesz, że w 2012 roku wielu Polaków odpowiedziało na nasz apel w sprawie bluźnierczego koncertu znanej na całym świecie wokalistki „Madonny”? Wysłaliśmy wtedy 70 000 petycji do władz Warszawy i organizatorów koncertu. Efekty protestu to sprzedażowa porażka koncertu (wiele pustych miejsc na stadionie), później wieloletnie śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy organizacji koncertu! Razem na pewno uda nam się pokrzyżować plany Behemotha.

    Na stronie Protestuj.pl znajdziesz apel do właścicieli lokali, którzy wynajmują sale koncertowe Behemothowi – podpisując się pod nim, wyślesz im swój wyraźny sprzeciw wobec tego paskudnego „show”.

    Kliknij w ten link, aby podpisać i wysłać protest.

    Z serdecznymi pozdrowieniami,

    Zespół Protestuj.pl

    Polubienie

  7. Re .odnosnie wpisu o Reducie Ordona

    Zadziwiajaca byla biernosc w tej sprawie wojewody warszawskiego ,przeciez pisowca ,ktory ma prawo ingerowac w decyzje samorzadu warszawskiego!
    Nastepnie skandaliczna jest decyzja min. Glinskiego ,ktory zwinal parasol ochronny nad Reduta.To nie sa zadne przypadki! Wydaje sie ,ze doszlo do transakcji wiazanej: Ratusz zgodzi sie na lokalizacje Pomnika Smolenskiego a w zamian za to PiS nie bedzie robil problemow przy przejmowaniu terenow Reduty pod budowe osiedla islamskiego!

    Polubienie

  8. Próba zamordowania twórcy WikiLeaks?

    Nieznany mężczyzna wszedł na ambasadę Ekwadoru w Londynie, gdzie ukrywa się Julian Assange – twórca WikiLeaks. Bliżej nieokreślony intruz uciekł zaraz po tym jak próbowały go zatrzymać służby bezpieczeństwa. Internauci twierdzą, że była to próba zabójstwa.

    O nocnym zdarzeniu za pośrednictwem Twittera poinformował sam Assange. Chociaż nie są znane motywy sprawcy zamieszania, internauci nie mają wątpliwości, że ma to związek z działalnością Assange’a. Pojawiają się również komentarze łączace zdarzenie z Hillary Clinton, której wizerunek ostatnio mocno ucierpiał w związku z kolejnymi przeciekami ujawnianymi przez WikiLeaks.

    Sam Assange zapowiedział, że „nie będzie miał oporów przez zaskoczeniem amerykańskich wyborców” i ujawni jeszcze wiele kompromitujących materiałów.

    Twórca WikiLeaks – portalu ujawniającego kompromitujące dla rządów na całym świecie informacje – ukrywa się w ambasadzie Ekwadoru od 2012 roku. Jego ekstradycji domagają się Stany Zjednoczone, przesłuchać chce go również szwedzka policja – ciąży na nim zarzut molestowania seksualnego.

    http://prostozmostu.net/news/proba-zamordowania-tworcy-wikileaks

    Polubienie

  9. Wpisał: Izabela Brodacka
    23.08.2016.

    Historia pewnej kamienicy [przy Noakowskiego 16]

    [przypominam, bo Polacy mają dobrą pamięć – ale chyba krótką. Po audycie PO znów warto… md]

    Uwaga 23 sierpnia 2016:

    W sprawie rabunku kamienic w Warszawie pisywaliśmy od lat.

    Wymowna CISZA.

    Teraz- grzmią dyżurni celebryci, m. inn z „nowoczesnej” i … Jan Śpiewak, przewodniczący „Miasto Jest Nasze”, znany z tego, że już zagarnął place pod domkami fińskimi w okolicy sejmu, m.inn. wyrzucając z jej domku znaną aktorkę, panią Wrzesińską.

    [ http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/aktorka-barbara-wrzesinska-stracila-dom/3mmlc7k ]

    Tam powstał kibuc. Jakżesz Warszawie i Jankowi Śpiewakowi potrzebny…

    Teraz też „zwinny Janek” na coś poluje?

    Łagodnie więc kolejny raz przypominam:

    Mąż urzędującej prezydent miasta, za kadencji żony przejął ukradzioną przez jego krewnego kamienicę

    Warto zobaczyć też sąsiednie artykuły.

    Izabela Brodacka 2012-5-28

    Przedwojenna kamienica rodziny Oppenheimów i Regirerów, przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, w bliskim sąsiedztwie Politechniki Warszawskiej, ocalała z wojny dzięki temu, że podczas okupacji w okolicy stacjonowali Niemcy. Prócz niej, przetrwały wojnę także dwa sąsiednie budynki należące do rodziny Oppenheimów i Regirerów: przy Noakowskiego 10 i 12.

    Bezpośrednio po zakończeniu wojny nikt z dawnych właścicieli kamienicy nie pojawił się w Warszawie. Z początkiem 1945 roku administrację budynku zaczęło sprawować państwo, które w styczniu zawarło pierwsze umowy najmu z lokatorami komunalnymi.

    W sierpniu 1945 roku na posadę w Służbie Bezpieczeństwa, w randze, jak sam to stwierdzał w zeznaniach sądowych – majora – został przyjęty Leon Kalinowski, syn Bonifacego i Leonardy z domu Keller, ur. w roku 1902 w Warszawie. Jego ojciec, Bonifacy, był woźnym Sądu Hipotecznego w Warszawie.

    Od czasu wstąpienia Kalinowskiego do Służby Bezpieczeństwa zaczyna się jego niezwykła aktywność na rynku nieruchomości pożydowskich. W sierpniu 1945 roku, wspólnie z notariuszem z Brzezin Łódzkich, Janem Norbertem Wierzbickim, dokonuje on fałszerstwa pełnomocnictwa (na swoje nazwisko) do pełnego dysponowania majątkiem rodziny Oppenheimów i Regirerów. Pełnomocnictwo miało klauzulę nieodwoływalności nawet w razie śmierci mocodawców. Pełnomocnictwo zostało antydatowane na dwa dni przed wybuchem wojny.

    Na podstawie tak spreparowanego dokumentu, w grudniu 1945 roku Leon Kalinowski sprzedaje kamienicę przy Noakowskiego 16 Romanowi Kępskiemu i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Nowi nabywcy szybko uzyskują wpis w księdze hipotecznej, być może dzięki kontaktom byłego woźnego Sądu Hipotecznego.

    Sprzedaż kamienicy następuje w kilka miesięcy po opublikowaniu dekretu warszawskiego, wiec uzyskany przez Kępskiego i Szczechowicza wpis do hipoteki dotyczył wyłącznie budynku, a nie prawa do gruntu, co jest istotne z punktu widzenia dalszych losów sprawy.

    Na jesieni 1946 roku powraca do Warszawy Maria Oppenheim, prawowita właścicielka kamienicy, która w księgach hipotecznych nieruchomości Noakowskiego 16,12,10 składa obszerne zapisy o toczącym się postępowaniu spadkowym po jej zmarłym w 1940 roku mężu, oraz o wszczętym na jej wniosek przez prokuraturę dochodzeniu przeciwko Leonowi Kalinowskiemu, oskarżonemu przez nią o sfałszowanie pełnomocnictwa. W wyniku doniesienia o przestępstwie Leon Kalinowski trafia do aresztu śledczego.

    W 1947 roku Skarb Państwa występuje z pozwem przeciwko Romanowi Kępskiemu i Zbigniewowi Szczechowiczowi (nabywcom od Kalinowskiego kamienicy przy Noakowskiego 16) o wykreślenie ich z hipoteki.

    26 lipca 1948 roku, zapada akt wykonawczy Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie zabezpieczenia powództwa Skarbu Państwa przeciwko Leszkowi Wiśniewskiemu, Leonowi Kalinowskiemu, Zygmuntowi Szczechowiczowi, Romanowi Kępskiemu i Tadeuszowi Madejskiemu:

    „1. O uznanie za nieważne:
    a) aktu pełnomocnictwa sporządzonego w kancelarii notariusza Chludzińskiego 30 sierpnia 1939
    roku (Rep. 330),…
    c) aktu substytucji dokonanej w dniu 10 stycznia 1940 r. przez notariusza Norberta Wierzbickiego,..
    2. o uznanie za nieważne wszystkich dalszych aktów sporządzonych na podstawie dokumentów
    wymienionych w p. 1-ym a mianowicie:
    a) aktu sprzedaży nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16 na rzecz R. Kępskiego i Z.
    Szczechowicza zdziałanego przez notariusza Breyera w dniu 20.12 1945
    b) aktu sprzedaży części tejże nieruchomości przez Z. Szczechowicza R. Kępskiemu…
    3. o wykreślenie z wykazów hipotecznych przedmiotowych nieruchomości wpisów dokonanych na
    podstawie aktów wymienionych w pkt. 2-gim, a mianowicie:
    a) aktu sprzedaży nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16 na rzecz R. Kępskiego i Z.
    Szczechowicza, sporządzonego przez notariusza Breyera w dniu 20 grudnia 1945
    b) aktu sprzedaży części tejże nieruchomości przez Z. Szczechowicza R. Kępskiemu…
    6. Nadaje się aktowi wykonawczemu rygor natychmiastowej wykonalności – przez wpisanie do księgi wieczystej nieruchomości warszawskich za nr. hip. 6034,6436 i 5260 ostrzeżenia o toczącym się procesie.”

    Proces Leona Kalinowskiego o fałszerstwo rozpoczyna się w lipcu 1948 roku, a wyrok skazujący go na 4 lata pozbawienia wolności zapada w I instancji w październiku 1948 roku. W procesie skazany został także b. notariusz i sędzia, Prezes Sądu Okręgowego w Mławie, Jan Norbert Wierzbicki, który pomógł zalegalizować fałszywe pełnomocnictwo Kalinowskiego, będące podstawą sprzedaży kamienicy Romanowi Kępskiemu i Zygmuntowi Szczechowiczowi.

    W marcu 1949 roku L. Kalinowski składa apelację od wyroku. W wyniku apelacji, w maju 1950 roku, wyrok zostaje w całości utrzymany w mocy. Dodatkowo sąd apelacyjny orzeka karę pozbawienia Kalinowskiego praw publicznych na 3 lata. Wyrok został w całości wykonany.

    Leon Kalinowski wyszedł na wolność w styczniu 1951 roku – na krótko, gdyż w 1952 został oskarżony o kolejne fałszerstwa związane z nieruchomościami, i trafił do więzienia, z którego już praktycznie nie wyszedł aż do śmierci w 1965 roku.

    Nadal jednak toczyła się w PRN sprawa z wniosku złożonego terminowo, w 1946 roku, przez Romana Kępskiego i Zygmunta Szczechowicza, o przyznanie im prawa do wieczystej dzierżawy gruntu pod budynkiem. PRN wydało decyzję odmowną. Uzasadnieniem decyzji PRN o nie przyznaniu prawa do wieczystej dzierżawy (lub zabudowy gruntu) była niezgodność wniosku z planami zagospodarowania przestrzennego tych działek. Z tego punktu widzenia obojętne było, kto składał wniosek dekretowy.

    Takie uzasadnienie nieoddania przez państwo kamienicy było pozaprawną praktyką tamtych czasów, która umożliwiała państwu zachowanie majątku przewłaszczonego dekretem Bieruta, bez konieczności płacenia odszkodowania przedwojennym właścicielom nieruchomości.

    Po decyzji PRN kamienica Noakowskiego 16 przeszła na rzecz Skarbu Państwa, który został wpisany do hipoteki jako jej nowy właściciel.

    Minęło 50 lat…

    Mimo wiedzy o fałszywym pełnomocnictwie, na podstawie którego kamienica została sprzedana, i mimo aktu wykonawczego Sądu Okręgowego z 1948 roku o zabezpieczenie powództwa Skarbu Państwa, udał się Roman Kępski w roku 1997 do Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, zatajając wyroki sądu zapadłe w tej sprawie, z podaniem rewindykacyjnym o zwrot budynku wraz z gruntem, który nigdy do niego nie należał.

    Wniosek Romana Kępskiego został – o dziwo! – przyjęty, co oznacza, że mylnie został on przez Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast uznany za stronę w postępowaniu administracyjnym, mimo że nie był nigdy ani właścicielem, ani spadkobiercą gruntów, na których stoi kamienica. Zgodnie z prawem, tytuł do rewindykacji mają bowiem wyłącznie przedwojenni właściciele gruntów lub ich spadkobiercy. Tymczasem Roman Kępski nabył kamienicę bez gruntu, dwa miesiące po dekrecie warszawskim.

    Odzyskiwanie kamienicy przez Romana Kępskiego w roku 1997 nosi znamiona przestępstwa, gdyż zataił on swoją wiedzę o sądowym zabezpieczeniu interesów Skarbu Państwa oraz o fałszerstwie pełnomocnictw oraz dokumentów własności, sporządzonych na ich podstawie, które przedstawił Samorządowemu Kolegium Orzekającemu jako autentyczne i ważne.

    Zdaniem przedstawiciela organizacji zrzeszającej warszawskich kamieniczników („Wprost” – Jan Piński), tempo oddawania kamienicy rodzinie Romana Kępskiego przez władze Warszawy było zdumiewające. W wypadku legalnych właścicieli, proces odzyskiwania kamienicy trwa kilkanaście lat. Tutaj rzekomi właściciele odzyskali budynek w tempie ekspresowym 6 lat od złożenia wniosku przez Romana Kępskiego.

    Spadkobiercą zmarłego w 1999 roku Romana Kępskiego jest m.in. Andrzej Waltz, mąż urzędującej prezydent Warszawy. Ostatecznie, w wyniku rażących błędów i zaniedbań urzędniczych, przejął on, wraz z rodziną, kamienicę 9 lutego 2007 roku, za kadencji prezydenckiej żony.

    Zanim jednak prywatni spadkobiercy Romana Kępskiego przejęli nienależny im majątek, umową przedwstępną sprzedali kamienicę spółce akcyjnej o udziałach głównie szwajcarskich i francuskich, która „w dobrej wierze” czerpie z niej zyski.

    30 kwietnia 2010 r. grupa lokatorów złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie „Wniosek o wszczęcie postępowań i stwierdzenie nieważności decyzji”.

    8 czerwca 2010 r Prokuratura Okręgowa w Warszawie zgłosiła u dział w postępowaniu prowadzonym równolegle przez Stowarzyszenie „Szesnastka” przed SKO, w którym zaskarżyła w całości decyzję o uznaniu Romana Kępskiego i Zygmunta Szczechowicza za stronę i przyznaniu im własności kamienicy Noakowskiego 16, jako zapadłą „z rażącym naruszeniem prawa”.

    30 lipca 2010 Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło wszczęcia postępowania „gdyż wnioskodawcy nie posiadają legitymacji procesowej, tym samym nie jest możliwe prowadzenie postępowania administracyjnego zmierzającego do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy”.

    Nie ma sensu nudzić państwa kolejnym odwołaniami i apelacjami. Kamienica została opróżniona z lokatorów. Najpierw zaserwowano im drakońskie czynsze, a resztę opornych wyprowadzono pod pretekstem katastrofy budowlanej.

    Ta historia to jak się mówi „ wierzchołek góry lodowej”. W całej Polsce kwitnie proceder kradzieży nieruchomości. Schemat jest podobny. Sfałszowany testament albo pełnomocnictwo, bardzo często wyrok za fałszerstwo w czasach „komunistycznego bezprawia” i konsumowanie rezultatów za czasów „państwa prawa” jakim się mieni III RP.

    Trudne do wyobrażenia jest jednak, żeby w jakimkolwiek cywilizowanym kraju mąż urzędującej prezydent miasta, za kadencji żony przejął ukradzioną przez jego krewnego kamienicę i korzystał z tej kradzieży.

    Ostatecznie William Clinton o włos uniknął impeachmentu i stracił licencję prawniczą za o wiele mniejsze przewinienia. W zasadzie dlatego, że w domu nie nauczono go, że nie używa się cygar w przytomności kobiet oraz że brzydko jest kłamać, szczególnie przed Senatem.

    W 1963 roku upadł w Anglii rząd konserwatystów pośrednio dlatego, że jeden z jego członków John Profumo okłamał Parlament w sprawie swoich stosunków z call girl Christine Keeler.

    „Polska to dziki kraj” jak był łaskaw zauważyć pewien prominentny członek PO .

    P.S. Opracowanie Stowarzyszenia Lokatorów tej kamienicy

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18605&Itemid=100

    Polubienie

  10. Ostrzeżenie przed prowokacją CIA/Mossad na terenie Polski przeciw Rosji

    Były komandos, oficer kontrwywiadu wojskowego w 1bsz w Dziwnowie /Polska/, kpt. Michał Jarzyński ostrzega Polaków i Rosjan przed możliwą prowokacją służb USA i Izraela zmierzającą do zainicjowania konfliktu zbrojnego między Polską i Rosją.

    W środę, mijającego właśnie tygodnia, wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński zapytany o powody utrzymującego się zawieszenia MRG odpowiedział, że nie może ujawnić wszystkiego, o czym „raportują polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo”.

    Skoro Zieliński nie może ujawnić wszystkiego, o czym „raportują polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo” /czytaj: niebezpieczeństwo/ ja to zrobię /nie wiąże mnie tajemnica państwowa/.

    Jako były ekspert kontrwywiadu wojskowego ds. walki z dywersją, w tym dywersją ideologiczną / współczesna wojna informacyjna/ oraz były oficer kontrwywiadu wojskowego 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie, kontrwywiadowczo odpowiedzialny za komandosów tej jednostki przeznaczonych do prowadzenia działań na głębokich tyłach wroga oceniam, iż ta sztucznie utrzymywana sytuacja na granicy z obwodem kaliningradzkim, wskazywałaby, że właśnie w tym miejscu przygotowywana jest przez służby specjalne CIA/Mossad operacja specjalna przeciwko Rosji mająca na celu wciągnięcia ją do wojny z Polską poprzez prowokację – co symptomatyczne i bardzo niebezpieczne, przez bezkarnie buszujące w Polsce, przy cichym przyzwoleniu polskich władz i ich agentury umieszczonej w najwyższych konstytucyjnych organach władzy w Polsce.

    Rzecz w tym, iż doprowadzono w Polsce do sytuacji, w której Polacy nie mają w Polsce nic do powiedzenia, a władze w Polsce to kukiełki Waszyngtonu.

    O działaniu obcych służb specjalnych /CIA/Mossad/ przekonaliśmy w czasie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, gdzie prowadzący to śledztwo oficer z Prokuratury Wojskowej spotykał się tajnie z oficerami z CIA. Prokurator Przybył, który to ujawnił, by nie dopuścić do wciągnięcia go w te rozgrywki sfingował samobójstwo, co prawdopodobnie uratowało mu życie.

    Na marginesie przypomnę, iż jedną z bardzo istotnych hipotez tego śledztwa, której nigdy nie zweryfikowano operacyjnie i procesowo był fakt, iż za tą katastrofą stali Amerykanie (https://monitorpolski.wordpress.com)

    Naszą bronią przeciw temu, o czym wyżej napisano, jest informacja i demaskacja, co niniejszym czynię, zresztą zgodnie z treścią mojej wcześniejszej Odezwy (https://opolczykpl.wordpress.com/):

    Demaskujmy agenturę okupanta! Okres konfliktu sprzyja ujawnianiu się agentury – wykorzystajmy to do wyczyszczenia przedpola.
    Nie dajmy się sprowokować, ani przez antypolskie działania organów władzy publicznej – sejm, rząd i inne naszpikowane obcą agenturą i działające na ich zlecenie i w ich interesie, ani też przez działające z nimi w jednej drużynie i sterowane zza oceanu i Zachodu organizacje pozarządowe/różne stowarzyszenia, fundacje itd., będące tak naprawdę „zagranicznymi agentami’.

    Michał Jarzyński

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/08/22/ostrzezenie-przed-prowokacja-ciamossad-na-terenie-polski-przeciw-rosji/

    Polubienie

  11. Ostrzeżenie przed prowokacją CIA/Mossad na terenie Polski przeciw Rosji

    Były komandos, oficer kontrwywiadu wojskowego w 1bsz w Dziwnowie /Polska/, kpt. Michał Jarzyński ostrzega Polaków i Rosjan przed możliwą prowokacją służb USA i Izraela zmierzającą do zainicjowania konfliktu zbrojnego między Polską i Rosją.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/08/22/ostrzezenie-przed-prowokacja-ciamossad-na-terenie-polski-przeciw-rosji/

    Polubienie

  12. „Wizyta ze strachu” – ukraiński dziennikarz o wizycie Dudy w Kijowie

    „Warszawa przestraszyła się tego, co uczyniła wobec Ukraińców. Prezydent Duda jedzie do Kijowa zaleczyć rany” – pisze na łamach „Europejskiej Prawdy” ukraiński dziennikarz Ihor Isajew, redaktor naczelny serwisu Prostir.pl.

    „Warszawa przestraszyła się. Przestraszyła się tego, co uczyniła wobec Ukraińców” – pisze na stronach ukraińskiej „Europejskiej Prawdy” Ihor Isajew, odnosząc się do uchwały wołyńskiej przyjętej przez polski Sejm. „Prezydent Polski Andrzej Duda jedzie do Kijowa zaleczyć rany” – tak odniósł się do wizyty Dudy na Ukrainie w związku z jego udziałem w obchodach 25-lecia niepodległości tego kraju.

    Czytaj dalej:
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/wizyta-ze-strachu-ukrainski-dziennikarz-o-wizycie-dudy-w-kijowie

    Andrzej Duda – jedyny zagraniczny gość na obchodach w Ukrainie
    http://newsroom.salon24.pl/725297,andrzej-duda-jedyny-zagraniczny-gosc-na-obchodach-w-ukrainie

    Polubienie

  13. Doradczynie Macierewicza zdemaskowane. Dzięki czytelnikom Oko.press.

    Wiemy już, kim są tajemnicze doradczynie ministra obrony Antoniego Macierewicza. To m.in. była właścicielka firmy odzieżowej i 28-letnia instruktorka nurkowania. Wcześniej resort odmówił nam informacji o ich dorobku zawodowym. Przesłali je nam nasi Czytelnicy – za pośrednictwem bezpiecznej skrzynki kontaktowej.

    W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o doradczyniach MON, których dorobek zawodowy i kompetencje nie są publicznie znane. A resort nie chciał ich nam wyjawić.

    W gabinecie politycznym ministra Macierewicza jako stałe doradczynie pracują Katarzyna Szymańska-Jakubowska (zatrudniona w listopadzie ub. roku, z pensją 10 tys. zł) i Małgorzata Stafecka (w resorcie od lutego, z prawie 6 tys. zł pensji).

    Gdy zapytaliśmy ministerstwo o ich doświadczenie zawodowe, ppłk Jarosław Zeidler z Wydziału Informacji Publicznej MON, poinformował nas, że resort nie ma obowiązku ujawniania takich danych. W internetowym Biuletynie Informacji Publicznej musi podawać jedynie, co członkowie gabinetu politycznego ministra robili w trzyletnim okresie poprzedzającym zatrudnienie w MON: gdzie byli zatrudnieni, skąd otrzymywali wynagrodzenie i czy prowadzili działalność gospodarczą.

    O Małgorzacie Stafeckiej w Biuletynie Informacji Publicznej MON przeczytać można tylko, że ma 61 lat i przez ostatnie trzy lata nie wykazywała żadnej aktywności zawodowej.

    Katarzyna Szymańska-Jakubowska według informacji z BIP ma 46 lat, w ciągu trzech lat przed zatrudnieniem w MON w ogóle nie zarabiała i nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej. Pracowała tylko jako asystentka społeczna w biurze poselskim Antoniego Macierewicza.

    Co ciekawe, choć posłowie mają obowiązek zgłaszać w Kancelarii Sejmu nazwiska swoich asystentów społecznych i powinni być oni wymienieni na stronie internetowej Sejmu, wśród współpracowników poszczególnych posłów informacji o Katarzynie Szymańskiej-Jakubowskiej próżno tam szukać. Jej nazwiska nie ma ani wśród współpracowników biura Macierewicza z poprzedniej, ani z obecnej kadencji.

    Przed ubiegłotygodniową publikacją znaleźliśmy w publicznie dostępnych rejestrach i internecie jedną Katarzynę Szymańską-Jakubowską – byłą właścicielkę firmy Catherine de Jacques, która zajmowała się produkcją „odzieży dzianej”. Ale wydało się nam nieprawdopodobne, by to ona mogła być stałym doradcą ministra obrony narodowej. Bo stali doradcy szefa MON to ważne osoby. Mogą wpływać na kierunki działań ministerstwa, wskazywać priorytety itp. Od ich kompetencji i doświadczenia może więc zależeć stabilność działania MON, a co za tym idzie – także stabilność i bezpieczeństwo państwa.

    Okazało się, że się myliliśmy. Gdy zaapelowaliśmy do Czytelników OKO.press, by pomogli nam ustalić, kim są doradczynie Macierewicza, na naszą anonimową skrzynkę kontaktową otrzymaliśmy wiarygodne informacje potwierdzające, że Katarzyna Szymańska-Jakubowska zasiadająca w gabinecie politycznym ministra i była właścicielka firmy odzieżowej Catherine de Jacques to ta sama osoba.

    Według informacji z ewidencji działalności gospodarczej, Szymańska-Jakubowska założyła firmę Catherine de Jacques w 2006 r., a zakończyła działalność w październiku 2014 r. Czyli mniej niż trzy lata temu. Zgodnie z prawem powinna więc zgłosić tę działalność do Biuletynu Informacji Publicznej MON.

    W ostatnim dziesięcioleciu Szymańska-Jakubowska współpracowała również z dwoma firmami handlującymi odzieżą należącymi do Andrzeja Rosy (właściciela sieci Royal Collection): Fashion Connection i Agencją J.A.R. A także z firmą Retail Consulting S.A. (obecnie w upadłości).

    Małgorzata Stafecka faktycznie nie pracowała nigdzie przez ostatnich kilka lat – dokładnie od 2011 r. A ścieżka jej kariery zawodowej przed 2011 r. była dość kręta. Kiedyś związana była z siecią marketów Makro Cash and Carry (do 2008), współpracowała z Korporacją Tigor oraz Consor&Brokers. Dwie ostatnie firmy związane są ze Stanisławem Tołwińskim – biznesmenem, a równocześnie założycielem Fundacji Military Park, realizującej działania o charakterze „patriotyczno-obronnym” i fundatorem pierwszego w Polsce obelisku ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej – na lotnisku w Kętrzynie. W ub. roku Tołwiński startował jako niezależny kandydat do Senatu.

    Od 2009 r. Stafecka pracowała w katolickim Zespole Szkół Przymierza Rodzin nr 3. A w latach 2010–2011 przez kilka miesięcy otrzymywała wynagrodzenie z firmy Agropolgaz, która miała budować biogazownie. Potem – aż do zatrudnienia w MON – już nie pracowała.

    Minister Macierewicz korzysta też z opinii zewnętrznych doradców. To w większości znani ludzie – wieloletni współpracownicy Macierewicza, byli członkowie komisji weryfikacyjnej WSI (której Macierewicz przewodniczył za poprzednich rządów PiS) i parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej (któremu szefował w latach 2010–2015), a także byli pracownicy IPN i działacze polonijni. O ich zarobkach pisaliśmy w artykule „Fachowcy Antoniego Macierewicza”.

    Ale na liście ekspertów znalazły się także dwie kobiety, o których dotychczasowej działalności i kompetencjach trudno znaleźć jakiekolwiek informacje. Joannie Charytoniuk za usługi doradcze świadczone przez sześć i pół miesiąca resort wypłaci łącznie 34 tys. zł. Aleksandra Śliwoska za pięciomiesięczne doradztwo otrzyma blisko 30 tys. zł. Obie wydają opinie „w zakresie sytuacji kadrowej MON” – a więc w sprawie bardzo ważnej dla sprawnego działania MON.

    Zapytaliśmy ministerstwo również o nie – jakim dorobkiem zawodowym mogą się pochwalić?

    MON odmówił odpowiedzi na pytanie. Ppłk Zeidler wyjaśnił, że Charytoniuk i Śliwoska nie są etatowymi pracownicami resortu, nie wykonują funkcji publicznych, a co za tym idzie – informacja o ich doświadczeniu zawodowym nie jest informacją publiczną.

    I znów – podobnie jak w przypadku stałych doradczyń, przed publikacją ubiegłotygodniowego artykułu znaleźliśmy w publicznych rejestrach i sieci kobiety o takich samych nazwiskach, ale prowadzona przez nie działalność raczej nie wskazywała na to, by mogły służyć resortowi radą w sprawach kadrowych. I tym razem nie doceniliśmy MON.

    Okazuje się, że Joanna Charytoniuk ma 28 lat. Przed doradzaniem MON otrzymywała krótko wynagrodzenie z WAT im. J. Dąbrowskiego. Wcześniej była instruktorem nurkowania w Białymstoku, od 2012 r. prowadziła własną działalność gospodarczą „Centrum Foki”. Zawiesiła ją w lipcu br.

    Aleksandra Śliwoska ma 26 lat. W listopadzie 2015 r. została zgłoszona jako pracownik biura poselskiego Małgorzaty Gosiewskiej (jej nazwisko nadal widnieje na stronie internetowej Sejmu wśród współpracowników posłanki). Wcześniej, w latach 2011-13, pracowała na umowę zlecenie i umowę o dzieło w Poczcie Polskiej.

    Znaczną część informacji zamieszczonych w artykule otrzymaliśmy od naszych Czytelników za pośrednictwem Sygnału – bezpiecznej skrzynki kontaktowej, którą uruchomiliśmy dwa tygodnie temu.

    Jest ona dostępna tylko w przeglądarce TOR, umożliwiającej anonimowy dostęp do Internetu. Zgłoszenia są szyfrowane i anonimowe. Dostęp do przysyłanej korespondencji mają tylko dziennikarze śledczy OKO.press.

    W ciągu dwóch tygodni działania Sygnału, otrzymaliśmy od naszych czytelników wiele interesujących informacji – o nepotyzmie, nadużyciach władzy w spółkach skarbu państwa i instytucjach pożytku publicznego. Wszystkie stopniowo weryfikujemy. Część z pewnością wykorzystamy w naszych publikacjach. Dziękujemy Sygnalistom za wszystkie wiadomości.

    Chcemy również podziękować tym, którzy tylko testowali działanie Sygnału. Mamy nadzieję, że był to pierwszy krok do nawiązania kontaktu z zespołem śledczym OKO.press.

    Bianka Mikołajewska
    Patryk Szczepaniak
    https://oko.press/

    Polubienie

  14. Ks. Isakowicz-Zaleski: Zawiodłem się po raz kolejny na panu prezydencie Andrzeju Dudzie

    Przeczytałem całą deklarację prezydentów Polski i Ukrainy. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że zamiast prawdy o ludobójstwie dokonanym na Polakach w latach 1939 – 1947 oraz urzędowej gloryfikacji zbrodniarzy z UPA i SS Galizien znalazłem niej wyłącznie puste frazesy, godne nowo-mowy z epoki PRL – podsumował przyjętą w środę przez prezydentów Polski i Ukrainy deklarację ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych.

    „Z kolei w przemówieniu w Akademii Politycznej użył wprawdzie słowo ludobójstwo, ale nie wyjaśnił, kto i na kim jego dokonał. A była to idealna okazja do tego” dodał. „Zawiodłem się po raz kolejny na panu prezydencie Andrzeju Dudzie, który pomiędzy I a II drugą turą ubiegłorocznych wyborów prezydenckich zapewniał o swoim przywiązaniu do prawdy historycznej o Kresach Wschodnich oraz szacunku dla rodzin ofiar. Jak widać, słowa nie dotrzymał” skonstatował ks. Isakowicz-Zaleski.

    http://prawy.pl/36108-ks-isakowicz-zaleski-zawiodlem-sie-po-raz-kolejny-na-panu-prezydencie-andrzeju-dudzie/

    Polubienie

  15. ~nie zatupiecie prawdy pisowcy! :

    Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:

    „Warszawa, 5 marca 2010

    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak”

    I jeszcze kilka cytatów:

    „Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy.”
    Jarosław Kaczyński

    I przyszedł marzec 2010r, I w TVP pojawił się prezydent RP z wystąpieniem (już nie do sprawdzenia w archiwach TVPiS).

    Oto co powiedział:

    Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku. Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać.
    Lech Kaczyński.

    Polubienie

  16. L2P said

    Żydzi budowali Ukrainę.

    Takie oświadczenie padło z ust ukraińskiego lidera Petra Poroszenki w środę, 23 grudnia (2015 R.), w czasie jego wystąpienia przed Knesetem, parlamentem Izraela.

    „Żydzi jako naród bezpośrednio uczestniczyli w budowie tego kraju (Ukrainy — red.)”

    oznajmił ukraiński prezydent.

    Wyrażając wdzięczność Jerozolimie za możliwość wystąpienia przed Knesetem, — Poroszenko przyznał, że odbiera ją, jako

    „wyraz głębokiego szacunku i czci” — dla — „bratniego, przyjacielskiego wobec Izraela ukraińskiego narodu”.

    Ponadto, w swoim wystąpieniu polityk określił Ukrainę mianem „twierdzy demokracji” na wschodzie Europy.

    „Tak jak Izrael — Ukraina sąsiaduje z krajem, który odmawia nam prawa bytu,

    i tak jak Izrael — Ukraina najbardziej dąży do pokoju”

    podkreślił Poroszenko, — oskarżając jednocześnie Moskwę o finansowanie terroryzmu w Donbasie i na Bliskim Wschodzie.

    Wieprzek zw.proszczenko u swoich nawet wiele nie bajal…

    https://marucha.wordpress.com/2016/08/23/ukraincy-i-separatysci-o-sytuacji-w-donbasie-i-na-krymie/#comment-609300

    Polubienie

  17. Miliony błędnych diagnoz raka

    Odkąd w roku 1971 prezydent Nixon ogłosił przystąpienie do „wojny z rakiem”, zapadalność na raka stale rośnie. Niezwykle drogie metody leczenia raka, które miały uratować świat, nie są w stanie rozwiązać tego problemu.

    Rocznie na toksyczną chemioterapię przeznacza się ponad 100 miliardów dolarów, a jeszcze więcej na poszukiwanie nowych metod leczenia. Ilekroć przemysł farmaceutyczny anonsuje nowy obiecujący lek lub technikę, media trąbią o tym, ogłaszając, że koniec „wojny z rakiem” jest już na wyciągnięcie ręki. Jest jednak jeszcze jedna – najważniejsza – opowieść o raku, która nigdy nie trafiła na pierwsze strony gazet.

    W roku 2013 na zlecenie Narodowego Instytutu Raka (National Cancer Institute; w skrócie NCI) opracowano raport, który ujawnił, że u ponad 1,3 miliona osób błędnie zdiagnozowano raka. Przez lata namawiano ludzi na wcześniejsze badania mające zapobiec rakowi, w wyniku których za pomocą niszczącej zdrowie chirurgii, promieniowania i chemioterapii leczono miliony ludzi z choroby, której w rzeczywistości nie mieli.

    Te medyczne błędy doprowadziły do niepotrzebnych, szkodliwych zabiegów u milionów zdrowych ludzi. Ale media jak zaklęte milczały na ten temat. Dopiero niedawno NCI i kilka bardzo wpływowych czasopism, takich jak JAMA, w końcu przerwały zmowę milczenia w tej sprawie.

    Jednym z najczęściej występujących błędnie diagnozowanych nowotworów jest rak sutka, często mylony z łagodną postacią nieinwazyjnego przewodowego raka sutka, który jest najbardziej rozpowszechnionym typem nieinwazyjnego raka piersi, z którego leczono tysiące, jeśli nie miliony kobiet na całym świecie, a który prawdopodobnie nigdy nie wyrządziłoby im żadnej krzywdy. Podobnie jest z rzekomym rakiem prostaty u mężczyzn.

    Wszyscy zgadzają się, że musimy skupić się na znalezieniu sposobu na wyleczenie tej strasznej choroby. Jednak tak długo, jak długo amerykańskie FDA (Food and Drug Administration – Urząd ds. Żywności i Leków) będzie zatwierdzać leki, które faktycznie robią niewiele, aby poprawić długowieczność i/lub jakość życia, zasoby te będą kierowane do niewłaściwych osób i firm, które nie traktują naszego zdrowia jako swojego głównego celu.

    W innym niedawno opublikowanym w „AMA Oncology” badaniu autorzy donieśli, że rada lekarzy oficjalnie zdegradowała pewien rodzaj nowotworu tarczycy, który był sklasyfikowany jako rak, mimo iż rakiem wcale nie jest. Dzięki temu tysiącom pacjentów zostanie oszczędzone usunięcie tarczycy i leczenie radioaktywnym jodem.

    Coraz większa liczba podobnych badań prowadzi do wezwań o zmiany i reformę sposobu klasyfikowania, diagnozowania i leczenia niektórych form raka.

    „Jeśli to nie jest rak, niech nie nazywają tego rakiem” – powiedział dr John C. Morris, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Tarczycy (American Thyroid Association) i profesor medycyny w Klinice Mayo.

    Jeśli chodzi o nasze życie lub życie naszych bliskich, nie należy polegać wyłącznie na onkologach, którzy są opłacani przez branżę zajmującą się rakiem. Aby dowiedzieć się prawdy na temat raka i wziąć swoje zdrowie we własne ręce, polecamy obejrzenie cyklu filmów „The Truth About Cancer” („Prawda o raku”) zamieszczonych na stronie go.TheTruthAboutCancer.com.

    To może uratować wasze życie.

    Autorstwo: Amy Goodrich
    Tłumaczenie: Nexus
    Ilustracja: DeesIllustration.com
    Źródło oryginalne: NaturalNews.com

    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/93195-miliony-blednych-diagnoz-raka-i-zmowa-milczenia-mediow

    Polubienie

  18. Izraelski Yad Vashem zarzuca Polsce rewizjonizm holokaustu

    Izraelski instytut Yad Vashem ostro skrytykował polski rząd. Chodzi o projekt nowej ustawy, przewidujący kary za stosowanie sformułowań w rodzaju „polskie obozy zagłady” oraz za przypisywanie Polsce lub Polakom udziału w mordowaniu Żydów. Według Instytutu, jest to bliskie negowania holokaustu.

    Rząd Beaty Szydło chce wprowadzić kary za stosowanie zwrotu „polskie obozy”. Miałoby za to grozić do trzech lat więzienia. Jak informowaliśmy, projekt zakłada, że do prawa karnego zostałoby wprowadzone nowe przestępstwo: publicznego i wbrew faktom przypisywania Rzeczypospolitej Polskiej lub narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie. Analogiczna kara miałaby grozić osobie, która „w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni”. Jak stwierdzono w uzasadnieniu, chodzi np. o wypowiedzi, które „drastycznie minimalizują” zamiary sprawców lub skalę zbrodni. Jednocześnie, tego rodzaju czyn nie będzie przestępstwem, jeśli zostanie popełniony „w ramach działalności artystycznej lub naukowej”.

    Zdaniem przedstawicieli Yad Vashem, plan polskich rządzących, by zakazać oskarżania Polaków o udział w holokauście „czyni Polskę częścią antyliberalnego ruchu, który coraz szybciej rozpowszechnia się na świecie”. Taką opinię wyraził prof. Yehuda Bauer, doradca naukowy Yad Vashem. „Nowa ustawa jest bardzo blisko negowania Holocaustu” – twierdzi naukowiec. Jego zdaniem ustawa uderzy w osoby, których zdaniem byli tacy Polacy, którzy mordowali Żydów – czy, jak twierdzi, we „wszystkich historyków na Zachodzie i w Izraelu, którzy zajmują się tym zagadnieniem”.

    Przewodniczący instytutu Awner Szalew wysłał listy do minister edukacji Anny Zalewskiej oraz nowego szefa IPN Jarosława Szarka. Szalew stwierdził w nich, że „aktywne uczestnictwo Polaków w dwóch zbrodniach [na Żydach] jest udokumentowanym faktem historycznym”, a „twierdzenie, że tak nie jest, prowadzi – choć w sposób niezamierzony – do niebezpiecznego wypaczenia obrazu Holocaustu”.

    http://www.bibula.com/?p=89280

    Polubienie

  19. Reprywatyzacja w Warszawie. Afera o stołeczne grunty może wstrząsnąć polską polityką

    Afera reprywatyzacyjna to wielkie pieniądze, niejasne powiązania biznesowo-samorządowe, wzajemne obarczanie się odpowiedzialnością za zaniechania, błędy… i dramaty ludzi, którzy żyją w „odzyskiwanych kamienicach”.

    http://www.newsweek.pl/polska/reprywatyzacja-w-warszawie-afera-reprywatyzacyjna-warszawa-,artykuly,396046,1.html

    Polubienie

  20. Wczoraj hol. TV wyemitowala Ide i to wcale nie w godzinach najwiekszej ogladalnosci!
    Ogladalem film w towarzystwie Holendrow ,ktorzy dosc apatycznie sledzili akcje i dopiero ozywili sie przy scenie wyciagania z rowu Wartburga ,po tym jak do niego po pijaku wjechala Wolinska .Potwierdzilo to panujacy stereotyp ,ze Polacy nie wylewaja za kolnierz….Byli tez zdziwieni tupetem Wolinskiej w rozmowie z milicjantem, zwlascza tym ,ze prokuratorzy w Polsce ciesza sie takim immunitetem ,iz moga nawet pozwolic sobie na jezdzenie samochodem po pijanemu.
    Pierwsze wrazenie po zakonczeniu projekcji to : dennosc i nuda!Nie moge sie nadziwic cmokaniom i peanom z jakimi krytycy przyjecli ten gniot.Czy piekna artystycznego obrazu mamy sie doszukiwac w scenie jadacego lesna przecinka Wartburga,albo w piosenkarskich popisach miejscowej divy na wiejskiej zabawie?Nawiasem motyw do tego filmu Pawlikowski zaczerpnal z przypadku niejakiego Grynberga ,polskiego Zyda ,ktory w latach 90-tych przyjechal z USA do Polski ,zeby odnalezc grob ojca zamordowanego przez dwoch braci z powodow … rabunkowych ! Nawet Gross przeszedl obok tego „zaczynu” obojetnie, a Pawlikowski po niego sie schylil , tworzac fabule ,ktora miala wywolac swiatowy rozglos! Tymczasem gora urodzila mysz ,bo z reakcji moich Holendrow widzialem ,ze bez znajomosci polskich klimatow z tych czasow nie sposb zrozumiec konktekstow politycznych ,ktorymi Pawlikowski licznie okrasil swoje „dzielo” !Dla ludzi Zachodu holocaust kojarzy sie (nie bez winy Hollywoodu) z pedzacymi pociagami towarowymi i tlumem Zydow stojacym przed wejsciem do komor gazowych.W Idzie zas zamordowany zostal ukrywajacy sie czlowiek ,ale wcale z filmu nie wynika ,ze dlatego,ze byl Zydem , co wnosze z reakcji Holendrow.Bardziej zaciekawily ich dosc ponuro i biednie wygladajace polskie krajobrazy a bialo -czarna kolorystyka filmu jeszcze poteguje to wrazenie.Jezeli Pawlokowski sadzi,ze Oscara dostal za to,ze przywiazal Polakow do pala hanby to sie myli ! Gdyby w tym filmie nie bylo sceny sprzeniewierzenia sie zakonnicy swoim slubom ,to Pawlikowski zobaczylby Oscara ,jak swinia niebo!Osobnym tematem jest warsztat.Albo w Polsc enie ma juz dobrych dzwiekowcow ,albo przy naborze do szkol aktorskich nie zwraca sie uwagi na dykcje kandydatow! Gdyby bowiem nie to ,ze w hol.TV filmy wyswietla sie jak w kinie , tzn. z tekstami wypowiadanych dialogow ,to nie zrozumialbym ani polowy z tego co sie tam mowi ,bo aktorzy w wiekszosci mamaroca cos pod siebie ,co nawiasem jest takze grzechem glownym „Sluzb specjalnych” Vegi! Reasumujac : „Ida ” jest wielka klapa na ktora na Zachodzie nawet pies z kulawa noga nie pofatyguje sie do kina!

    Polubienie

  21. Szanowny panie Pugnus, „Gnida” – ten gniot Pawlikowskiego to hanba polskiej kinematografii. A tu ponizej kawalek z Macieja Szczura, drugiego pieszczocha celebryty, ktory z luboscia i duma grywa w antypolskich filmach. Prosze zwrocic uwage ilez hutzpy i nienawisci do Polski w tym mlodym czlowieku.

    /Maciej Stuhr o sytuacji w Polsce; nowy program w TVP 2 – Flesz Filmowy
    http://film.onet.pl/maciej-stuhr-o-sytuacji-w-polsce-nowy-program-w-tvp-2-flesz-filmowy/91qlpb/

    Ale… Polacy nie w ciemie bici. Swiadcza o tym inteligentne komentarze pod wypowiedzia tego karierowicza:

    jak jest :
    Jakie to smutne, jakie tragiczne, że w Polsce nadal są typy, którym pasuje „…. i kamieni kupa” i to mają możliwość publicznie głosić, :/ WSTYD panie Stuhr. Mam pytanie, czy Polska, prócz miejsca, źródła niebanalnych dochodów ma dla pana jakieś inne znaczenie – jakąś wartość ? Choć w sumie to pytanie sensu nie ma, pana zachowanie i wypowiedzi mówią o panu wszystko 🙂 Oczywiście to nie pan będzie „gasił światło”, pan POlaczku będziesz się SPRZEDAWAŁ tam, gdzie pana tak bardzo chwalą. Pytanie tylko, czy jak już w Polsce światło zgaśnie ktoś będzie chciał takiego sprzedawczyka oglądać, słuchać, znać… no ale kolesie „zarobić” dali… Kiedyś takich nazywało się jednym słowem – kolaborant 🙂

    ~agrest :
    A nie wstydzi się Pan polskiej biedy, polskiej pensji, za którą nie da się przeżyć, braku mieszkań i braku perspektyw? Nie wstydzi się Pan, że kilka milionów młodych ludzi MUSIAŁO wyjechać za chlebem i i teraz zdecydowana większość tych osób zasuwa gdzieś na angielskiej szmacie lub podmywa byłych esesmanów? PiS rozwala nasze państwo, ale nie krytykował Pan demontażu Polski, gdy robiła to PO? Bo wtedy Panu żyło się lepiej? Dla mnie jest tak samo źle, bo dla mnie PO i PiS to ta sama swołocz!

    ~takatam :
    No i wstyd Macieju drogi, wstyd. Ludzie na ogół nie lubią niezadowolonych, narzekających , kwękających, mermolących, krytykujących. Oto dlaczego tracisz na popularności, grywasz w coraz gorszych produkcjach i niewielu chce cię oglądać.
    Wstyd Macieju. „Przez lata byliśmy wzorem do naśladowania, bili nam brawo z lewej i prawej” . Polska to nie pajac, nie clown cyrkowy, który oczekuje braw z lewa i prawa. Wstyd Macieju, a tak dobrze się zapowiadałeś. Popatrz na komentarze- co one mogą oznaczać dla kogoś kto miał aspiracje być aktorem a został za młodu zgorzkniałym staruchem.

    ~margo :
    tiaaaaaaaa byliśmy wzorem jak z państwa zrobić — kamieni kupę ——– te młody synu starszego żal Ci że „hołotę” stać na wakacje zamiast w pampersach siedzieć za kasą w markecie co???? pan hrabia SZCZUR się buntuje że ze strachu czuje niepokój bo diler od koki siedzi i sypie a i w IPN zmiany i już niedługo o STARYM SZCZURZE coś ciekawego odgrzebią i cały misternie budowany plan o cudownym klanie SZCZURÓW legnie w gruzach. kwik kwik kwik korytko sie kurczy

    ~santi :
    Stuhr ! jesteś zerem moralnym i nie wypowiadaj się na tematy ,które są poza twym zasięgiem-nie pojmujesz rzeczywistości.To ,że brałeś udział w działaniach pseudoartystycznych o wymowie antypolskiej nie czyni z ciebie wyroczni moralnej. ,,Autorytety moralne ” sprowadzały Polskę i Polaków do roli tych gorszych ,którzy muszą się podporządkować się swym suwerenom na Zachodzie.

    ~sasanka do Agnieszka Fabian: 100/100
    Krzyczą że nie ma demokracji. a przecież nikt im gęby nie zamyka. tekstów sztuk nie autoryzuje. Robią co chcą, mówią co chcą…więc o co chodzi…. O brak koryta???
    Gdyby przypadkiem pan Sturh nie wiedział to właśnie na tym polega demokracja…..raz wygrywa jeden, raz drugi, a wszystko to zależy od woli wyborców….i BASTA! Czas się z tym pogodzić, a nie wiecznie biadolić. bo to już nudne i śmieszne.

    ~deParis do ~Zofia:
    Wszystko to prawda. Tylko ze antypolska sila razenia Stuhra, ze wzgledu na jego sile medialna jest bardzo duza. On jednoznacznie, podobnie jak mniejszosc niemiecka nawiazuje do swoich korzeni. Niestety, tych najbardziej negatywnych. Bardzo sprawny technicznie, czym bardziej klamie i oszukuje tym bardziej krzyczy ze sam jest przesladowany i przez panstwo polskie oszukiwany. Taka cecha charakterystyczna ludkow zza Odry….

    ~Omlet :
    Każda władza lubi mieć swoich pieszczochów w świecie sztuki. Tak postępowali naziści, komuniści, maoiści, a Stuhr jest właśnie takim pieszczochem POizmu. Gościem od wciskania kitu na zasadzie autorytet wie lepiej i więcej. Tylko, ze Polacy okazali się mądrzejsi i nie dają się robić w bambuko. No i się „autorytet” stresuje, zaczyna pluć na Polskę, kompletnie się żałosny typ pogubił.

    Polubienie

  22. Centrum Menora w Dniepropietrowsku na Ukrainie

    Centrum Kulturalne Menora zostało otworzone w październiku 2012 r. Jest to nowoczesny budynek składający się z siedmiu segmentów o wysokości sześciu, jedenastu, szesnastu i dwudziestu jeden pięter, o łącznej powierzchni około 50 000 metrów kwadratowych. Liczba segmentów budynku odpowiada liczbie ramion menory. Jest to największy na świecie ośrodek społeczności żydowskiej. Ester Katz szacuje liczbę Żydów w Dniepropetrowsku na 50000-60000 osób.

    Budowa Centrum Menora została sfinansowana przez dwóch żydowskich przedsiębiorców Giennadija Bogolubowa przewodniczącego gminy żydowskiej Dniepropetrowska oraz Igora Kołomojskiego przewodniczącego Zjednoczonej Żydowskiej Wspólnoty Ukrainy oraz gubernatora obwodu Dniepropetrowskiego

    Na parterze budynku znajduje się elegancki pasaż wyłożony kamienną okładziną sprowadzoną z Jerozolimy. Tutaj mieści się między innymi:

    centrum Informacyjne,
    biuro podróży,
    ekskluzywny SKLEPimage z chałatami szytymi przez najdroższych krawców,
    sklep z pamiątkami.
    Szerokie schody z czarnego marmuru prowadzą z pasażu na parterze do Muzeum Pamięci Narodu Żydowskiego i Holokaustu na Ukrainie, które zajmuje trzy piętra o powierzchni 3 000 m2. Szczególne wrażenie wywiera część ekspozycji dotycząca masowych mordów w Babim Jarze. Muzeum nie otrzymuje żadnych środków finansowych z budżetu państwa, a pomimo to wstęp do niego jest bezpłatny.

    W Centrum Menora mają swoją siedzibę różne organizacje, między innymi:

    Gmina Żydowska,
    Ukraiński Instytut Badań nad Holokaustem „Tkuma”,
    American Jewish Joint Distribution Committee.
    Dla potrzeb turystów otworzono czterogwiazdkowy hotel na 80 miejsc. Jest to jedyny w krajach dawnego ZSRR hotel, który spełnia wymagania gości przestrzegających Szabat. Dla mniej zamożnych turystów w Menorze działa HOSTELimage z 120 łóżkami.

    W budynku tym znajduje się koszerna restauracja „Menora Grand Palace” oraz w pełni wyposażone sale koncertowe i konferencyjne.

    Podświetlony w nocy budynek Centrum Menora stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych punktów Dniepropetrowska.

    Przed budynkiem Menory stoi XIX-wieczna Synagoga Chóralna zwana Złota Róża. W synagodze zainstalowano wpłatomat, w którym cedakę można złożyć za pomocą karty kredytowej.

    Głównym rabinem synagogi jest Szmuel Kamieniecki z Chabad Lubawicz. Na terenie Ukrainy ruch Chabad Lubawicz posiada swoich emisariuszy w 35 miastach, przy czym Dniepropietrowsk jest dla ruchu miejscem szczególnym

    http://niewiarygodne.salon24.pl/587492,centrum-menora-w-dniepropietrowsku-na-ukrainie

    Polubienie

  23. Żydowska sekta Chabad-Lubawicz chce zbudować nową Chazarię na Ukrainie

    Radykalna sekta syjonistów Chabad pragnie przenieść się na Ukrainę z USA, które oskubała już do ostatniego piórka. Chcą budować dla siebie “miasto na górze”, niszcząc miejscową ludność na wszelki wypadek oczywiście… 6.5.2014 r. wiceszef Dniepropietrowska, B. Filatow ogłosił projekt “Żydowski Kijów”:

    Co zrobić z tymi, którzy szczerze pragną śmierci mojego kraju — z rosyjskimi idiotami naprawdę nie rozumiejącymi, dlaczego jesteśmy gotowi ich zabijać? Co zrobić z podłymi rosyjskimi dziennikarzami, których nie można nazwać ludźmi? Z tym wszystkim złem? Jutro jest nowy dzień i słońce wzejdzie. A co zrobi wszystko to zło? Będziemy musieli zbudować nowe państwo. “Miasto na wzgórzu”, Nowy Syjon. Ziemię Obiecaną.

    Oligarcha Kolomojski przez swego podwładnego wyraził ostateczny cel swój i Chabadu w Dniepropietrowsku: Na Ukrainie zbudować nowe państwo, ziemię obiecaną, nowy Syjon.

    Czy Bóg obiecał nową ziemię obiecaną? Ona już istnieje – Izrael; innej ziemi obiecanej być nie może, lecz próbuje ją zrobić z Ukrainy sekta Chabad Dniepropietrowsk i Kołomojski, który finansuje i przewodzi (a nie szef bezpieki SBU, Naliwajczenko) faszystowską karną kampanią w regionach Donieck i Ługańsk.
    Ponadto, w Purim 16.3.2014 r. podczas referendum na Krymie ws. autonomii (data wybrana, aby uderzyć w ukraińską sektę Chabad), rabin Dniepropietrowska Szmuel Kaminiecki powiedział: Żyjemy razem z Ukraińcami już 1000 lat. Ukraina – nasza Ziemia. Dziś czytamy księgę Estery, jak już tysiące lat na Purim. A dziś czytanie ma szczególne znaczenie — nowy Aman, nasz wspólny wróg z Ukraińcami, jest bardzo blisko.

    Zabawna wzmianka o życiu z Ukraińcami od 1000 lat blaknie przy wzmiance o Amanie. W szerokim znaczeniu, Aman to Rosja i Rosjanie, a konkretnie – prezydent Putin interweniujący w plany sekty lubawiczerów chabadzkich ustanowienia Nowej Chazarii na Ukrainie.

    Strata Krymu zabolała Kolomojskiego i jego zwolenników w USA — znaną i najbardziej wpływową wspólnotę Chabad-Lubawicz w Nowym Jorku. Jeszcze bardziej bolesny jest proces separacji republik Donieck i Ługańsk, a następnie całej płd-wsch. Ukrainy. Słaby dom, “miasto na wzgórzu”, nowa Jeruzolima zaczęła się rozpadać, bo od początku budowniczowie kłamią i zdradzają, szokująco poświęcając Ukraińców z okrucieństwem niebywałym na XXI wiek.

    Budowniczowie nowej Chazarii rozpętali całą swą nienawiść do Rosji i Rosjan, do Putina i jego zespołu, nazywając prezydenta Rosji nowym Amanem. Tym samym podkreślili jego patriotyzm i jego zrozumienie ogromnego zagrożenia planami Kolomojskiego i ukraińskiego chabadu.

    Jeszcze ważniejsze dla zrozumienia głębokich przyczyn rewolucji kijowskiej Kolomojskiego było uznanie przez rabina Kaminieckiego wspólnych 1000 lat, bez znajomości historii Rusi Kijowskiej i jej ludu. Rabin mówi o zupełnie innej historii – dot. kaganatu chazarskiego. W IX w. Chazarzy zajmowali ogromny obszar, od Astrachania i M. Kaspijskiego po Dniepr, w tym Krym, od północnego posterunku Biała Wieża (stąd nazwa Puszczy Białowieskiej), dokąd przenieśli się żydzi uchodzący w X w. po klęsce Chazarii.
    Obecne odrodzenie Chazarów przesunęło centrum do Dniepropietrowska. Ukraina ma dać miejsce “miastu na wzgórzu” – Nowej Jerozolimie, tzn. lubawiczery chcą się przenieść z Nowego Jorku do nowej stolicy, Dniepropietrowska. Naruszają tym samym naturalny bieg historii, ponieważ w Jerozolimie w państwie Izrael należy odbudować Trzecią Świątynię na tron króla, którego przyjścia tak oczekują żydzi na całym świecie.

    Ale lubawiczery mają własną perspektywę historyczną. Ich rabin zmarły w Nowym Jorku w 1994 r., Menachem Mendel Schneerson jest uznawany za Mosziacha [Mesjasza – PB] , który zmartwychwstanie w swoim czasie. W Dniepropietrowsku jest świątynia Schneersona, gdzie powinien zasiąść na tronie, jest też największy w Europie kompleks chabadu “Menora”. Lubawiczery już nie oczekują na Mosziacha w Izraelu, tylko na ukraińskiej ziemi i nie chcą mieć nic wspólnego z prawdziwą Ziemią Obiecaną.
    W pracy Zygza historik, akademik Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych L.N. Gumilew dokładnie przewidział wydarzenia na Ukrainie. W przewrocie w Chazarii na początku IX w., drugim człowiekiem po kaganie (książę, król) był żyd Abadiasz, syn dagestańskiego wodza wojskowego, Bulana, który przeszedł na judaizm. Kolejny zamach Gumilew opisuje tak:

    https://gloria.tv/article/JXwd5nYWBiU9JJJ1YkiDjpAeS

    Polubienie

  24. Jutro mija 490 lat od jednej z bardziej znaczących bitew nie tylko dla Węgrów bo i dla Europy ,historia kołem się toczy….oby dzisiaj nie zabrakło bratniej pomocy !

    Klęska pod Mohaczem

    Dwudziestego dziewiątego sierpnia 1526 r. pod Mohaczem starły się wojska króla Węgier i Czech Ludwika II Jagiellończyka oraz armia turecka sułtana Sulejmana Wspaniałego. Obecny w szeregach chrześcijan biskup Ferenc Perényi rzekł proroczo przed walką: Dzisiaj po bitwie Węgry mogą mieć dwadzieścia tysięcy męczenników.

    Przedmurze

    Kto nie pozwolił posunąć się dalej rozpasanemu szaleństwu Turków? Węgrzy!
    Kto poskramiał ich furię, gdy rozlewała się jak rwąca rzeka? Węgrzy!
    Kto chronił przed strzałami Turków gardła chrześcijańskiej wspólnoty? Węgrzy!

    Tymi słowami na początku lat dwudziestych XVI stulecia węgierscy posłowie wzywali władców Europy do udzielenia pomocy ich ojczyźnie. Nad krajem Korony św. Stefana zgromadziły się bowiem czarne chmury.

    Od połowy XIV wieku Węgry dzielnie powstrzymywały ekspansję tureckiego imperium Osmanów. Ludzie Zachodu z podziwem przyjmowali wieści o świetnych zwycięstwach Ludwika I Wielkiego, Macieja Korwina, Stefana Batorego (ojca przyszłego polskiego monarchy), Pála Kinzsiego i Jana Hunyadego. Madziarzy, podobnie jak później Polacy, mieli powody uważać się za pierwszą linię obronną świata chrześcijańskiego i cywilizacji łacińskiej, prawdziwe ich przedmurze. Jak napisze współczesna badaczka, prof. Adrienne Körmendy: ‚Defensio christianitatis’ oznaczała dla nich obronę wspólnych wartości: rodziny, domu, ziemi, wsi i zarazem walkę o swe wolności.

    Niestety, z czasem na fundamentach wspaniałej monarchii pojawiły się głębokie rysy. Nieudolne rządy, prywata elit politycznych, zażarte spory skłóconych koterii – wszystko to ogromnie osłabiło państwo. Zaś nieubłagany wróg – Turcja Osmanów – stale rósł w potęgę, a jego władcy łakomie spoglądali na Zachód.

    W 1521 r. wojska tureckie, dowodzone osobiście przez sułtana Sulejmana Wspaniałego, obległy i zdobyły Belgrad – kluczowy punkt w systemie obronnym Węgier, uznawany za południową „bramę” do świata chrześcijańskiego. Potem łupem mahometan padły kolejne twierdze. W następnych latach podboje Sulejmana zostały przyhamowane (musiał zająć się w tym czasie stłumieniem buntów wewnętrznych w Egipcie i Konstantynopolu), tym niemniej cały czas wzmacniał i rozbudowywał swoje, i tak już potężne siły zbrojne. Rychło stało się jasne, że waleczni Madziarzy sami dłużej nie zdołają powstrzymać marszu wojującego islamu na Europę.

    Samotność ginących

    Wołanie Węgrów o pomoc pozostało niemal bez echa. Europa miała swoje problemy.
    Cesarza Karola V absorbował konflikt z królem Francji Franciszkiem I. Polska właśnie finalizowała swój dwuwiekowy spór z państwem krzyżackim. W Niemczech narastało wrzenie społeczne, które niebawem przybierze postać wielkiej wojny chłopskiej.

    Na domiar złego umysły Europejczyków zatruwały wystąpienia Marcina Lutra, siejącego zamęt i niezgodę. Luter obawiał się, że zorganizowanie skutecznej akcji wojskowej przeciw Turkom przyczyni się do wzrostu autorytetu papiestwa i dlatego z furią przeciwstawiał się idei antymuzułmańskiej krucjaty. Choć nie przebierał w słowach ani w krwiożerczych postulatach, gdy chodziło o Żydów czy zbuntowanych chłopów, gwałtownie odrzucał aktywną obronę przed agresją islamu, odwołując się przy tym do świętoszkowatego pacyfizmu (Walczyć przeciwko Turkom to opierać się Bogu, który karze tą rózgą nasze grzechy).

    W 1526 roku Turcja zażądała od królestwa węgierskiego zapłacenia wysokiego trybutu. Młody, zaledwie dwudziestoletni władca Węgier i Czech Ludwik II Jagiellończyk dumnie odrzucił ten dyktat. Latem tego roku Sulejman wtargnął w granice Węgier z ogromną armią. Król Ludwik zebrał wojsko i ruszył mu na spotkanie.

    Dziś poleje się krew męczenników

    Do decydującego starcia doszło 29 sierpnia 1526 roku, na dość znacznym obszarze, od 7 do 11 km na południe od miasta Mohacz, na prawym brzegu Dunaju.

    Armia węgierska nie zdołała przeprowadzić pełnej koncentracji. Znany ze swej niechęci do króla wojewoda Siedmiogrodu Jan Zápolya miał pod rozkazami 11 tysięcy zbrojnych, ale jakoś „nie zdążył” na walną bitwę. Nie zdołali dotrzeć na czas również Chorwaci Krzysztofa Frangepána oraz oddziały zaciężne z Czech i Moraw.

    Stawiła się za to pod rozkazy Ludwika II chorągiew w sile 1 500 mieczy przysłana przez króla Polski (a stryja węgierskiego władcy) Zygmunta Starego. Dowodził nią oboźny Lenart Gnoiński, kompetentny dowódca, weteran walk z Krzyżakami. Przybyło też blisko tysiąc żołnierzy papieskich.

    Ogółem Ludwik zgromadził 15 000 jazdy i 10 000 piechoty. Jego artyleria liczyła 85 dział. Dowódcą tych sił mianowano Pála Tomoriego, arcybiskupa Kaloczy. Tomori, dzielny węgierski szlachcic, uczestnik niezliczonych bojów z Turkami, w wieku 45 lat przekazał swój majątek rodzinie i wstąpił do zakonu franciszkanów. Mianowany przez papieża arcybiskupem Kaloczy oraz kapitanem naczelnym południowych Węgier (capitaneus supremus Partium Inferiorum Regni Hungariae), od lat toczył heroiczne boje na pograniczu, starając się osłonić swą ojczyznę przed wciąż potężniejszymi atakami muzułmanów.

    Sułtan Sulejman przyprowadził pod Mohacz 60 tysięcy pierwszoliniowego wojska z 160 działami. Przewaga muzułmanów była więc przygniatająca. Obecny wśród dowódców chrześcijańskich Ferenc Perényi, biskup Varadu, zauważył trzeźwo: Dzisiaj po bitwie Węgry mogą mieć dwadzieścia tysięcy męczenników.

    Smok o tysiącu głów

    Arcybiskup Pál Tomori nie zwlekał. Na jego rozkaz nieliczne działa węgierskie wypaliły w stronę muzułmanów. Zaraz potem runęła do szarży konnica chrześcijan.

    Ciężkozbrojna jazda węgierska z impetem wdarła się w szeregi wroga. Bez trudu rozbiła nieuformowane jeszcze oddziały kawalerii rumelijskiej. Wtedy jednak znalazła się na wprost stanowisk artylerii tureckiej, która plunęła morderczą salwą w ciżbę jeźdźców. Zaraz też uderzyły na nich doborowe zastępy wyznawców Proroka z Anatolii. Chrześcijanie cofnęli się w nieładzie.

    Kontratak muzułmanów przybierał na sile. Obie armie zwarły się w morderczym boju. Turecki kronikarz Kemal Pasza porównywał potem najeżone ostrzami pole bitwy do „diabła o tysiącu ramion” i „smoka o tysiącu głów”. Ponad dwukrotna przewaga liczebna Turków rychło dała o sobie znać. Pod naporem nieprzyjaciela szeregi węgierskie zaczęły ustępować, stawiając wszakże zacięty opór. Arcybiskup Tomori bił się w pierwszym szeregu, dając osobisty przykład męstwa. Walczyli inni biskupi i możnowładcy, przedstawiciele szlachty i prostego ludu.

    Tymczasem na zapleczu Węgrów wybuchło zamieszanie. Lekka jazda turecka zdołała przedrzeć się do obozu królewskiego i urządziła tam rzeź, następnie uderzyła na tyły armii chrześcijan. W szeregi węgierskie wkradła się panika. Najpierw pojedynczy żołnierze, potem małe grupki, wreszcie całe tłumy zaczęły pierzchać z pola walki.

    Inni wszakże bili się dalej z pogardą śmierci. Padł bohaterski arcybiskup Tomori, do końca niestrudzenie rąbiąc mieczem muzułmanów.

    Baron János Drágfy, w czasie bitwy niosący sztandar królewski z wizerunkiem Najświętszej Marii Panny Królowej Węgier, bronił go do ostatka. Gdy już legł pod ciosami wrogów, resztką sił nakrył swym umęczonym ciałem płótno sztandaru, nawet po śmierci osłaniając je przed nieprzyjacielem.

    Zginął László Szalkai, arcybiskup Esztergomu. Polegli biskupi: Ferenc Perényi z Varadu, Balázs Paksi z Györ, Ferenc Csáholi z Csanád, Fülöp Móré z Peczu, György Palinai z Bośni, jak również wielu dostojników królewskich. Poległ wreszcie mężny Lenart Gnoiński, dowódca posiłków polskich.

    Trzej królowie

    Ponura przepowiednia biskupa Varadu spełniła się niemal co do joty. Pole bitwy zasłało swymi ciałami piętnaście tysięcy Węgrów i ich sojuszników. Turcy skrupulatnie przetrząsnęli pobojowisko, dobijając rannych giaurów.

    Nazajutrz, w strugach deszczu, rozpoczęła się kaźń jeńców. Turcy wzięli ich w bitwie około dwóch tysięcy. Sulejman oszczędził zaledwie pięciu z nich dla sowitego okupu, a pozostałych nakazał stracić. Sułtan zapewne wzorował się na swoim przodku, Bajazycie zwanym Piorunem, winnym wymordowania setek wziętych do niewoli krzyżowców pod Nikopolis (1396). A może natchnieniem stał się dlań Saladyn odpowiedzialny za wytracenie pojmanych templariuszy i joannitów pod Hattin (1187)?

    Król Ludwik II próbował szukać ratunku w ucieczce. Niestety, zginął podczas przeprawy przez rzekę Csele, przygnieciony przez własnego wierzchowca. Jego ciało odnaleziono dopiero po dwóch miesiącach i z czcią pochowano.

    Po kilku dniach odpoczynku Sulejman wznowił marsz. Szybko zajął Budę i Peszt. Węgierska rodzina królewska wraz z dworem ratowała się ucieczką do Wiednia. Nowym królem Węgier obrano arcyksięcia Ferdynanda Habsburga, męża siostry tragicznie zmarłego Ludwika.

    Tymczasem Jan Zápolya, na którego wojsko daremnie oczekiwali chrześcijanie pod Mohaczem, zaoferował swe usługi tureckiemu najeźdźcy. Popierany przez część szlachty, za zgodą Turków ogłosił się węgierskim monarchą, lennikiem Osmanów.

    Naród węgierski uległ rozdarciu. Ich ojczyzna stała się polem rywalizacji między imperiami Habsburgów i Osmanów. Jak napisała prof. Körmendy: Węgrom pozostał tylko wybór między poddaniem kraju dynastii Habsburgów, by w ten sposób zachować przynależność do cywilizacji zachodniej, lub złożeniem hołdu sułtanowi w nadziei, że pozwoli im zachować przynajmniej tyle wewnętrznej samodzielności, co Wołoszczyźnie czy Mołdawii.

    Szybko doszło do rozpadu kraju. Z czasem część zachodnią i północną (również Czechy) zajęli Habsburgowie. Zapolya umocnił się w Siedmiogrodzie. Centrum kraju okupowali Turcy, dzięki temu mogli kontrolować swych siedmiogrodzkich wasali.

    W 1529 r. Sulejman ruszył na Wiedeń. Dołączyły doń posiłki lennika Zápolyi. Niejako symbolicznie spotkanie obu armii miało miejsce pod nieszczęsnym Mohaczem. Dawny rywal młodego Jagiellona tym razem nie spóźnił się z odsieczą dla swego nowego pana… Wszelako turecka wyprawa na Wiedeń zakończyła się sromotną klęską.

    Uderzyć krwią w niebo

    Słowo „Mohacz” stało się dla Węgrów synonimem straszliwej klęski. Jednak przelana krew nie poszła na marne.

    Wstrząs wywołany porażką miał ogromny wpływ na rozwój węgierskiej świadomości narodowej, nie tylko wśród elit, ale i niższych warstw społecznych. Stał się impulsem do rozwoju rodzimej kultury. Klęskę traktowano jako karę Bożą za popełnione grzechy – jednak również jako krok na drodze do odkupienia narodu. Mohacz przypominał o zaniedbaniach spraw publicznych, o prywacie i egoizmie elit, które doprowadziły kraj do zguby – ale i o heroizmie tych, którzy stanęli do walki w obronie ojczyzny i chrześcijaństwa.

    Trzy stulecia po wiekopomnej batalii, w dobie nowej walki o węgierską niepodległość (1848-1849), również zakończonej przegraną, poeta Sándor Petőfi wspominał z rozpaczą ten hufiec bohaterów, którzy stali się dlań symbolem węgierskiego losu:

    Gdzież Mohacz znów będzie? Tysięcy dwadzieścia
    Gdzież znowu rycerzy –
    Wiorstowe rozłogów zaległszy obszary –
    Krwią o niebo uderzy?…
    Więc Mohacz gdzie nowy?
    Tam, gdzie w noc zapadnie
    Słońce ojczyzny…
    I trzysta lat znowu – albo już i nigdy –
    Twarzy nie zbliży!

    (tłum. M. Jachimowicz)

    Andrzej Solak

    Read more: http://www.pch24.pl/kleska-pod-mohaczem,17394,i.html#ixzz4Ie7GKxuP

    Polubione przez 1 osoba

  25. Jabłonowski Vs Żebrowski – Polskie Kontrowersje

    Oto pełen zapis debaty, na którą Polacy czekali od dawna. Leszek Żebrowski i Aleksander Jabłonowski (Wojciech Olszański) dotychczas zdawali się poruszać podobną tematykę i bronić tych samych wartości. Podczas bezpośredniego spotkania okazało się jednak, że obu panów różni niemal wszystko, począwszy od metodologii pracy, przez ocenę faktów, aż po światopogląd. Pozornie spokojna debata przeradza się w emocjonalną dyskusję z dramatycznym finałem. To trzeba zobaczyć!

    Spotkanie zorganizowała nasza telewizja (eMisjaTv) we współpracy ze Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich w Łodzi oraz kanałem „Sumienie Narodu”.

    Polubienie

  26. „Kłamstwo Gdańskie” arcybiskupa generała Głodzia

    Jan G. Grudniewski

    Na Mszy św. pogrzebowej Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyka” i Danuty Siedzikówny ps. „Inki” bohaterów konspiracji antykomunistycznej , Arcybiskup generał Leszek Głódź w swojej homilii stworzył nowe ”Kłamstwo Gdańskie” na wzór „ Kłamstwa Oświęcimskiego”.

    Powiedział on i powtórzył dwa razy, że po tym gdy żołnierze plutonu egzekucyjnego strzelali specjalnie niecelnie do „ Inki” i nie zabili jej,

    więc nadzorujący wyrok dowódca plutonu egzekucyjnego z pistoletu strzałem w tył głowy/ jak powiedziała Pani Premier, bandyta/ zamordował Inkę.

         Arcybiskup Głódź powtórzył zaś dwa razy , że to nadzorujący Polak zabił Inkę, a premier  powtórzyła, że bandyta zastrzelił Inkę. 
    
         Poszło to na cały świat że Polacy mordowali swoich bohaterów.  Było to upokarzające dla Polaków. Ze Polak i Bandyta zabił Inkę.
    
         Wieczorem  w Telewizji Trwam wystąpił wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej z Gdańska który opisując śmierć Inki  wyjawił, że tym mordercą Inki był oficer Urzędu Bezpieczeństwa narodowości żydowskiej , który czterokrotnie zmieniał nazwisko i po awansowaniu na majora wyjechał do Izraela, skąd pisał do Polski aby poświadczyć jego służbę w UB bo dostanie wyższą emeryturę. 
    

    Sądzę, że należałoby donieść do prokuratury na arcybiskupa generała Głodzia, że publicznie znieważył Naród Polski.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18654&Itemid=46

    Polubienie

  27. Msza Święta – 62 powody, dla których katolik nie powinien uczęszczać na nową mszę

    Opublikowano Maj 29, 2013 by emjot

    Tridentine_krajski.com.pl

    Nowy ryt Mszy:
    ◾sfabrykowany w 1969 roku (stanowiący eksperyment)
    ◾w oczywisty sposób jest posiłkiem (stół)
    ◾skoncentrowany na człowieku (nieokreślona struktura zachęcająca do nadużyć)
    ◾na poły protestancki (brak czterech głównych przymiotów)
    ◾sklecony (dla uzyskania aprobaty sześciu protestantów)
    ◾jałowy (puste seminaria i kościoły, olbrzymie błędy)
    ◾eksperyment, który się nie powiódł

    Msza Święta Wszechczasów:
    ◾2000 lat czcigodnej tradycji (wypróbowana i prawdziwa)
    ◾w oczywisty sposób jest Ofiarą (ołtarz i kapłan)
    ◾skierowana ku Bogu (określona struktura pomagająca oddawać cześć)
    ◾całkowicie katolicka (Jedna, Święta, Powszechna, Apostolska)
    ◾skodyfikowana na Soborze Trydenckim (przez Świętego papieża Piusa V)
    ◾owocna (mrowie świętych, męczenników i powołań)
    ◾nigdy formalnie niewycofana przez Kościół

    62 powody, dla których katolik nie powinien uczęszczać na nową mszę:

    1.Ponieważ Nowy Ryt Mszy nie jest wyraźnym wyznaniem Wiary Katolickiej (którym jest Msza Święta tradycyjna), bo jest niejasna i protestancka. A ponieważ katolik powinien modlić się tak, jak wierzy, nie może uczestniczyć w Nowym Rycie Mszy i nadal wierzyć po katolicku.
    2.Ponieważ zmiany nie były jedynie kosmetyczne, ale mamy tu do czynienia z „całkowitym odnowieniem … całkowitą zmianą … nową jakością” (msgr A. Bugnini, współautor Nowego Rytu Mszy)
    3.Ponieważ Nowy Ryt Mszy wiedzie do przekonania, że „prawda (…) może być zmieniona lub zignorowana bez popełnienia odstępstwa od depozytu doktryny, z którą święta Wiara Katolicka jest związana po wsze czasy.”
    4.Ponieważ Nowy Ryt Mszy reprezentuje „uderzające odejście od katolickiej teologii Mszy, sformułowanej na XXI sesji Soboru Trydenckiego”, który, ustanawiając niezmienne „kanony”, ustanowił „barierę nie do pokonania dla jakichkolwiek herezji przeciwko integralności Misterium”.
    5.Ponieważ różnica pomiędzy Nowym Rytem a Mszą Świętą tradycyjną nie polega jedynie na zwykłych szczegółach albo na zmianie ceremonii, ale „wszystko to, co ma wieczną wartość, zajmuje w Nowym Rycie poślednie miejsce, o ile w ogóle się w nim znajduje”.
    6.Ponieważ „reformy w sposób wystarczający wykazały, że najnowsze zmiany w liturgii wiodą wyłącznie do dezorientacji wiernych, którzy już wykazują symptomy zaniepokojenia i utraty Wiary”.
    7.Ponieważ w obecnych czasach pełnych zamieszania prowadzą nas słowa naszego Pana: „Po owocach poznacie ich”. Owoce Nowego Rytu Mszy są tragiczne.
    8.Ponieważ „pośród wysokiego w hierarchii kościelnej duchowieństwa praktycznym rezultatem Nowego Rytu Mszy jest bolesny kryzys katolickiej świadomości.”
    9.Ponieważ tylko w pierwszych 7 latach od wprowadzenia Nowego Rytu Mszy liczba kapłanów na świecie zmalała o 50%.
    10.Ponieważ „duszpasterskie powody”, przytaczane na poparcie tak poważnego rozbratu z tradycją (…) nie są w żadnym wypadku wystarczające.
    11.Ponieważ Nowy Ryt Mszy nie wyraża wiary w Rzeczywistą Obecność naszego Pana w Hostii.
    12.Ponieważ Nowy Ryt Mszy myli Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Eucharystii z jego Mistyczną Obecnością wśród ludu, zbliżając się tym samym do doktryny protestanckiej.
    13.Ponieważ Nowy Ryt Mszy zaciera to, co powino być wyraźną róźnicą pomiędzy Hierarchicznym Kapłaństwem a powszechnym kapłaństwem wiernych (jak czynią to protestanci).
    14.Ponieważ Nowy Ryt Mszy faworyzuje heretycką teorię głoszącą, że to Wiara Ludzi, a nie Słowa Kapłana powodują obecność Chrystusa w Eucharystii.
    15.Ponieważ wstawienie luterańskiej „Modlitwy Wiernych” do Nowego Rytu Mszy naśladuje i promuje protestancki błąd, jakoby wszyscy ludzie byli kapłanami.
    16.Ponieważ w Nowym Rycie Mszy nie ma osobnego Confiteor kapłana, a odmawia on tę modlitwę razem z wiernymi, tym samym aprobując postawę Lutra, który odrzucił naukę katolicką, głoszącą, że kapłan jest sędzią, świadkiem i pośrednikiem między wiernymi a Bogiem.
    17.Ponieważ Nowy Ryt Mszy sugeruje, że wierni koncelebrują z kapłanem, co jest sprzeczne z katolicką teologią.
    18.Ponieważ sześciu pastorów protestanckich współpracowało w przygotowaniu Nowego Rytu Mszy: George, Jasper, Shepherd, Kunneth, Smith i Thurian.
    19.Ponieważ podobnie jak Luter usunął Offertorium, gdyż w jasny sposób wyrażało ofiarniczy, przebłagalny charakter Mszy, tak i twórcy Nowego Rytu usunęli te modlitwy, redukując je do krótkiego Przygotowania Darów.
    20.Ponieważ w Nowym Rycie Mszy usunięto wystarczająco wiele teologii katolickiej, aby protestanci, zachowując nadal niechęć dla Prawdziwego Kościoła katolickiego, mogli swobodnie używać jej tekstu. Pastor protestancki Max Thurian (konsultant reformy liturgicznej) powiedział, że owocem Nowego Ruty Mszy: „być może stanie się fakt, że wspólnoty niekatolickie będą mogły celebrować Wieczerzę Pańską, używając tych samych modlitw, co Kościół katolicki.” („La Croix” 30 kwietnia 1969 roku)
    21.Ponieważ narracyjna forma Konsekracji w Nowym Rycie Mszy daje do zrozumienia, że jest ona tylko wspomnieniem (co jest tezą protestancką), a nie prawdziwą Ofiarą.
    22.Ponieważ poprzez poważne pominięcia (w tekstach modlitw) Nowy Ryt Mszy prowadzi do przekonania, że jest on tylko posiłkiem (co jest tezą protestancką), a nie ofiarą dla odpuszczenia grzechów (jak mówi katolicka doktryna).
    23.Ponieważ zmiany takie, jak stół w miejsce ołtarza, zwrócenie się do kapłana twarzą w stronę wiernych zamiast w stronę tabernakulum, Komunia święta na stojąco lub nawet przyjmowana na rękę etc. podkreślają doktrynę protestancką, która głosi, że Msza jest tylko posiłkiem, kapłan tylko przewodniczącym zgromadzenia, zaś Eucharystia nie jest Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, ale jedynie kawałkiem chleba.
    24.Ponieważ sami protestanci stwierdzili, że: „nowe katolickie Modlitwy Eucharystyczne porzuciły fałszywą (?!) perspektywę ofiary oddawanej Bogu.” („La Croix” 10 grudnia 1969 roku)
    25.Ponieważ jesteśmy postawieni przed wyborem: albo dajemy się protestantyzować uczestnicząc w Nowym Rycie Mszy, albo zachowamy naszą Wiarę Katolicką poprzez wierne przylgnięcie do tradycyjnej Mszy Świętej Wszechczasów.
    26.Ponieważ Nowy Ryt Mszy przygotowano zgodnie z protestancką definicją Mszy: „Wieczerza Pańska albo Msza jest świętą synaksą lub zgromadzeniem Ludu Bożego, który gromadzi się wspólnie pod przewodnictwem kapłana, aby celebrować wspomnienie Pana.” (Par. 7, Institutio Generalis 6 kwietnia 1969 roku)
    27.Ponieważ, na skutek niejasności, Nowy Ryt Mszy wydaje się zadowalać zarówno katolików, jak i protestantów: jest zatem „dwujęzyczny” i obraża Boga, który brzydzi się wszelką hipokryzją: „Obmówca i dwujęzyczny jest przeklęty, bo zamiesza wielu w pokoju żyjących.” (Syr 28,15)
    28.Ponieważ piękne, dobrze znane hymny katolickie, które inspirowały wiernych przez cały stulecia, zostały zapomniane i zastąpione nowymi, o silnie protestanckim zabarwieniu, pogłębiając jeszcze i tak wyraźne wrażenie, że nie uczestniczy się w nabożeństwie katolickim.
    29.Ponieważ Nowy Ryt Mszy zawiera dwuznaczności, w subtelny sposób prowadzące do herezji, co jest bardziej niebezpieczne, niż gdyby zawierała jawne herezje, gdyż takie „półherezje” w połowie przypominają Prawdę.
    30.Ponieważ Chrystus Pan ma tylko jedną Oblubienicę, Kościół Katolicki, a jego liturgia nie może równocześnie służyć wyznaniom, które są jej nieprzyjaciółmi.
    31.Ponieważ Nowy Ryt Mszy naśladuje heretycką „mszę anglikańską” Cranmera, a metody użyte do jego wprowadzenia były identyczne z metodami, jakich użyli heretycy angielscy.
    32.Ponieważ Święta Matka Kościół kanonizował licznych męczenników z Anglii, zabitych, ponieważ odmówili uczestnictwa we mszy takiej jak ta odprawiana w Nowym Rycie.
    33.Ponieważ protestanci, którzy nawrócili się na katolicyzm byli zbulwersowani widząc, że Nowy Ryt Mszy jest tym samym nabożeństwem, w którym uczestniczyli jako protestanci. Jeden z nich, Julien Green, zapytał: „Pocośmy się nawracali?”
    34.Ponieważ statystyki pokazują wielki spadek liczby nawróceń na katolicyzm po wprowadzeniu Nowego Rytu Mszy. Średnie liczby nawróceń spadły aż o 90%, a liczba wiernych opuszczających Kościół przewyższa liczbę nawróconych.
    35.Ponieważ Tradycyjna Msza Święta uformowała wielu prawdziwych Świętych.
    36.Ponieważ natura Nowego Rytu Mszy ułatwia profanację konsekrowanych Hostii, co się nieporównywalnie zwiększyło.
    37.Ponieważ Nowy Ryt Mszy, pomimo pozorów, wprowadza Nową Wiarę, nie zaś Wiarę Katolicką. Wprowadza modernizm i naśladuje taktykę modernizmu, używając niejasnej terminologii w celu wdrożenia i propagowania błędów.
    38.Ponieważ wprowadzając opcjonalne warianty, Nowy Ryt Mszy zagraża jedności liturgii, skoro każdy kapłan może zmieniać go tak, jak mu na to przyjdzie ochota i pozwoli fantazja. Nieuniknionym rezultatem jest nieporządek, któremu towarzyszy brak szacunku i lekceważenie.
    39.Ponieważ wielu dobrych teologów katolickich, kanonistów i kapłanów nie akceptuje Nowego Rytu Mszy i stwierdza, że nie może jej celebrować z czystym sumieniem.
    40.Ponieważ Nowy Ryt Mszy usunął takie elementy, jak: ◾przyklęknięcia (pozostały tylko trzy),
    ◾puryfikację palców kapłana w kielichu,
    ◾ochronę przed stykaniem się palców kapłana z rzeczami nieświętymi po Konsekracji,
    ◾poświęcony kamień ołtarzowy i relikwie,
    ◾trzy obrusy ołtarzowe (zredukowane do jednego),

    a „wszystkie te zmiany służą wyłącznie podkreśleniu, w jaki oburzający sposób nie wprost odrzucono wiarę w dogmat Rzeczywistej Obecności.”

    41.Ponieważ Tradycyjna Msza Święta, wzbogacana i rozwijana przez wieki świątobliwej Tradycji, została skodyfikowana (nie wymyślona) przez papieża, który był Świętym – Piusa V, natomiast Nowy Ryt Mszy został sztucznie wykreowany przez sześciu pastorów protestanckich i masona 33 stopnia abp. Bugniniego, który został później usunięty z Watykanu za swoje związki z wolnomularstwem.
    42.Ponieważ błędy Nowego Rytu Mszy, uwydatnione w tłumaczeniach na języki narodowe, są obecnie nawet w tekście łacińskim Nowego Rytu.
    43.Ponieważ Nowy Ryt Mszy, przez swoją dwuznaczność i permisywizm, wystawia nas na gniew Boży poprzez zwiększanie ryzyka nieważnej konsekracji: „Czy księża w niedalekiej przyszłości, pozbawieni tradycyjej formacji, którzy zdadzą się na Novus Ordo w intencji aby’ czynić to, co czyni Kościół’, będą zdolni ważnie konsekrować ? Można słusznie powątpiewać.”
    44.Ponieważ zniesienie Tradycyjnej Mszy Świętej przypomina o proroctwie Daniela (8,12): „I dano mu moc przeciw ustawicznej ofierze dla grzechów (popełnianych przez ludzi) (…)” oraz uwagę św. Alfonsa Liguori, że – ponieważ Msza jest najlepszą i najpiękniejszą rzeczą, jaka istnieje w Kościele tu na ziemi – diabeł, używając heretyków, zawsze próbował jej nas pozbawić.
    45.Ponieważ tam, gdzie zachowano Tradycyjną Mszę Świętą, wiara i gorliwość są większe. Tam, gdzie panuje Nowy Ryt Mszy, jest wprost przeciwnie (Raport o Mszy, diecezja Campos).
    46.Ponieważ Nowemu Rytowi Mszy towarzyszy nowy katechizm, nowa moralność, nowe modlitwy, nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, nowy kalendarz liturgiczny – mówiąć krótko Nowy Kościół, całkowicie odmienny od starego. „Reforma liturgiczna … nie daj się oszukać, oto gdzie zaczyna się rewolucja” (msgr Dwyer, arcybiskup Birmingham, rzecznik Synodu Biskupów).
    47.Ponieważ wewnętrzne piękno Mszy Świętej Tradycyjnej pociąga ku niej dusze, natomiast Nowy Ryt, który sam w sobie nie posiada żadnej wyższej wartości, musi wynajdować nowinki i dostarczać rozrywki, aby przyciągać wiernych.
    48.Ponieważ Nowy Ryt Mszy zawiera liczne błędy, potępione przez św. Piusa V na Soborze Trydenckim (Msza w całości w języku narodowym, słowa Konsekracji wypowiadane na głos etc. – por. potępienie jansenistycznego Synodu w Pistoi) oraz błędy potępione przez Piusa XII (np. ołtarz w kształcie stołu – zob. encyklika „Mediator Dei”).
    49.Ponieważ Nowy Ryt Mszy Świętej próbuje przekształcić Kościół Katolicki w nowe ekumeniczne wyznanie, obejmujące wszystkie ideologie i wszystkie religie – prawdziwe i fałszywe, prawdę i błąd – cel, o którym od dawna marzyli wrogowie Kościoła.
    50.Ponieważ Nowy Ryt Mszy, poprzez usunięcie wezwań skierowanych do wiernych i końcowego błogosławieństwa, kiedy kapłan celebruje bez ludu, ukazuje brak wiary w dogmat Obcowania Świętych.
    51.Ponieważ stół (ołtarz) i tabernakulum są w niej rozdzielone, sugerując w ten sposób rozdział między Chrystusem obecnym w Jego kapłanie i Ofierze na ołtarzu a Rzeczywistą Obecnością Chrystusa w tabernakulum, „dwiema Obecnościami, które z powodu swej najgłębszej istoty muszą być traktowane nierozdzielnie” (Pius XII).
    52.Ponieważ Nowy Ryt Mszy nie wyraża uwielbienia człowieka dla Boga, ale raczej przyziemne uwielbienie człowieka dla człowieka.
    53.Ponieważ Nowy Ryt Mszy, chociaż wydaje się spełniać wskazówki Soboru Watykańskiego II, w istocie jest przeciwny jego wytycznym, gdyż sam Sobór zadeklarował pragnienie, aby zachować i zalecać tradycyjny ryt.
    54.Ponieważ Tradycyjna Łacińska Msza Święta nigdy nie została legalnie uchylona, a zatem pozostaje ona ważnym rytem Kościoła katolickiego !
    55.Ponieważ papież św. Pius V udzielił wieczystego zezwolenia, ważnego „po wsze czasy”, do odprawiania Tradycyjnej Mszy Świętej swobodnie, legalnie, bez skrupułów, kary, wyroku lub cenzury (bulla Quo primum) !
    56.Ponieważ Paweł VI, promulgując Nowy Ryt Mszy, zadeklarował: „(ten) ryt (…) sam w sobie NIE jest zdefiniowany dogmatycznie” (19 listopada 1969 roku).
    57.Ponieważ Paweł VI, zapytany przez kard. Heenana z Anglii o to, czy uchyla albo zakazuje Mszę Święta Trydencką, odpowiedział: „Nie jest naszą intencją całkowity zakaz Mszy Trydenckiej.”
    58.Ponieważ „w Libera Nos zniesiono wszelkie wzmianki o Najświętszej Maryi Pannie, Apostołach i wszystkich świętych, tak, że nie prosi się o ich wstawienictwo, nawet w niebezpieczeństwie.”
    59.Ponieważ „w żadnej z trzech nowych modlitw eucharystycznych nie ma najmniejszej wzmianki o cierpieniach dusz czyśćcowych, w żadnej z nich nie ma miejsca na jakieś szczególne wspomnienie, co po raz kolejny osłabia wiarę w przebłagalną i odkupieńczą naturę Najświętszej Ofiary.”
    60.Ponieważ uznając najwyższy autorytet Ojca Świętego w jego powszechnej władzy nad Świętą Matką Kościołem, każdy katolik powinien wiedzieć, iż nawet ten autorytet nie jest władny narzucić praktyki, która jest w tak wyraźny sposób przeciwna Wierze, czyli Nowy Ryt Mszy, który jest niejednoznaczny i sprzyja herezji, a tym samym jest Bogu wstrętny.
    61.Ponieważ, jak określił Sobór Watykański I, „Duch Święty nie został przyobiecany następcom Piotra, aby ci za jego natchnieniem tworzyli nowe doktryny, ale aby dzięki Jego asystencji mogli zachować nienaruszenie i wykładać wiernie Objawienie, czyli Depozyt Wiary przekazany przez Apostołów” (Dnz 3070).
    62.Ponieważ herezja albo to, co w sposób oczywisty sprzyja herezjom, nie może być kwestią posłuszeństwa. To posłuszeństwo winno służyć Wierze, nie zaś Wiara posłuszeństwu ! Zatem w tym przypadku „trzeba słuchać bardziej Boga niż ludzi” (Dz Ap 5,29).

    msza_swieta_falszywa_podziemie.jpg

    Nowy ryt mszy

    msza_swieta_prawdziwa_podziemie.jpg

    Msza Święta Wszechczasów

    Za; http://www.msza.com.pl/msza-swieta

    Polubienie

  28. Tak się tylko zastanawiam, jaką to niemoralnością powszechną, musieliby się jeszcze ujawnić deformatorzy Kościoła Katolickiego, aby zwykły lud dostrzegł w końcu, to brzemię hańby mu nałożonej. Z drugiej zaś strony, nie ma takiego obowiązku aby tradycjonalistyczni Rzymsko-Katoliccy Księża i Biskupi doprowadzali do zbawienia dusz całego tego ludu. Zbawienie uzyskają tylko ci co będą mieli wolę zbawienia, o innych, jak nie chcą, to nie warto kopii kruszyć. Im mniej przebierańców w ruchu tradycjonalistycznym, tym lepiej. Obawiam się, że odstępstwo moralne hierarchów posoborowej mafii jest ugruntowane odmoralnieniem prowadzonego życia szarego ludu. Te dwie wojny światowe, miały być może służyć temu odmoralnieniu, lub po prostu wykorzystano nadarzającą się okazję, nie pozwolono zmarnować degrengolady relatywizmu powojennego.

    Ta mafia dlatego też, tak łatwo przejęła nad tym szarym ludem swój „rząd dusz”, gdyż amoralność jest taką pseudonaukową metodą życia społecznego, rozgrzeszającą popełnione winy bez jakichkolwiek konsekwencji.

    Jedynym rozsądnym działaniem w obecnej sytuacji jest wykorzystywanie jak to jest tylko możliwe dobrodziejstw wypływających z dostępności powszechnej mediów internetowych, dla szerzenia PRAWDY.

    Ten szary lud, do którego też przez spory czas swojego życia należałem, nie rozumie że powszechny dobrobyt życia doczesnego jest możliwy do uzyskania jedynie i wyłącznie poprzez ustanowienie PRAWA stanowionego w pełni zgodnego z naukami Pana Jezusa Chrystusa.

    Ten szary lud ciągle celowo utrzymywany jest w przekonaniu, że wszelkiej niedoli tego ludu winne są tylko złodziejskie i oszukańcze partie polityczne, ich przywódcy lub bandyckie korporacje.

    Ten szary lud nie zdaje sobie sprawy z tego, że te oszukańcze i złodziejskie partie polityczne, żydowscy banksterzy, bandyckie korporacje, itp. nie miałyby racji bytu, gdyby nie to, że zwyrodniali moralnie hierarchowie posoborowego Kościoła Katolickiego kolaborują z tymi uzurpatorami przeciwko temu szaremu ludowi.

    Otóż, należy głośno zacząć o tym mówić, że całe to zło, bieda i wyzysk, w Polsce i na Świecie jest wynikiem przyzwolenia i współudziału w korzyściach z takiego stanu, przez hierarchów i księży wyznających amoralność deformowanego posoborowego Kościoła Katolickiego.

    Mam wrażenie, że jeżeli kiedykolwiek ten szary lud się o tym przekona, to kontrreformacja Kościoła Katolickiego będzie możliwa do przeprowadzenia w ciągu jednego tygodnia.

    Polubienie

  29. Ratuj sie kto moze ! Franciszek zabral sie za reorganizacje Watykanu! Jezeli wierzyc pierwszym doniesieniom mediow papiez gruntownie ma zmienic oblicze Watykanu tak zeby Kosciol mial w koncu oblicze sluzacego biednym!Likwidacji ulegnie szereg departamentow z ktorych kilka przejmie pod swoja osobiste zarzadzanie sam papiez w pierwszym rzedzie sprawy uchodzcow ,jak wiadom konik paradny i oczko w glowie Lucyferianow!Ano zobaczymy ,jak to mowia Holendrzy ,w ktorym miejscu statek osiadzie na mieliznie…..
    Wizyte w Watykanie zlozyl tez nie kto inny jak sam Zukerberg.Zachodnie TV pokazaly moment przywitania sie goscia z papiezem ,Zuker stal wyprostowany jak struna ,zeby mu pobratymcy nie zarzucali ,ze sklonil przed Franciszkiem swoj Zukerleb!! O dziwo ,papiez nie pocalowal go w reke!Zuker przyprowadzil tez ze soba swoja zone ,Chinke o figurze przypominajacej kotwice.O urodzie juz nie wspomne.Oczywiscie nie miala nakrytej woalka glowy ,co jest o tyle dziwne ,ze chyba jest tam w Watykanie jakis mistrz ceremonii ,ktory dba o oprawe takich spotkan i powinien uprzedzac gosci o obowiazujacaej ich etykiecie!Na koniec Zuker podarowal papiezowi model samolotu na ogniwa sloneczne stwarzajac twardy orzech do zgryzienia mediom ,ktore lamia sobie teraz glowe nad symbolika tego prezentu!

    Polubienie

  30. Plan depopulacyjny dla Polski (13-20 mln) – doc. Józef Kossecki

    DZIECI do śmieci
    numer 12/11
    Róbcie studia zamiast bachorów.

    Tylko zwolennicy teorii płaskiej Ziemi mogą twierdzić, że problem przeludnienia nie istnieje – oświadczył ostatnio w BBC sir David Attenborough, legendarny brytyjski twórca programów popularnonaukowych, w 1985 r. nagrodzony za swoją działalność tytułem szlacheckim. Attenborough jest patronem i twarzą organizacji Optimum Population Trust która stawia sobie za cel przełamanie tabu związanego z kontrolą populacji ludzkiej.

    Na stronie organizacji można złożyć ślubowanie „Postaram się mieć nie więcej niż dwoje dzieci!” i znaleźć wyliczenie wskazujące, że bez podobnych postanowień w 2050 r. ludzi będzie 9,1 miliarda, co, zdaniem niektórych badaczy, 5-krotnie przekracza optymalną populację Ziemian. Optymalną – czyli taką, która jest w stanie funkcjonować w nieskończoność w oparciu o odnawiające się dobra naturalne, nie zaburzając równowagi ekologicznej i nie zmierzając do pewnej katastrofy.

    Gdziekolwiek kobiety mają prawa polityczne i wykształcenie, gdzie istnieje dostęp do nowoczesnych sposobów kontroli urodzin – poziom dzietności spada. Wszystkie te przejawy cywilizacji obecne są w południowoindyjskim stanie Kerala. I tam dzietność wynosi 1,1, podczas gdy w Indiach 2,8. W buddyjskiej Tajlandii 1,8, w katolickich Filipinach 3,3 – mówi Attenborough.

    Zjawisko prowokowanego i wspieranego przez katolicyzm nieopanowanego „rozmnażactwa”, które prowadzi do dewastacji Ziemi, Attenborough nazywa słoniem w salonie – czyli problemem, który mimo jego oczywistości wszyscy starają się ignorować. W tym wypadku uparte przemilczanie niebezpieczeństw związanych z przeludnieniem Ziemi, także przez organizacje ekologiczne, to efekt nie najlepszych skojarzeń historycznych, jakie wywołuje idea kontroli populacji: na myśl przychodzą naziści i ich koncepcje eugeniczne czy totalitarne Chiny. Zwolennicy ograniczania rozrostu populacji odpowiadają, że nie zamierzają zakazywać posiadania dzieci, lecz chcą namówić ludzi do refleksji nad tym, jak ich niepohamowany pęd do rodzicielstwa wpływa na losy planety – a więc także na losy ich własnych dzieci.

    Trudno jednak nie zauważyć, iż brytyjscy zwolennicy promocji kontroli urodzin są w dość komfortowej sytuacji – wedle badań opinii publicznej 33 procent wyspiarzy uważa wysoki przyrost naturalny za najważniejszy problem zagrażający przyszłości Królestwa. W Polsce, gdzie przyrost naturalny jest minimalny – co jest jedną z niewielu dobrych rzeczy, które o naszym kraju można powiedzieć – każdego dnia jesteśmy przekonywani, że to prawdziwe nieszczęście, które doprowadzi ojczyznę do ruiny. I że obowiązkiem każdego Polaka katolika jest produkować progeniturę w maksymalnej liczbie. Kościół katolicki ma nawet specjalne święto dedykowane tej idei, które wypada w najbliższy piątek.

    25 marca decyzją J. P. 2 Kościół kat. obchodzi Dzień Świętości Życia. Z tej okazji w całym kraju odbędą się marsze i parady, z których największa – warszawski Marsz Świętości Życia Światło dla Życia – zacznie się nie jedną, ale dwoma mszami celebrowanymi przez dwóch biskupów w dwóch różnych katedrach. Jedną odprawiać będzie abp Hoser, drugą – bp Pikus; ten sam, który 1 maja będzie celebrował warszawską imprezę z okazji beatyfikacji papieża. Potem domniemane tłumy entuzjastów życia uczestniczące w nabożeństwach na Pradze i Starym Mieście wyruszą pieszo ulicami Warszawy, aby spotkać się pod kolumną Zygmunta, skąd z pochodniami – taka nowa stołeczna tradycja – przejdą na plac Piłsudskiego, gdzie pod tzw. krzyżem papieskim wypuszczą w niebo baloniki symbolizujące dzieci poczęte i te, które dopiero się poczną.

    Bardziej zaangażowani w sprawę świętości życia mogą – korzystając z pośrednictwa strony internetowej Marszu Świętości Życia – zorganizować własny nastrojowy koncert Oli Nieśpielak, profesjonalnie i bez zbędnych kłopotów. Jak dowiadujemy się od organizatorów marszu, piosenki mają pozytywny wydźwięk, mówią o miłości, radości życia, nadziei, a ponadto pomiędzy piosenkami Ola recytuje wiersze Ojca Świętego Jana Pawła II – przypominając publiczności o Jego szacunku dla każdego życia. Ile trzeba zapłacić za ten cykl radosnych uniesień, nie wiadomo, ale pozwalam sobie domniemywać, że za darmo nie jest, wziąwszy pod uwagę stopień zaangażowania artystycznego, którego wymaga.

    Jeszcze bardziej w krzewienie daru życia zaangażowała się Zielona Góra, gdzie odbywa się nie jeden marsz, ale cały Festiwal Życia, w ramach którego mieszkańcy miasta mogą uczestniczyć w imprezie o intrygującej nazwie „Nieszpory za miasto – Modlitwa 0 cud poczęcia”, a także obejrzeć sztukę „Oskar i pani Róża” w wykonaniu kleryków seminarium duchownego. (Ciekawe, jak klerycy rozwiążą zagadnienie obsady, zważywszy, że „Oskar 1 pani Róża” to historia umierającego na raka 10-latka i staruszki wolontariuszki).

    Ponadto zielonogórzan czeka koncert muzyczny „Cuda Jana Pawła II” oraz msza, podczas której zgromadzeni będą mogli podjąć trud duchowej adopcji dziecka poczętego zagrożonego zagładą, składając przyrzeczenie: Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli 0 byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia 1 za najcenniejszy skarb Narodu.

    Wedle raportu Living Planet Report opracowywanego przez naukowców różnych dziedzin na polecenie światowego potentata ekologii organizacji WWF, „pojemność” Polski wynosi między 13 a 20 milionami ludzi. 39 milionów Polaków co roku zużywa dwa razy więcej dóbr naturalnych niż piękna nasza Polska cała jest w stanie z siebie wydać. •

    agnieszka.wolk-laniewska@redakcja.nie.com.pl

    Attenborough twierdzi, iż winę za narastające przeludnienie ponoszą zorganizowane religie, a szczególnie Kościół katolicki ze swoją średniowieczną obsesją w sprawie kontroli urodzin i patriarchalnym stosunkiem do kobiet.

    http://nie.com.pl/archiwum/dzieci-do-smieci/

    Polubienie

  31. Prof. Jerzy Robert Nowak:
    AntyPolak Jerzy Stuhr-synem prokuratora z czasów stalinowskich

    Kolejny ciekawy przyczynek do znaczenia rodowodu z „czerwonych dynastii”.
    Aktor Jerzy Stuhr niedawno wyznał w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że jego ojciec był prokuratorem w czasach stalinowskich. (Por. Jerzy Stuhr o „dobrej zmianie” według PiS w wywiadzie udzielonym Grzegorzowi Wysockiemu z Wirtualnej Polski 3 sierpnia 2016 r.) Nieprzypadkowe w tym kontekście wydają się niedawne drwiny J. Stuhra z „żołnierzy wyklętych”. A także utrzymujące się u Stuhra jako efekt „internacjonalistycznego” wychowania skrajne uprzedzenia antypolskie. Już w wywiadzie dla „Tygodnika Solidarność” z 14 maja 1993 roku Stuhr uskarżał się na nasze społeczeństwo, w którym „panoszy się polactwo”.. W wywiadzie dla „Newsweek”-a z 10 listopada 2011 r. Stuhr powiedział: „Antysemityzm, płytki katolicyzm…i histeryczny patriotyzm. Z tego składa się polskość (…)” .Antypolskie uprzedzenia Jerzego Stuhra najwyraźniej przejął po nim jego synalek Maciej Stuhr ( (ten z „Pokłosia”), który pisał, że to Polacy pod Cedynia przywiązali dzieci do machin oblężniczych.

    http://www.polishclub.org/2016/08/27/prof-jerzy-robert-nowak-antypolak-jerzy-stuhr-synem-prokuratora-czasow-stalinowskich/

    Polubienie

  32. Co się dzieje na świecie – 31.08.2016.

    F. William Engdahl:

    Olbrzymia odpowiedzialność Rosji

    Rosyjska decyzja o udzieleniu pomocy wojskowej rządowi w Damaszku znacznie zmieniła geopolityczną mapę świata. Waszyngton chwilowo woli reagować słownie, bez wątpienia planując swój następny ruch. Interwencja Rosji obnażyła fałszywość stanowiska USA w sprawie Bliskiego Wschodu i pokazała światu, że Waszyngton łże, że wspiera tych samych terrorystów, którzy mieli rzekomo stać za zamachami z 11 września 2001 w Nowym Jorku i Pentagonie. Krytyczne pytanie brzmi: ‚Jaki plan strategiczny ma Moskwa, by utrzymać pokój na świecie po pokonaniu Państwa Islamskiego?’

    Z taktycznego punktu widzenia Rosja wykonała genialny, niespodziewany ruch, skierowany przeciwko pewnym bardzo złym kręgom w USA, zapraszając Waszyngton do wspólnej koalicji w celu walki z terrorystami w Syrii, do prowadzenia autentycznej „wojny z terroryzmem” – która to oferta została natychmiast odrzucona przez prezydenta Baracka Obamę. Akceptując prośbę legalnego rządu Baszara al-Asada o pomoc w walce z poważnym zagrożeniem ze strony IS, Al-Kaidy (Front al-Nusra) oraz wielu innych, wyjętych spod prawa band terrorystycznych, w większości złożonych z psychopatycznych zagranicznych najemników z co najmniej 80 obcych krajów, Rosja ściśle stosuje się do postanowień Karty ONZ. Stany Zjednoczone, które od ponad roku bombardują niepodległe państwo bez jego zgody, nie przestrzega prawa międzynarodowego.

    Ciąg dalszy tu:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/08/31/co-sie-dzieje-na-swiecie-31-08-2016/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s